Bardziej zaskakujące od zarzutów korupcyjnych są niektóre pomysły rodzące się w głowach krakowskich urzędników. Biuro Infrastruktury przygotowało wniosek o utworzenie tymczasowych parkingów naziemnych na zielonych terenach Małych Błoń.
Przygotowanie Euro 2012 może się wiązać z zapewnieniem dodatkowych miejsc parkingowych. To jest tylko wstępny pomysł. Na lokalizację parkingów w tym rejonie muszą się jeszcze zgodzić właściciele tych terenów
- tłumaczy Dziennikowi Polskiemu Kazimierz Bujakowski, wiceprezydent Krakowa.
Co ciekawe, radni miejscy zaopiniowali pozytywnie pomysł „zajechania” zieleni. Zapewne przekonał ich argument, iż teren miałby po mistrzostwach zostać zrekultywowany i przywrócony jako obszar zielony. Niemniej jednak pomysł jest co najmniej zaskakujący, tym bardziej, że niedawno wizytująca Kraków UEFA zaakceptowała liczbę miejsc parkingowych przy stadionie.
Stadion Wisły Kraków, który ma być gotowy na Euro 2012 będzie mógł pomieścić 34 tysiące widzów. W najbliższej okolicy areny przed mistrzostwami ma powstać parking podziemny na blisko 1000 samochodów przed Muzeum Narodowym, czyli pod skrzyżowaniem al. Focha i al. 3 Maja. Podobnej wielkości parking planowany jest niewiele dalej od stadionu, bo przy alei Mickiewicza pod terenem przyległym do Akademii Rolniczej. Skąd więc u krakowskich urzędników taka nadgorliwość, która nieoczekiwanie może przyczynić się do bezpowrotnej degradacji terenu, na który ostrzą sobie pazury deweloperzy.
foto:
jaakob

20 comments
m says:
mar 20, 2008
bez sensu
po co ktos mialby jechac samochodem na te mistrzostwa?
Artur says:
mar 20, 2008
Samochodami na pewno przyjedzie wiele osób i co do tego nie ma wątpliwości. Natomiast uważam, że najlepszym pomysłem byłby wielopoziomowy parking w okolicy stadionu.
ACTE says:
mar 20, 2008
„najlepszym pomysłem byłby wielopoziomowy parking w okolicy stadionu.”
Czyli na przykład podziemny przy Muzeum Narodowym :)
marcin wójcik says:
mar 20, 2008
kolejny podziemny planowany jest przy stadionie Cracovii i jeszcze jeden przy AR na alejach, czyli każdy w zasięgu 10 minutowego marszu.
Artur says:
mar 20, 2008
Na potrzeby EURO wystarczą parkingi 10 min marszu od stadionu. Ale pamiętajcie, że ze stadionu na co dzień korzystać będzie Wisła. Więc jakiś parking powinien powstać przy samym stadionie. I powinno się go tak zaplanować by korzystać z niego mogli także kibice przyjezdni. Bo chyba nikt nie wyobraża sobie by kibice np. Legii czy Lecha szli ramię w ramię z kibicami Wisły od Muzeum Narodowego.
lalka says:
mar 20, 2008
mam pytanie…czy wiadomo cos o remoncie ulicy czarnowiejskiej w tym roku ???????????????????
m says:
mar 20, 2008
ale po co jechac samochodem, jesli mozna podjechac tramwajem pod sam stadion? ze do krakowa przyjada samochodami, to sie spodziewam, tylko mi chodzi o dojechanie na stadion..
Artur says:
mar 21, 2008
Chodzi mi o względy bezpieczeństwa. Jak przyjeżdża grupa kibiców „specjalem”, to nie ma problemu bo wysiadają na dworcu PKP po czym są kierowani do autobusów pod eskortą policji, te zaś wiozą ich pod sam sektor gości. Gorzej może być gdy powiedzmy przyjadą kibice z Warszawy i zaparkują gdzieś w okolicy AR czy MN. Po pierwsze samochody na warszawskich tablicach w dniu meczu będą zagrożone to i sami kibice mogą nie dotrzeć na stadion będąc przyodziani w barwy Legii. Dlatego właśnie mówię o parkingu koło stadiony gdyż eskorta na takim odcinku nie stanowi problemu, a sam obiekt można odpowiednio przygotować, podzielić i wyznaczyć drogi dojścia.
