zakaz wydalania kup no pooping Psie kupy to problem podobny, a być może nawet bardziej wstydliwy niż paskudne szyldy szpecące Stare Miasto. Właściciele przyjacielskich czworonogów zwykle są tak zażenowani załatwianiem potrzeb fizjologicznych swoich psów na miejskich trawnikach, chodnikach i niestety również placach zabaw, że zwykle udają, iż nic się nie stało, a ta świeża kupa skoro już tam leży, to problem miasta.

A miasto robi co może, by odkupić Kraków. Najpierw pojawiły się czarne kosze z foliowymi workami na psie odchody. Worki znikają jednak błyskawicznie, a do pojemników trafiają również zwykłe śmieci. Groźba mandatu do 500 PLN również nie zmusza właścicieli psów do posprzątania po przyjacielu. Miasto stawia więc na edukację i dobry, bo praktyczny design.

Za kilka tygodni pod hasłem Odkupmy Kraków pojawią się specjalne komiksy i tzw. kupaczki zaprojektowane przez Katarzynę Haduch z krakowskiej ASP.

Kupaczka wykonana jest z tektury, z której w ciągu kilku sekund można złożyć niewielki pojemnik, a po oderwaniu odstającego od tego pojemnika elementu – powstaje łopatka do nagarnięcia psiej kupy.

Na razie opracowywany jest projekt graficzny akcji, która, jak zapewnia KZK, na pewno będzie widoczna, a także często powtarzana, by w końcu udało się wspólnymi siłami odkupić Kraków.

foto:by johannal