Comarch zablokowany

Niespodziewane kłopoty z dojazdem do pracy miało dziś sporo pracowników firmy Comarch. Zamiast na rowerach, jak zwykle ulegli wykreowanemu przez reklamy złudzeniu szybkości i przyjechali do pracy samochodem. Niestety wpadli w pułapkę zastawioną, jak poinformował mnie Szyba, ok. godz. 8.30 przez drogowców, którzy zablokowali prawoskręt z al. Jana Pawła II, robiąc przecież dobrze właśnie zmotoryzowanym. Trudną sytuację pogarszała jeszcze zrobiona przez robotników wyrwa w drodze, przez którą posiadacze niskopodłogowych, tzn. zawieszonych niżej samochodów, nie byli w stanie przejechać.
Brak koordynacji czasu pracy drogowców z godzinami funkcjonowania korporacji, był przyczyną nawet 20 minutowych spóźnień pracowników Comarchu. A przecież wystarczyłoby poczekać z wymianą nawierzchni do godz. 9.30, albo jeszcze lepiej, wysłać dzień wcześniej emaila do kilku pracowników z SSE Czyżyny z informacją o planowanych pracach i prośbą o dojazd komunikacją bądź rowerem. Chyba się rozmarzyłem, bo taki obrót spraw owszem jest możliwy, ale nie w Polsce.























No takiego njusa tu się nie spodziwałem! Po pierwsze co się Marcinie martwisz niskozawieszonymi kolumbrynami, po drugie co Cię obchodzi Comarch, masz tam udziały? zasiadasz w zarządzie? nie słyszałem, żeby to była spółdzielnia, a przynajmniej spółka pracownicza… Ja raczej gratulowałbym robotnikom drogowym świetnie wykonanej roboty, sytuacjonistycznego happeningu, piasku sypniętego z lekka w tryby (choć nie światowej to przynajmniej lokalnej krakowskiej) machiny pracy.
Well done, boys!
A KrakOFF proszę by nie zamieniał się w radiotaxi donoszące o porannych korkach.
@luk
chcialem tego njusa napisac w tonie sarkastycznym, ale najwidoczniej mi nie wyszlo, bo wcale mi nie zal tych co sie tam pozawieszali.
bede musial popracowac jeszcze nad stylem wypowiedzi
Oj Marcin, a ty myślisz, że oni w zdiku maja emaile i te no – internety?
@luk
…hm…..no mam kilka możliwości. Np. pojechać portalem gazeta.pl- i zasugerować, że zapewne jesteś bezrobotny, i nie stać cię na “niskozawieszoną kolumbrynę” (co to jest koluMbryna?- tu można pojechać, że jesteś uczniem co najwyżej gimnazjum). Można pojechać Onetem- i zasugerować, że jesteś gestapowcem z Wisły, i zawsze wierni kibice Cracovi cię znajdą…itp. Można pojechać “Naszym Dziennikiem”- i zasugerować, że boli cię sukces polskiej firmy, i że jesteś związany z Michnikiem, Geremkiem, i razwiedką.
Na szczęście doczytałem komentarz, że sarkazm miał to być- i mi przeszło :-). Dziś przed szczytem komunikacyjnym korek sięgał okolic ronda Czyżyńskiego. Durnowatość osób przeprowadzających remonty jest- jak mawia premier- porażająca. Wystarczyłaby taczka betonu, żeby umożliwić bezpieczny i w miarę płynny zjazd z asfaltu. Można było np. opracować taki harmonogram, żeby np. jeden z wjazdów był możliwy. Przez debilizm osób odpowiedzialnych za remont została zakorkowana kolejna trasa dojazdowa…ręce i cycki opadają….
@szyba
qrwa jacy gestapowcy z Wisły! Miało wyjść śmiesznie?!
wiernych kibiców sracovia w tym mieście nie ma, co tydzień przerzucają się z sympatiami, nie ma ich nawet na meczach swojej drużyny. śmierdzący klubik karola w. hahaha
banda obrzezańców z peryferyjnych blokowisk!
tak wiec szyba ty uważaj by ciebie Wisła nie zalała ;)
@seth & szyba
nie bądźcie śmieszni z tą swoją wojną klubików
:-). Mnie nie interesuje wojna klubików. Interesuje mnie, że jakiś półgłówek zablokował miejsce, gdzie pracuje pare tysięcy osób, a przy okazji- jedną z głównych arterii Krakowa. Rozumiem jednak, że nie wypada o tym pisać….
