krakow wizualizacja malego rynku Ożywianie Małego Rynku w Krakowie, czyli likwidacja parkingu i generalny remont, rozpocznie się w środę 24 stycznia. Inwestycja ma zostać sfinalizowana na początku czerwca, tak aby rynek cieszył się życiem podczas obchodów 750-lecia lokacji miasta. Oddanie placu ludziom, który do tej pory zagarnięty był przez samochody, kosztować będzie 12 mln złotych. Dużo, ale gdy w grę wchodzą materiały sprowadzane z rozrzuconych po całym świecie miejsc jak Indie czy Brazylia, cena przestaje zaskakiwać, daje jedynie do myślenia. Czy rzeczywiście Mały Rynek wymaga aż takiego zachodu? Najwidoczniej tak, skoro ma to być wschodząca gwiazda na firmamencie krakowskich miejsc użyteczności publicznej.

Jak donosi Gazeta Wyborcza, po remoncie Mały Rynek weźmie na siebie większość imprez oraz targów. Natomiast na Rynku Głównym, chlubie Krakowa, odbywać się mają tylko wydarzenia z najwyższej półki. krakoff.info chwali sobie kameralne imprezy, dlatego już teraz możemy powiedzieć, że Mały Rynek ma szanse stać się naszym ulubionym placem. Tym bardziej, że projekt przewiduje postawienie ławek, donic z kwiatami, fontannę oraz pomnik Bolesława Wstydliwego, który lokował Kraków. Z tym ostatnim jest jednak mały problem – jeszcze nie rozstrzygnięto konkursu na królewską rzeźbę. Przy tych nakładach finansowych wybór musi być trafny, w przeciwnym wypadku wszyscy będziemy czuć się zakłopotani.