krakow pauza cykl o cyklizmie joanna socha

Uczta dla mojego wzroku. Rowery, rowery, jeszcze raz rowery. Pauza, pomimo tego, że przed jej bramą jest tylko jedna latarnia, do której można przypiąć swój ukochany jednoślad, postanowiła godnie rozpocząć sezon rowerowy wystawiając Cykl o cykliźmie Joanny Sochy, która tak opisuje swój „fotoślad”:

Mogłabym napisać, że te fotografie przedstawiają historie ludzkie, że taki właśnie jest Amsterdam, że czas płynie tam wolniej. Mogłabym też napisać milion anegdotek o panach w garniturach od Gucciego i Armaniego, z teczkami z krokodylej skóry przymocowanymi do bagażników, jadących przez środek Prisengracht na rowerach, które skrzypią głośniej niż pijany na środku Małego Rynku o 5 nad ranem. Mogłabym, ale nie napiszę, bo nie o tym ma być ta wystawa. Te fotografie powstały dlatego, że ja po prostu lubię rowery.

Bardzo dobrze rozumiem Joanne, bo sam latem roku 2004 włóczyłem się po ulicach Brooklynu i ulica po ulicy dokumentowałem rowery, których jak na kraj ogarnięty kultem samochodu, było naprawdę dużo.

Cykl o cykliźmie, Pauza ul. Floriańska 18/3 do 4 maja
foto: Joanna Socha