Drogi los studenta

Niedroga kwatera to marzenie wielu krakowskich żaków, których w tym roku mocno zaskoczyły wolnorynkowe ceny wynajmu. Zarówno pokoje, jak i mieszkania są droższe średnio o 30-40 procent, informuje Gazeta Krakowska. Wszystkiemu winna jest ponoć hossa na rynku nieruchomości, ale nie bez znaczenia jest także zwykła ludzka chciwość.
Zdarza się, że mieszkanie okazuje się na miejscu dwa razy droższe niż w ofercie. Niedawno dwupokojowe, które miało być za 1200 zł, poszło za 1900
- mówi dla GK Agnieszka Rokita z Biura Pośrednictwa i Kwater Fundacji Studentów i Absolwentów UJ “Bratniak“. Modne są obecnie również swoiste castingi na lokatorów. Za studentami próbują się wstawić zaniepokojeni rektorzy krakowskich wyższych uczelni, którzy apelują do właścicieli o rozsądne ceny, a Bratniak przestrzega, że przesadne windowanie cen, może się zakończyć przedwczesnym opuszczeniem przez studentów wynajmowanego mieszkania.
foto:
kr4gin dzięki flickr.com






















Czytałem o tym w Wyborczej – dobrze, że już mam to za sobą i niestety doświadczyłem wszystkiego za wyjątkiem castingu :]
racja, ceny mieszkan i pokoji wzrosly straszliwie. tez znalazlem dosc tanio. co do castingu to nie mialem stycznosci ale gdybym sie spotkal z czyms takim to pewnie nerwy by wziely gore i powiedzialbym im co o tym mysle i po prostu wyszedl.