Mariusz says:
mar 25, 2008
Przecież w Krakowie nie będzie żadnego Euro 2012 (i całe szczęscie) więc nie rozumiem po co te bzdury z dodatkowymi parkingami. Pod stadionem Wisły ma być parking na 1500 samochodów, jak się do tego doda parking przed stadionem (istniejący),planowany parking podziemny pod muzeum (powstający chyba po to aby zwiększać ruch samochodowy na alejach) to ilość miejsc parkingowych jest wystarczająca na imprezy sportowe, zwłaszcza że pod stadion Wisły podjeżdża tramwaj, a w poblizu równiez autobusy MPK.
Artur says:
mar 25, 2008
Spoko, spoko. Tylko teraz wyjaśnij mi jedno Mariuszu, a mianowicie co jest takiego szczęśliwego, że w Krakowie nie będzie (odpukać) Euro.
Mariusz says:
mar 26, 2008
Ano to, że pod pretekstem Euro próbują nas uszczęśliwiać inwestycjami typu Trasa Balicka (w dolinie Rudawy), kilkoma innymi drogami,halami sportowymi na terenach zielonych, parkingami (oczywiście realizowanymi w trybie przyspieszonych decyzji, z wywłaszczeniami, bez prawa odwołań i stosowania przepisów ochrony środowiska). Oczywiście wszystko odbędzie się kosztem zniszczenia przyrody oraz utrudnienia codzinnego zycia mieszkańców. Przy okazji sprawdź jak spłaca Lizbona do dzisiaj kredyty za swoje mistrzostwa oraz jak funkcjonują tam hotele i restauracje których namnożyli na potrzeby mistrzostw a teraz nie maja klientów (to do tych którzy twierdzą że powstałe obiekty będą służyły społeczeństwu po zakończeniu mistrzostw)
Artur says:
mar 26, 2008
Trasa Balicka – Z tego co mi wiadomo dojazd na lotnisko, to obecnie tragedia. Z centrum do Balic nie ma żadnego sensownego dojazdu.
Inne drogi – Poza wyżej wymienioną i domknięciem obwodnicy tunelem pod wzgórzem św. Bronisławy nic nie słyszałem. A remonty, to konieczność bo nasze drogi to nie jest skandal ani żenada, to po prostu zbrodnia. Porównywalne są tylko na Litwie.
Hale sportowe – Tu mi ręce opadły. Czy wie Pan, że w Krakowie (8mln. turystów rocznie, środek Europy, drugie miasto w 38mln. państwie, 800tys. mieszkańców) NIE MA ANI JEDNEJ hali widowiskowo – sportowej. I co do obiektów typu hale czy stadiony nie martwiłbym się, że nie znajdą dla siebie roboty. Obecnie na stadionie Wisły przy okazji ciekawych wydarzeń brakuję biletów, a duże koncerty muzyczne odbywają się w katowickim Spodku, Stadionie Śląskim w Chorzowie albo albo w Hali 100lecia we Wrocławiu.
Jakie tereny zielone będą zniszczone? Chaszcze koło Plazy przy okazji budowy hali… Czy nie lepiej zainwestować w parki… Jeśli chodzi o prawa odwołań, to najlepszy przykład mamy przy okazji budowy Zakopianki czy autostrady A4. Co nas obchodzą problemy prywatnych inwestorów. Na chwilę obecną w Krakowie nie ma za dużo miejsc noclegowych. A jeśli dojdzie do takiej sytuacji, to niepotrzebne hotele można zamknąć. Na pewno ktoś je przejmie albo jakiś deweloper zamieni na mieszkania. Mówisz, że utrudnią nam życie. Jak EURO pozostawi nam równe drogi, lepszy tabor komunikacji miejskiej, stadiony i wypromuję nas w Europie, to raczej nie będziemy stratni. Problem w tym czy po prostu nasi włodarze będą w stanie stanąć na wysokości zadania.
Mariusz says:
mar 27, 2008
Nie wiem na czym polega „tragedia” z dojazdem na Balice. Tu nie ma żadnego problemu. Szkod a za to doliny Rudawy.
Jeśli chodzi o hale sportowe. Owszem hala jest potrzebna tylko że nie w Parku (a ta w Czyżynach niestety jest w parku). Poza tym potrzebna jest tylko jedna duża hala a mowa w tej chwili jest o halach: w Czyżynach, hali Wisły, hali Cracovii (nad Rudawą!), nowej hali Korony na Krzemionkach (!!!!), nowym lodowisku dla Cracovii. Pomijam sprawy remontów (lodowsiko Cracovii, Tomex).
