krakow czyzyny aleja jana pawla

Niespodziewane kłopoty z dojazdem do pracy miało dziś sporo pracowników firmy Comarch. Zamiast na rowerach, jak zwykle ulegli wykreowanemu przez reklamy złudzeniu szybkości i przyjechali do pracy samochodem. Niestety wpadli w pułapkę zastawioną, jak poinformował mnie Szyba, ok. godz. 8.30 przez drogowców, którzy zablokowali prawoskręt z al. Jana Pawła II, robiąc przecież dobrze właśnie zmotoryzowanym. Trudną sytuację pogarszała jeszcze zrobiona przez robotników wyrwa w drodze, przez którą posiadacze niskopodłogowych, tzn. zawieszonych niżej samochodów, nie byli w stanie przejechać.

Brak koordynacji czasu pracy drogowców z godzinami funkcjonowania korporacji, był przyczyną nawet 20 minutowych spóźnień pracowników Comarchu. A przecież wystarczyłoby poczekać z wymianą nawierzchni do godz. 9.30, albo jeszcze lepiej, wysłać dzień wcześniej emaila do kilku pracowników z SSE Czyżyny z informacją o planowanych pracach i prośbą o dojazd komunikacją bądź rowerem. Chyba się rozmarzyłem, bo taki obrót spraw owszem jest możliwy, ale nie w Polsce.