Tor F1 w Krakowie? Tak, ale uliczny

Kompleksy wyniesione z czasów realnego socjalizmu dziś dają o sobie znać w sposób szczególny. Nie ważne, że ceny ropy jeszcze nigdy nie były tak wysokie. Najważniejsze to spełnić swoje, choćby najbardziej irracjonalne, marzenia z dzieciństwa. Chyba dlatego właśnie grupa krakowskich przedsiębiorców chce wybudować w Pasterniku na terenie wojskowego poligonu tor Formuły 1 i do tego starają sie jeszcze pozyskać pomoc ze strony miasta.
Projekt toru, który powstał na Politechnice Krakowskiej 3 lata temu, wg. pomysłodawców ponoć
jest szansą na doskonałą promocję miasta na całym świecie. A dobrze przygotowany może być bardzo opłacalną inwestycją
- przekonuje na łamach Gazety Wyborczej Artur Wójcicki, przedsiębiorca, pasjonat sportów motorowych.
Nie wiem na czym ma polegać dochodowość przedsięwzięcia, skoro zorganizowanie najważniejszej w F1 imprezy, czyli Grand Prix, graniczy z cudem m.in. dlatego, iż obecnie panuje tendencja do organizowania wyścigów w krajach nieeuropejskich, gdzie coraz częściej wprowadzany jest zakaz reklamowania wyrobów tytoniowych.
Poza tym, być może lepszym wizerunkowo, choć z pewnością bardziej uciążliwym dla krakowian, ale tylko podczas wyścigu, byłby tor uliczny. Na potrzeby imprezy przynajmniej niektóre ulice byłyby w naprawdę dobrym stanie, z czego na pewno cieszyliby się kierowcy. Krakowski tor mógłby wzorem słynnego Grand Prix Monako częściowo przebiegać np. przez tunel pod Wzgórzem św. Bronisławy. W ten sposób prywatni inwestorzy pomogliby miastu wybudować brakujący i najbardziej kosztowny odcinek trzeciej obwodnicy.
Nie ma się co łudzić, tak się oczywiście nie stanie. Za to bardziej prawdopodobne jest, że ktoś w magistracie jednak kupi scenariusz toru F1 w Pasterniku i choć to inicjatywa prywatna, czy tego chcemy czy nie, wszyscy do niej dołożymy.























Sam pomysł mnie śmieszy i to bardzo. Może by pokazać projekt panu Kubicy i niech oceni na ile jest warty realizacji. Wtedy nie będę się śmiał.
Tor uliczny? Fajnie by było popatrzeć jak bolidy przeskakują z estakady na rondzie Polsadu bezpośrednio na estakadę na Opolskiej ;)
Niech się lepiej za ulice i stadiony wezmą i o Euro 2012 myślą a nie o GP Polski ;]
Tylko nie zapominaj Marcin, że do organizacji Grand Prix potrzeba też trybun, alejek serwisowych, boksów itp. Jeśli Agencja Mienia Wojskowego da teren, a przedsiębiorcy będą sami płacić za inwestycję, to czemu nie… Problem tylko w tym co mówisz, a mianowicie w poszukiwaniu lokalizacji poza Europą. Natomiast sam tor nie musi być wykorzystywany tylko dla F1, ale także dla innych formuł wyścigowych, dla wyścigów motocykli oraz organizowane mogą być dni otwarte wzorem angielskiego Silverstone, gdzie można za trochę funtów wcisnąć gaz do podłogi swoim samochodem albo przekręcić do oporu manetkę motocykla.
@Artur
Pomijając pomysł toru ulicznego F1 w Krakowie, zapytam dlaczego napisałeś, że AMW da teren? Czy naprawdę myślisz, że powinni go dać za darmo? Obserwując problemy jakie ma z dogadaniem się z wojskiem Kraków Airport, szczerze wątpię nawet w sprzedaż terenów w Pasterniku.
Mówiąc “da” miałem na myśli odpowiednie pertraktację między przedsiębiorcami, a wojskiem. Oczywiste jest, że coś trzeba “posmarować” albo nawet jawnie zapłacić. Problemem lotniska są zapewne przepychanki bo jedni chcą na tym zarobić, a drudzy nie chcą płacić. Warto też nadmienić nieudolność kaczora, który obiecał tereny cywilnej spółce, ale jakoś efektów nie widać. Po prostu kilku kolesi z konkretną kasą i koneksjami może zdziałać więcej aniżeli ludzie na stanowiskach, którzy nie wiedzą jak się zabrać do roboty.
No nie, ten artykul to juz szczyt ignorancji. Gosciu, chyba Twoje pro-ekologiczne nastawienie uderza Ci do glowy. Nie wychodz tyle na slonce, albo zaloz czapke jak jezdzisz na rowerze po sciezkach rowerowych.
Tor F1, to niesamowita promocja dla miasta i kraju, na zawody F1 zjezdzaja ludzie z calego swiata, miliony osob przed telewizorami, turysci wydajacy tu kase, a Ty piszesz ze ropa drozeje :-). Kogo to obchodzi – myslisz ze jak bedzie nawet dwa razy drozsza to teamy nie beda wystawiac swoich zalog do wyscigow?
A poza tym ajk juz ktos pisal, wyscigi motorow, F3, samochodow seryjnych, itd. Dodatkowo, mozna to udostepnic na codzien prywatnym osobom, zeby sobie potestowali mozliwosci swoich aut i motorow a nie robili tego na kawalku autostrady przy Biezanowie.
Moze nawet rowerem moglbys sobie pojezdzic jak umiesz pedalowac wystarczajaco szybko – mialbys wtedy najlepsza sciezke rowerowa w Polsce.
@Bart
Jakbyś czytał ze zrozumieniem, to być może zauważyłbyś, że sam tor F1 w niczym mi nie przeszkadza, jeśli rzeczywiście powstanie za prywatne pieniądze.
Denerwuje mnie jednak wmawianie mi, że to znakomita promocja dla miasta. Wątpliwe jest, że udałoby się tu zorganizować GP. Inne wyścigi to już nie ta skala nakładów w reklamę, a tym samym mniejsze zainteresowanie publiki i sam o tym dobrze wiesz.
Poza tym są inne znacznie tańsze i śmiem twierdzić bardziej efektywne formy promocji miasta. Kraków już powoli zaczyna przypominać produkt ‘all in one’. Z czym więc wg Ciebie ma się Kraków kojarzyć?
“Wątpliwe jest, że udałoby się tu zorganizować GP”. Marcinie bez toru jest to wręcz nierealne :)
Świetny pomysł! Tory uliczne są teraz być może bardziej trendy, ale przecież wszystkie nowe wyścigi odbywają się właśnie na klasycznych torach a nie w miastach. Niedawno wielu krytykowało kandydaturę Polski do EURO, a widać jaki to olbrzymi postęp. Wrocław będzie miał węzeł wiedzy ETI, a Kraków powinien mieć tor!
[...] z olbrzymią prędkością informacja o grupie przedsiębiorców planujących budowę toru Formuły 1 na terenie wojskowego poligonu w Pasterniku, zasugerowałem, iż prawdopodobnie lepszym [...]
To ekstra pomysł, ci co mieszkają w Krakowie i okolocach na przykład ja mają blisko do tory. Poza tym miasto na tym skorzysta.