Z domknięciem autostrady pod Kopcem to przesadziłeś. To jest cała koncepcja budząca wszędzie po drodze sprzeciwy: pierwszy mieszkańców okolic Armii Krajowej, drugi mieszkańców Salwatora (rycie tunelu pod Kopcem), trzeci sprzeciw wobec przecięcia jednego z najcenniejszych przyrodniczo miejsc w Krakowie lasu łęgowego nad Wisłą, czwarty protest mieszkańców Borku Fałęckiego (tzw. Trasa Łagiewnicka przecinająca Borek na 2 części oraz prowadząca wielka drogę przelotową w odległości 2 m od ścian nowych budynków mieszkalnych. Można jeszcze dalej wymieniać.
Jeżeli uważasz ze wzrost ruchu samochodowego pod oknami domów nie jest stratą dla mieszkańców no to trudno.
Zaś argument typu” jak restauracje itp. podobne obiekty nie będą zarabiały to splajtują i nic się nie stanie jest absurdalny. Ciekawe czy to samo bys powiedział gdybys to ty stał się tym frajerem który dał się nabrać na lep otwierania własnej knajpy.
I nie bój się akurat developerom (czytaj spekulantom gruntami) krzywda się nie stanie. W d.. dostaną malutcy.
vear says:
mar 27, 2008
@Artur: jak to nie ma dojazdu na lotnisko?
Artur says:
mar 27, 2008
-Vear: Proszę Cię… Pozwolę sobie przytoczyć tylko swój przykład (i proszę nie nazywaj mnie egoistą i zacofańcem). Nie będę jadąc z Tarnowa pchał się do centrum Krakowa tylko po to by przesiadać się w pociąg, który lubi czasem się zepsuć lub przyjechać niepunktualnie.
-Mariusz: Tragedia polega na tym, że w cywilizowanych krajach na lotniska prowadzą: szybka kolej, metro, autostrada, szybka droga z centrum, nierzadko wszystkie te jednocześnie. A u nas trzeba doczołgać się do (remontowanej PONAD ROK!) autostradowej obwodnicy albo jechać przez za przeproszeniem kurwidoły takie jak Przegorzały, Olszanica, Kryspinów itd.
-No już myślałem… Owszem hala jest potrzebna. Co do hali Wisły ta powstanie na zdezelowanym obecnie obszarze. I użytkować ją będzie wyłącznie TS Wisła Kraków oraz Wisła Kraków S.A. Takowa też jest potrzebna bo warunki w jakich trenują młodzi piłkarze, siatkarze itd. są dramatyczne. Co do Cracovii, to rzeczywiście jakiś dowcip. Salka gimnastyczna przy Małych Błoniach. Sama idea nie jest zła i takiemu klubowi też się należy, ale w nieco innej formie. O hali Korony pierwsze słyszę, ale stadion mógłby być wyremontowany gdyż jest idealnym miejscem na kameralne wydarzenia.
-Sprzeciwy po drodze budzi wszystko. Pan wójt z Bochni zablokował budowę A4 „bo będą mu jeździły ciężarówki”. A co on chciał żeby mu helikopterami materiały dowożono… Z budowaniem dróg doszliśmy do pewnego ciekawego momentu. Z jednej strony każda kolejna ekipa rządząca obiecuję i powtarza to niemal jak dogmat religijny z drugiej zaś są one w takim stanie i jest ich tak „wiele”, że powinny być gotowe na wczoraj. Tak jak ma to miejsce w Czechach, w Estonii, na Słowacji. Nie mam tu na myśli autostradowej obwodnicy lecz trasy, której częścią miał być most Zwierzyniecki. Mieszkańcy zawsze będą płakać, taka nasza narodowa cecha. A że droga będzie biegła 2 metry od nowych bloków… Za to powinien iść siedzieć ktoś kto był odpowiedzialny za pozwolenie na budowę lub planowanie. Pod oknami mam duży ruch, ale zdaję sobie sprawę, że mieszkam w mieście i to mniejszym niż Kraków. Knajp w Krakowie raczej nie przybędzie. A tam gdzie się to może stać (Podgórze, Stara Nowa Huta) będzie tak jak z Kazimierzem. Póki co nie inwestuję w Krakowie (narazie), a jeśli się tak stanie będę się liczył z ryzykiem. Ja się nie boje o developerów tylko napisałem, że ewentualne niewypały mogły by być przejęte. A że jakiś tam Likus czy Duda stracą… Trudno, oni sobie mogą na to pozwolić. Poza tym na ich obrocie kasą ja nie zyskuję ani nie tracę.
