Jednoślad – miejska moda

W ramach Tygodnia Zrównoważnowego Transportu społecznie patroluję krakowskie ulice. Oczywiście tylko w drodze do i z pracy, oczywiście na rowerze. Z moich obserwacji wynika, iż rowerzystów niestety ubywa, a w ich miejsce pojawiają się samochody. Korki są wszędzie, a tłumaczenie, że wszystkiemu winne są remonty jest po prostu śmieszne. Z resztą co mnie to obchodzi, rowerzystów korki nie dotyczą. My omijamy korki, tak jak polscy politycy omijają dobre rozwiązania.
Skoro o polityce mowa, to w obliczu zbilżających się wyborów, aż się łezka w oku kręci, że nikt z naszych “wybrańców” nie odważy się na takie stwierdzenie:
Rower rozwiązuje problemy na wielu płaszczyznach
- powiedział Rasmus Prehn z duńskiej Partii Socjalnodemokratycznej. Partii, która chce zainwestować 135 milionów euro w ciągu 10 lat w i tak bardzo dobrze rozwinięta kulturę rowerową. Wystarczy zobaczyć tylko kilka wpisów z dwu kopenhaskich blogów rowerowych, aby przekonać się, że jednoślad to doskonały środek transportu w mieście. Trzeba po prostu chcieć przestać się w końcu oglądać na innych i zakończyć z mówieniem: “jak się inni przesiądą na rowery czy do publicznej komunikacji, to ja też”.
Na koniec wspomniane blogi – perełki: Dziewczyny na rowerach w Kopenhadze i Kopenhaska kultura rowerowa.
foto:
mediaeater dzięki flickr.com





















