Krakowscy radni nareszcie przegłosowali antynikotynową uchwałę zakazującą palenia papierosów na przystankach komunikacji miejskiej. Zakaz nie ogranicza się tylko do tych miejsc i po wejściu w życie, czyli tuż po jego ogłoszeniu przez wojewodę małopolskiego, będzie obowiązywał również w trzech parkach – Krakowskim, Bednarskiego i Jordana, a także we wszystkich ogródkach jordanowskich na terenie miasta Krakowa.
Egzekucją zakazu, za którego złamanie grozić będzie mandat od 50 PLN wzwyż, zajmie się straż miejska. Ta obiecuje nowe obowiązki traktować z należytą powagą i z całą surowością karać palaczy.

11 comments
seth says:
gru 20, 2007
ok UMK podjał uchwale ale juz kiedys Trybunal KOnstytucyjny orzekł juz zakaz palenia na przystankach za niezgodny z konstytucją?!
w sumie to mi to wisi, bo i tak przemieszczam sie samochodem;)
xaaz says:
gru 20, 2007
Radni będą musieli oznaczyć teren wszystkich przystanków, mam nadzieję że za własne pieniądze , nie podatników.
Inaczej wojewoda znów im uchyli ich genialną uchwałę ;)
karpiu says:
gru 21, 2007
Tym razem zaskakuje mnie entuzjazm autora wpisu. Jak juz ktos slusznie zauwazyl nie wiadomo gdzie zaczyna sie i konczy teren przystanku.
Karkolomna uchwala z pewnoscia natomiast spodoba sie straznikom miejskim, ktorych zadania jeszcze bardziej zaweza sie do wypisywania mandatow czyli do tego w czym sprawdzja sie znakomicie :(
Zachodze tez w glowe jak na swiezym powietrzu, w otwartej przestrzeni moze komus przeskadzac dym papierosowy?! Jak dlugo nie dmucha sie komus prosto w twarz tak dlugo problemu wedlug mnie nie ma. Wiekszosc palaczy zachowuje zreszta kulture i dymi sobie za/obok przystanku. A jesli dalej komus to przeszkadza to czy do jasnej anielki nie prosciej jest zwrocic jednemu z drugim uwage, zeby odszedl 2m dalej tylko trzeba wytaczac armate w postaci uchwaly, angazowac straz i narazac nieswiadomych niekrakusow na reperkusje??? Co do zakazu w parkach to jeszcze wiekszy absurd…
Dlatego uważam, ze to dalece bzdurny przepis.
Dlaczego nie wprowadzi sie podobnego zakazu w pomieszczeniach zamknietych?
Dla porządku- nie palę i tez jestem przeciw biernemu paleniu! Nie tedy jednak droga…
brocha says:
gru 21, 2007
ja podzielam optymizm autora. mam nadzieje, że to dopiero początek!
marcin wójcik says:
gru 21, 2007
@karpiu
zwracanie uwagi daje rezulatat najczęściej odwrotny. palący, a jeśli jest ich grupa to tym bardziej, stają się bardziej agresywni i często złośliwie dmuchają po uwadze w twoją stronę. niestety, z kulturą palenia na przystankach jest gorzej niż pisesz, przeważnie palą pod wiatą, a są i tacy co gaszą peta wchodząc do traqmwaju i ostatnią ‘chmurę’ wypuszczają w pojezdzie. mialem nieprzyjemność doświadczyć kilkakrotnie, a komunikacją jeżdżę tylko w zimie.
marcin wójcik says:
gru 21, 2007
jeszcze tylko dodam, że też wolałbym wprowadzenie zakazu w barach, klubach, restauracjach, a nie na przystankach, ale chyba rozumiem radnych, którzy boją się uchwalić takowy, bo w ten sposób ingerowaliby w przestrzeń zarządzaną przez prywatne osoby. teraz ograniczyli się do terenów miejskich.
m@koomba says:
gru 21, 2007
Ja nie palę, a mimo to nie przeszkadza mi palenie na przystankach. Jak komuś przeszkadza, to niech się odsunie, albo poprosi o odejście palacza o te 2-3 metry.
Park Jordana chcą zrobić jakąś dziwną enklawą, oderwana od rzeczywistości, bez papierosów, bez alkoholu (nawet w zamkniętych opakowaniach nie można wnosić alkoholu na teren parku !), bez hałasującej młodzieży itd itp. Później dzieci wyjdą na ulicę i doznają szoku widząc coś zupełnie innego niż w tym pięknie sielankowym parku.
Conrados says:
gru 22, 2007
Jestem za zakazem palenia pod wiatami przystanków, w parku to już dyskusyjne. Co do kawiarni i innych lokali, to już w sumie zależy od intencji właścicieli. Jeśli ktoś chce zrobić knajpę dla palących to jego prawo, w końcu ktoś mógłby zrobić knajpę do której można by wchodzić z psem i wielu osobom mogłoby się to też nie podobać.
Choć palacze mogliby nie rzucać petów pod nogi, tak jak właściciele zwierząt mogliby sprzątać kupki ich pupilów z chodników. Sam nie palę ani nie lubię dymu, jednak chyba potrafię popatrzeć na tę sprawę z dystansem. Sprawa musi być jakoś wyważona.
Adzik says:
gru 28, 2007
Kochani
te wszystkie zastrzezenia juz wiele krajow przerabialo i jakos udalo sie wprowadzic zakaz palenia w restauracjach, kinach (chodzilem do kina i palilem), samolotach tez kiedys mozna bylo palic, w tramwajach palilo sie na pomostach i w drugim wagonie, pociagach byly wagony dla palacych a obecnie w miejscach publicznych, chcialbym teraz uslyszec „filozofa” ktory zdefiniuje „miejsce publiczne” czy wiecie ze „kiedys” byl przepis BHP muwiacy za kierownik zakladu pracy ma obowiazek „zapewnic bezpieczne warunki pracy” a w ielu wypadkach chodzilo o palenie, nasze panstwo straci bardzo wiele na wprowadzeniu zakazu a mianowicie wplywy z podatku ale prepis BHP bedzie dzialal
Marek says:
sty 10, 2008
No dobra …
Jedynym akceptowalnym dla mnie argumentem za wprowadzeniem zakazu jest finansowanie przez państwo chorych za sprawą palenia. Wszystkie inne problemy da się rozwiązań nie dyskryminując w sposób żenujący palaczy. Skoro zdrowie jest tak istotne dla naszych ustawodawczych matołów, to kolejnym krokiem będzie wprowadzenie nakazu żywienia o określonej godzinie, wypróżnianie obowiązkowe dwa razy dziennie na przykład, pod karą równą tej , jaką pociągnie za sobą zakaz palenia, bo przecież złe odżywianie też wpływa na zdrowie obywateli , czyż nie ??? Oczywiście , by to kontrolować będzie bezwzględny nakaz montażu kamery w wychodku i kuchni jak było z kasami fiskalnymi np….. – Orwell i tyle :-(
marcin wójcik says:
sty 10, 2008
@Marku
porównanie zakazu palenia z nakazem zdrowego żywienia, moim zdaniem, jest mocno przestrzelone. to jak ktoś się odżywia wpływa bezpośrednio tylko na jego zdrowie. ale już to że palacz truje innych na przystanku czy w parku, ma znaczący wpływ na innych przebywających w jego najbliższym otoczeniu. poza tym, uważam że w obecnym kształcie zakaz palenia jest kiepskim kompromisem i zamiast np. parków, powinien obowiązywać w knajpach i restauracjach