krakow pawilon wyspianski 2000

Po ostatniej awarii fontanny na Małym Rynku przyszedł czas na usterkę innej inwestycji lokacyjnej – pawilonu Wyspiański 2000 na Placu Wszystkich Świętych. Tym razem to nie niedoskonałości konstrukcji, czy, jak twierdzi inwestor, zamierzone działanie, ale ludzka ciekawość stała się powodem wpadki.

Uszkodzona została ruchoma elewacja pawilonu. Cegły składające się na front budynku umocowano na stalowych prętach, które obracając się zamykają lub otwierają wnętrze. Całość została zaprojektowana w ten sposób, by móc sterować światłem w pawilonie i w razie potrzeby stworzyć półmrok niezbędny do efektownej prezentacji witraży.

Projektanci nie przewidzieli jednak niespożytej energii i ciekawości turystów i mieszkańców Krakowa.

Ludzie, obracając cegłami, spowodowali, że w części z nich doszło do uszkodzenia mocowań. Poluzowane fragmenty konstrukcji zaczęły blokować mechanizm

- tłumaczy Gazecie Wyborczej Krzysztof Ingarden, który zaprojektował pawilon. Robotnicy zamontują teraz instalację zabezpieczającą mechanizm przed kolejnymi awariami powodowanymi rękami przechadzających się po Placu Wszystkich Świętych ciekawskich.

foto:by nc nd fake plastic girl dzięki flickr.com
źródło: krakownews.pl za Gazetą Wyborczą