Rowerem do urn wyborczych
Starając się nie opowiadać tutaj za żadną opcją polityczną, powiem tylko tyle: głosujmy 21 października.
A teraz krótko o tym skąd polityka na blogu krakoff.info. Piszę o polityce, bo wreszcie zainteresowała się ona moimi problemami. Dokładniej rzecz ujmując, jeden z krakowskich kandydatów do sejmu – Łukasz Gibała, dostrzegł rowerzystów i ich bolączki. Jego sztab wyborczy zebrał prawie 9 tysięcy podpisów pod petycją do władz miasta w sprawie poprawy warunków poruszania się rowerem po Krakowie. Petycja zostanie przekazana dziś, 15 października, prezydentowi Jackowi Majchrowskiemu. Najpierw jednak o g. 15 na Małym Rynku zgromadzą się cykliści i razem z kandydatem do sejmu przejadą pod Magistrat.
foto:
jean baptiste soufron dzięki flickr.com
źródło: Miasta dla rowerów






















Przepraszam, czy to nie pod tą petycją były zbierane podpisy na Plantach w pobliżu przejścia podziemnego przy Dworcu? Nie wiem, czy to było jakoś ze sobą związane, ale któregoś dnia w tym miejscu (jakoś w zeszłym tygodniu bodajże) natknąłem się tam na liczną grupę rowerzystów (a raczej – zdaje się – rowerzystek), które za zadanie przyjęły jeżdżenie po Plantach z piskiem na ustach i rozjeżdżanie pieszych. Sorry, ale chyba nie tędy droga…