krakowpl gazeta miejska czytaj co dwa tygodnie

gniot.pl Tak radni miejscy nazwali dostępny za darmo dwutygodnik Kraków.pl – „superprodukcję” za 700 tys. PLN. Co ciekawe, z wypowiedzi radnych wynika, że gazeta wydawana jest ze środków przeznaczonych na konsultacje społeczne, które w nieznany mi sposób miały być za pośrednictwem papierowego wydawnictwa prowadzone.

Oburzenie radnych spowodowane jest więc nie samym faktem wydawania Kraków.pl, a poziomem merytorycznym gazety. Pierwszy numer do przesady upchany był prezydencką propagandą sukcesu.

Byłbym bardziej zadowolony, gdyby te pieniądze przeznaczyć na większe zaangażowanie mediów elektronicznych w informowanie o inicjatywach władz miejskich

- trafnie mówi Bolesław Kosior.

Daliśmy środki na konsultacje społeczne, a nie na gniota.pl. Ale skoro gazetka już jest, wykorzystajmy ją. Opisujmy w niej np. jakby wyglądał Kraków, gdyby prezydent realizował nasze uchwały

- proponował radny Bogusław Kośmider.

Szkopuł w tym, że nikt z radnych nie kwapi się do opisywania wizji Krakowa. Nikt nie odpowiedział na prośbę przewodniczącej rady miasta Małgorzaty Radwan – Ballady o włączenie się w tworzenie gazety. Szkoda. Znów okazało się, że łatwiej narzekać niż samemu zabrać się do pracy.

Poza tym tworzenie coraz to nowych kanałów komunikacji na linii władza – obywatele, moim zdaniem powoduje brak komunikacji. Radni chcą poszerzenia konsultacji społecznych, a np. na forum RMK stworzonym w ramach projektu e-rada, z małymi wyjątkami, niestety ich nie ma. Chcecie zmian, zacznijcie od siebie.