
gniot.pl Tak radni miejscy nazwali dostępny za darmo dwutygodnik Kraków.pl – „superprodukcję” za 700 tys. PLN. Co ciekawe, z wypowiedzi radnych wynika, że gazeta wydawana jest ze środków przeznaczonych na konsultacje społeczne, które w nieznany mi sposób miały być za pośrednictwem papierowego wydawnictwa prowadzone.
Oburzenie radnych spowodowane jest więc nie samym faktem wydawania Kraków.pl, a poziomem merytorycznym gazety. Pierwszy numer do przesady upchany był prezydencką propagandą sukcesu.
Byłbym bardziej zadowolony, gdyby te pieniądze przeznaczyć na większe zaangażowanie mediów elektronicznych w informowanie o inicjatywach władz miejskich
- trafnie mówi Bolesław Kosior.
Daliśmy środki na konsultacje społeczne, a nie na gniota.pl. Ale skoro gazetka już jest, wykorzystajmy ją. Opisujmy w niej np. jakby wyglądał Kraków, gdyby prezydent realizował nasze uchwały
- proponował radny Bogusław Kośmider.
Szkopuł w tym, że nikt z radnych nie kwapi się do opisywania wizji Krakowa. Nikt nie odpowiedział na prośbę przewodniczącej rady miasta Małgorzaty Radwan – Ballady o włączenie się w tworzenie gazety. Szkoda. Znów okazało się, że łatwiej narzekać niż samemu zabrać się do pracy.
Poza tym tworzenie coraz to nowych kanałów komunikacji na linii władza – obywatele, moim zdaniem powoduje brak komunikacji. Radni chcą poszerzenia konsultacji społecznych, a np. na forum RMK stworzonym w ramach projektu e-rada, z małymi wyjątkami, niestety ich nie ma. Chcecie zmian, zacznijcie od siebie.

6 comments
Toomik says:
kwi 3, 2008
Macie racje to jest straszny gniot, w ogóle to nie wygląda jak gazeta tylko jak broszura z hipermarketu. To jakieś małe stowarzyszenie było w stanie wydać „Modny Kraków” co to ma chyba ze 100 stron albo więcej i wygląda normalnie, a urząd miasta nie jest w stanie stworzyć gazety na poziomie. ŻENADA
niuuu says:
kwi 4, 2008
—>Toomik masz zastrzeżenia do poziomu merytorycznego czy do technicznej strony (grafika, skład, papier itd)magistrackiej gazetki?
andrzej says:
sie 30, 2008
Ryba cuchnie od głowy.
Jeśli redaktorem naczelnym jest odpad ze Straży Miejskiej, który tam raczej bredił niż rzeczył, a w dodatku popełnia błędy ortograficzne we własnych cieńkich artykułopodobnych wypocinach, w rachitycznych wywiadach i innych pierdołach przez siebie wyprodukowanych, to pozostali „redaktorzy” muszą z natuty rzeczy udawać, albo w istocie być głupszymi. Trzeciej drogi nie ma, no to i epitet odnoszacy się do tego pomiociku dziennikarskiego – „GNIOT” jest przejawem mimo wszystko raczej sympatii. To tak jakby ktoś nazwał małpę człekopodobnym stworem. Niby jest podobna, ale niepodobna jej przyznać pełnię podobieństwa.
Prezydent ma taką gazetę na jaką sobie w pełni zasłużył, a której poziom jest wprost proporcjonalny do jego osiągnięć. Nie ma się czemu dziwić.
Andrzej Szalej – Złośnica
Andrzej says:
sie 30, 2008
Syfilis wulgaris
Andrzej says:
sie 30, 2008
Brawo, Panie Radny Kośmider!!!
Pobudzaj Pan tych swoich kolegów do prezentacji, swych poglądów, bo już za dwa lata nachalnie będą infantylizować na temat swoich „osiągnięć” w rajcowaniu. Pewnie wtedy lawinowo będą napierać na tego szmatławca pt. Kraków.pl, chcąc się zaprezentować i zareklamować.
To dopiero wtedy będzie chłam!
A dziś, jak Pan słusznie zauważył żaden się nie bierze do publikacji.
Może nie mają nic do powiedzenia?
I na to wygląda.
Pozdrawiam Pana serdecznie, Panie Radny Kośmieder. Przynajmniej Pan jest nielicznym dowodem, że głosując na Pana, głos nie był zmarnowany.
Co do prezentacji medialnych, to na fali sukcesów różnych głupawych, bardzo głupawych i nadzwyczajnie bardzo głupawych programów z udziałem gwiazd, czas wylansować wreszcie gwiazdę Rady Miasta Krakowa. Jest taki jeden, który z pewnością może taką gwiazdą być. Trzeba mu tylko wybudować obok Magistratu wybieg i niech tam sobie hasa. Najlepiej codziennie. Zwłaszcza w czasi Sesji. Może świetnie reklamować toczące się obrady. W tym wcieleniu, większy będzie z niego pożytek niż na sali obrad. Zwłaszcza, jak zacznie tańczyć sam ze sobą, jak gwiazda z gwiazdą. Na pewno sam się z sobą jakoś dogada. To radny Dariusz Olszówka. Supermen, śniadocery o zniewalającym uśmiechu. Tylko niestety – mikrut. Ale słynny aktor Boggard, znany z filmu „Cassablanca” też był kurduplem, a miliony kobiet za nim szalało. A Rudolf Walentino? Też był liliputem.
Panie Rdny Kośmider, niech Pan podda ten pomysł pod głosowanie. To może być hit jesieni.
Andrzej Szalej – Złośnica
» Krakow.pl - Magiczny Kraków, nie dwutygodnik :: krakoff.info :: nowe miasto Kraków says:
mar 12, 2009
[...] drukowany dwutygodnik krakow.pl, z pewnością niepierwszej świeżości informacjami, pogardliwie nazywany przez radnych gniot.pl, nie powinien zostać wycofany z obiegu? tagi: media, miasto, technologia :: poczytaj także: [...]