Krakow.pl – czytaj co dwa tygodnie

Krakowscy urzędnicy, którzy w przyszłym roku mają dostać wyższe pensje, wymyślili jak skutecznie i bezsensownie wydawać publiczne środki pod przykrywką informowania społeczeństwa.
W dobie digitalizacji życia, kiedy nawet tygodniki opinii, przynajmniej w wydaniach internetowych, w swej formule zbliżają się do dzienników, ktoś w UMK postanowił, że trzeba o sprawach takich jak: inwestycje, remonty, kalendarium spotkań prezydenta Krakowa, plany zagospodarowania przestrzennego, prezentacje Wydziałów UMK, informować w darmowej miejskiej gazetce. Czytaj co dwa tygodnie, to sposób magistratu na dotarcie do obywatela.
Czyżby rzekomo super popularna oficjalna prezentacja internetowa krakow.pl docierała do węższej niż się można spodziewać grupy? Czy naprawdę potrzeba rozdawać co dwa tygodnie 24 strony zadrukowane np. poradami typu jak załatwić sprawę w urzędzie? Może zamiast poradnika, wystarczy po prostu uprościć procedury i zacząć dobrze traktować petentów.






















[...] pomysł wydawania co dwa tygodnie bezpłatnej gazety miejskiej, kiedy oficjalnie o nim komunikowano na krakow.pl, wydał mi się [...]
[...] udało mi się dostać darmowej, acz m.in. za moje pieniądze wydanej, gazety miejskiej Kraków.pl. Od samego początku jestem przeciwnikiem wyrzucania pieniędzy na coś, co spokojnie i z powodzeniem może funkcjonować w sieci. A jeśli [...]