Rozumiem, że nie czytałeś mojej wypowiedzi na temat debilizmu osób zajmujących się remontami…
dla rodowitych krakowian to nie klubik tylko Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków:)
klubiki są na rynku i jego ścisłej okolicy dla faników cyfrowych bicików;)
Jak zwykle mało kształtny i ciekawy artykuł. Czyżby totalnie juz brakowalo tematow do pisania? Jak nie o kocie to o kmiocie… Bez sensu. Idee poszly sie je…c, a wzięły górę szablonowe pokazowki rodem z onetu… koszmar. Maksymalnie ton sarkastyczny ci nie wyszedl. Powloka szara, wnetrze grafitowe, idee sciagniete z netu… szum medialny. Polecam studium przypadku – dziennikarstwo nie z przypadku.
@gosciu
moze i bezksztaltne pisze teksty, ale je czytasz i nawet komentujesz, co mnie cieszy, bo jestes osoba, ktorej sie chce. szkoda, ze kanalizujesz swa energie na wypowiedzi jak zywcem wyjete z forum wyborczej. pytanie: o jakich ideach mowisz, co to niby poszly w las?
Komenty nie są i nawet nie kształtują się na rodem z forum GW. Jeśli chodzi o “kanalizowanie energii” zdecydowanie nietrafione określenie.
Idee? Wydawało mi się, że wchodząc na stronę krakoff.info mam zapewnioną “mądrą rozyrwkę”, ciekawe tematy, a nie pisanie o kotach – tu nie wiem po co wątek osobisty i na podstawie jego napisany artykuł – mało profesjonalnie podejście do tematu – mimo tego, że zgadzam się z tym, iż ginie zbyt dużo zwierząt na polskich drogach.
Blogersi to ludzie, którzy wg. nowych mediów kształtują rzeczywistość. Zacznij na nowo podąrzać kierunkiem pierwotnie wyznaczonym.
Może mało to dla ciebie istotne, ale w przeciwnym razie stracisz następnego chętnego do udzielania komentarzy.
Pozdrawiam.
A propos, bardzo ciężko przyjmujesz krytykę, co więcej nieudolnie bardzo się bronisz.
@gość
przyznaję, zgadzam się z Toba co do stwierdzenia “Blogersi to ludzie, którzy wg. nowych mediów kształtują rzeczywistość.” nigdzie nie jest jednak napisane, jak mają to robić. z założenia bloger to nie profesjonalista, a bardziej miłośnik, hobbysta, człowiek z pasją. Blog tym różni się od mediów profesjonalnych, że w tych ostatnich pracuje sztab ludzi, którzy wybierają tematy. poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, abyś oprócz komentowania, drogi gościu, również proponował tematy, które powinny na krakoff.info być poruszane. daj cynk, albo nawet napisz artykuł.
może i ciężko przyjmuje krytykę, ale czy nie jest przypadkiem tak, że znacznie łatwiej jest wytykać błędy niż wyrazić uznanie dla czyjejś pracy, jeśli oczywiście jest tego warta. błędy są łatwe do znalezienia i sam jestem ich świadom. a co z pozytywnym obliczem krakoff.info ? dostrzegasz w tym projekcie coś co ci się podoba? dopiero wtedy Twoja ocena będzie pełna.
Uznaje różnorodność tematów na blogu czy wartość niektórych artykułó, jednak nie uznaję konieczności wrzucania jakiegokolwiek artykułu, żeby tylko był. Szanuję pracę ludzi z pasją, chęcią dzielenia się swoimi przemyśleniami, dlatego też nie mam w zwyczaju wyrażać swojego uznania poprzez namolne i bezproduktywne słodzenie. To krytyka buduje rzeczywistość.
Swoje uznanie dla Twojego blogu wykazuję czytaniem treści na nim zamieszczanych, chyba o to ci głównie chodzi? Przyjmuję przekaz. Krytykuję, bądź przyjmuję z pokorą.
Zdystansuj się czasem do tego co ktoś Ci pisze na blogu i z pokorą przyjmij czyjeś “słowo” i czas poświęcony Twojej stronie.
Tu sprostowanie: “profesjonalizm” to abstrakcyjne słowo, a sztab ludzi nie musi równać się dobrze wykonanej robocie.
Dziekuje.
widzę, że oboje mamy podobne podejście do tematyki blogów i chyba całkiem niepotrzebnie nawzajem się atakowaliśmy. mam nadzieję, że rozumiesz, iż każdy, w tym także bloger, może mieć gorszy lub lepszy dzień = tekst. pozdrawiam serdecznie
owszem przyznaję. pozdrawiam. jestem kobietą:)