przenosna toaleta

W Polsce miejskie toalety, zwane niegdyś publicznymi szaletami, zwykle mają to do siebie, że albo ich nie ma, albo nie ma się ochoty z nich korzystać. Tak właśnie wygląda sytuacja na Plantach w Krakowie. Jakiś czas temu pojawiły się tam przenośne toalety oferujące znacznie więcej prywatności, niż te z obrazka powyżej, ale sądząc po unoszącej się w ich okolicy woni, czystością nie grzeszą. Razu jednego widziałem też, jak owy plastikowy wychodek leżał przewrócony. Ot, powaliło go weekendowe pijaństwo.

Swoją drogą to zastanawiam się, jak to możliwe, że w mieście tak usilnie zabiegającym o turystów, w centrum miasta, na jednym z najcenniejszych pasów zieleni, stawia się paskudne, śmierdzące, plastikowe ustępy. Ja rozumiem, że to jest prawdopodobnie doraźne rozwiązanie, tylko boję się, żeby to co tymczasowe, nie wpisało się na stałe w krakowski krajobraz.

A pomysłowy gadżet ze zdjęcia „rozwiązujący” problem braku wychodka, znalazłem wśród słodkich inspiracji na miood.pl.