krakow sonda spalarania

Musimy budować spalarnie i nauczyć się segregować śmieci, i to szybko. Inaczej będziemy płacić kary i stracimy unijne pieniądze – niemałe, bo ponad czterysta milionów złotych.

- tonem nieznoszącym sprzeciwu przekonuje Kronika.

Propagandowy bełkot TVP Kraków przyprawia mnie o mdłości. Pseudo-specjaliści wymyślili, że połączą spalarnie z akceptowaną społecznie segregacją odpadów i w ten sposób zyskają aprobatę mieszkańców Krakowa na budowę zakładu termicznej utylizacji śmieci.

Robicie ludziom wodę z mózgu pytając o zdanie na temat spalarni i jednocześnie sugerując ekologiczność takiego rozwiązania.

Czy Kraków potrzebuje nowoczesnej, ekologicznej spalarni odpadów?

- bada magistracka sonda.

Na szczęście krakowianie wiedzą, że posegregowane odpady nie są opałem lecz surowcem wtórnym, z którego można wytwarzać inne dobra i dlatego mówią zdecydowane NIE dla spalarni w Krakowie. Stawiamy na recykling, bo naprawdę potrafimy odróżnić plastik od papieru, metalu i szkła. Chcemy jednak porządnego, całościowego systemu do segregacji odpadów.