Studenci zbudują szkołę

W Dar es Salaam w Tanzanii powstanie murowana, dwupiętrowa szkoła z 17 klasami m.in. dzięki krakowskim studentom, którzy do Afryki pojadą już we wrześniu. Mająca powstać w dziewięć lat szkoła, to inicjatywa polskiej misji franciszkańskiej, która dostrzegła problem wyżu demograficznego Tanzanii i tego co się z nim bezpośrednio wiąże – braku szkół mogących wykształcić wszystkie dzieci.
Teren pod budowę placówki misjonarze otrzymali od zamożnych autochtonów. Gorzej wygląda sprawa finansowania inwestycji. Rząd tanzański pokryje jedynie część kosztów. O pozostałe środki mają zadbać m.in. krakowscy studenci, którzy szukają sponsorów, partnerów medialnych, organizują koncerty i warsztaty o Afryce. A ci co jadą na Czarny Kontynent, tak mówią o swoich zadaniach:
Będziemy pracować przy prostych pracach budowlanych i wykończeniowych, opiekować się dziećmi, pomagać w nauczaniu. Do tej pory sposób pomocy innych krajów dla Afryki często był krytykowany. Na miejsce docierała jedna trzecia wysyłanych środków, reszta była rozkradana. Ta szkoła to coś realnego, coś, co nie zginie podczas przekraczania granicy. Warto się w to zaangażować
- opowiada Gazecie Wyborczej Sylwia Kowalik, studentka WSE, która wraz z innymi śmiałkami już zbiera pieniądze na wyjazd.
Swoją drogą ciekawe czy do czasu oddania szkoły Tanzania przystąpi do programu Jeden laptop na dziecko?
foto:
brian carlson dzięki flickr.com





