Mariusz says:
mar 27, 2008
Artur, jeżeli chcesz jechać z Tarnowa do Balic trasą Balicką to nie tylko będziesz musiał sie pchać do centrum Krakowa, ale przejechać przez całe miasto.
Korona zaś wcale nie chce stadionu remontować tylko wybudować w jego miejscu dużą halę sportową, hotel, korty tenisowe.
Artur says:
mar 27, 2008
Gdyby Kraków miał sensowną obwodnicę, to spokojnie można sobie okrążyć miasto z prędkością 150-160 km/h. W takim wypadku nikt nie traci ani ja ani mieszkańcy Krakowa. A połączenie centrum z lotniskiem, które jest oknem na świat dla miasta też wypadałoby by było jakieś ludzkie. Bo Ci z centrum też z lotniska korzystają, a czasem do miasta trzeba wjechać choćby po jakąś pierdołę. A tak na marginesie z Tarnowa jadąc do Balic wcale nie trzeba pchać się w centrum. Można wjechać od Huty i przejechać Bora – Komorowskiego, albo wjechać od Wieliczki następnie Kamieńskiego i Konopnickiej po czym skręcić w Monte Cassino i mostem Zwierzynieckim. W sytuacji gdy nie ma trasy Balickiej trzeba się pchać owymi „kurwidołami”. Nie znam planów korony i jeśli jest jak mówisz, to planują zwykłą porażkę.
marcin wójcik says:
mar 27, 2008
@Artur
z Tarnowa do Krakowa i dalej do Balic możesz wmiarę szybko i na pewno z niższym poziomem stresu powodowanym zwykle z powodu korków, możesz się dostać pociągiem z jedną tylko przesiadką w Krakowie. Ostatnio widziałem PKP obniżyło nawet ceny biletów na trasie Tarnów – Kraków. Teoretycznie po 1 godzinie i 35 minutach jazdy pociągiem jesteś na lotnisku. Z prędkością 150 – 160 km/h nawet na żadnej polskiej drodze jeździć nie wolno, więc przesadziłeś z tym spokojnym okrążaniem miasta.
Artur says:
mar 28, 2008
Marcinie masz rację, tylko teoretycznie. Trasa z Krakowa do Tarnowa jest fajnie zrobiona. Obecnie trwa remont wiaduktów oraz wykonywanie przydrożnej infrastruktury. Mimo to od wyjazdu z Tarnowa, w Prokocimiu jestem po max. godzinie (czasem z hakiem jak nie trafi się na „zieloną falę”), w nocy lub nad ranem trasę da sie zrobić w 45 – 50 min. Uciążliwość korków, to tak naprawdę mit. Podróże w kraju szybciej niż samochodem można zaliczyć tylko samolotem. Co do cen, na tym mi na prawdę nie zależy auto z silnikiem diesla 2.5l spala na trasie 7l. ON, a przy mocniejszym wciśnięciu gazu do 9l. na 100 km. oczywiście przy włączonej klimie, podgrzewaniu foteli itd., a przy tym spełnia normę czystości spalin EURO-3. Niby nie wolno, ale jadąc bez świrowania z taką prędkością żaden patrol nie reaguję (na autostradzie oczywiście gdzie jest ograniczenie do 130).
Wojciech Wilk says:
mar 30, 2008
Ehhh…
Polecam czytanie http://www.lanckoronska.eu
odnosnie wydarzen nt. zrownowazonego transportu. W cywilizowanych krajach oplaty za przejazd tirow sa tak wysokie, ze tranzyt nie oplaca sie i kontenery lub cale tiry jada koleja. Skoro mozna sciagac unijne miliony na inwestycje drogowe, to dlaczego nie budowac dworcow przeladunkowych i ograniczyc zarazem emisje spalin na drogach? Odpowiedz jest prosta- oddanie kolejnego kilometra drogi bardziej podnieca decydentow niz perspektywa inwestowania w koleje. Tiry powoduja najbardziej dramatyczne wypadki? Kogo to obchodzi przy Wiejskiej:(?
Wiecie czy gdziekolwiek taki oszukany przez wladze miejskie restaurator wytoczyl sprawe urzednikowi?