dwa kufle lokalnego piwa

W Krakowie lokalnych browarów jest jak na lekarstwo, a od przyszłego roku może nie być ich wcale. Jak informuje serwis piweczko.org, jeszcze działający producenci piwa są bliscy zakończenia działalności.

Z nieoficjalnych doniesień wynika, iż właściciel Relakspola jest zmęczony prowadzeniem browaru i myśli o jego sprzedaży bądź zamknięciu. Oznacza to problemy także dla Starego Krakowa, który od wspomnianego browaru dzierżawi linię produkcyjną, gdyż nie stać go na budowę własnego zakładu. Lokalni producenci rozważają nawet przeniesienie produkcji np. do Zawiercia, ale to z powodu odległości odbije się na pewno na cenie pierwszych krakowskich piw typu Ale.

Kolejnym problemem z którym boryka się Stary Kraków, produkujący piwo w bezzwrotnych butelkach, są kłopoty dostępności opakowań – braki w hutach, kolejki, terminy, czasy oczekiwania. To może przełożyć się nawet na brak piwa butelkowego do końca roku. Jak widać nie jest łatwo być lokalnym przedsiębiorcą w czasach kiedy polscy konsumenci wciąż są na etapie fascynacji wszystkim co zagraniczne i korporacyjne.

Cynk o piwku dał Brocha.
foto:by nc Ryan Greenberg dzięki flickr.com