
Nie tak dawno media obiegła informacja o szybkich pociągach mających zacząć kursować po polskich torach jeszcze przed Euro 2012. Tym samym Polska wreszcie zacznie inwestować w zaniedbaną od wielu lat infrastrukturę kolejową. Na dowód tego, że transport szynowy wciąż jest w cenie, a rozwój nie jest mierzony tylko w kilometrach autostrad, przywołam informację z Dziennika, o sojuszu największych europejskich przewoźników kolejowych, którzy postanowili walczyć o pasażerów z tanimi liniami lotniczymi.
I tak, siedmiu gigantów (niemiecki Deutsche Bahn, francuska szybka kolej TGV, narodowi przewoźnicy z Austrii, Szwajcarii, Belgii oraz Holandii i Wielkiej Brytanii) powołało do życia projekt Railteam, wzorowany na lotniczych sojuszach takich jak Star Alliance. Kluczowe połączenie tego projektu, Paryż – Strasburg – Zurich, według zapowiedzi uruchomione zostanie w grudniu, a już w czerwcu wyruszą pierwsze pociągi z Paryża do Frankfurtu nad Menem.
Railteam stawia na szybkość, dzięki której chce skutecznie konkurować z transportem samolotowym. Dlatego zapowiada, że np. przejazd z Londynu do Paryża trwać będzie zaledwie 2 godz. 15 minut, a z Londynu do Brukseli – godzinę i 51 minut. Ponadto, sojusz chce odbierać klientów tanim liniom lotniczym dzięki gęstej siatce połączeń, a także częstotliwości kursów. Na trasę Paryż – Bruksela – Amsterdam codziennie wyruszy pięć superszybkich pociągów, a pasażerów kusić będą także m.in. programy lojalnościowe, ujednolicone ceny biletów, dostęp do wygodnych poczekalni i darmowego internetu na stacjach oraz w czasie podróży.
Mam nadzieje, że PKP, kiedy ruszą już pierwsze szybkie pociągi, będą starały się dołączyć do sojuszu.
foto:
whobee dzięki flickr.com
źródło: Magazyn Obywatel

2 comments
marwila says:
maj 22, 2007
Znakomicie!! Nie planowalam podrozy do paryza, ale jesli bedzie pociag, w rozsadnym tempie i tani z Frankfurtu to chyba sie wybiore. Oby PKP zaczelo troszke myslec i inwestowac. OBy zaczelo zanim caly tabor zardzewieje i zlikwidowane zostana ostatnie tory kolejowe…p.
Marek says:
maj 27, 2007
Jakoś sobie tego nie wyobrażam. TGV w Polsce, to Mission Impossible! Do realizacji takiego przedsięwzięcia potrzebne są nowe tory, bo na tych starych pociągi się rozlecą. Całe Euro 2012 to misja niewykonalna w naszym państwie. Brakuje pieniędzy na wszystko, a co dopiero na realizację takich planów. Jedno jest pewne. Na całej linii zawiedziemy, bo u nas brak jest logicznego myślenia. Na samych kłótniach, wykupie gruntów i braku koordynacji prac, stracimy trzy lata. W dwa lata nie zdążymy.