Witajcie w realu – technologia w kreacji

31 05 2008 :: marcin wójcik

krakow witajcie w realu spotkania o nowych mediach

Inicjatywa Koła Naukowego Studentów Elektronicznego Przetwarzania Informacji na Uniwersytecie Jagiellońskim EPI·centrum tak bardzo przypadła mi do gustu, iż postanowiłem objąć patronat medialny nad organizowanym przez nie cyklem spotkań Witajcie w realu. Tematem najbliższego, bardzo realnego zebrania będzie technologia w kreacji – bariera czy inspiracja? W środę 4 czerwca o g. 20 w dolnej sali klubu Żaczek gościem specjalnym spotkania mającego przybliżyć studentom kulisy pracy w nowych mediach będzie Jakub Kempny.

Prelegent piastujący w agencji reklamowej Saatchi & Saatchi stanowisko Senior Art Director Interactive opowie o interesujących technologicznie realizacjach, w których brał udział oraz o co ciekawszych światowych projektach. Nie ominie również tematu wzajemnego wpływu ludzkiej kreacji na możliwości technologiczne. Nie zabraknie także opowieści o konkursie Cannes Young Lions, którego polską edycję wygrał właśnie Jakub Kempny wraz z Piotrem Chrobotem i Maciejem Maliborskim. Panowie będą reprezentować Polskę na festiwalu w Cannes.

Witajcie w realu w środę 4 czerwca o g. 20 w klubie Żaczek.

Tęczowy przegląd tańca

30 05 2008 :: marcin wójcik

krakow scena tecza przeglad tanca Scena Tęcza, miejscówka aspirująca do miana najgorętszych punktów na kulturalnej mapie Krakowa, znów przypomniała mi o sobie informacją o sobotnim 2. Historycznym Przeglądzie Tańca. Rozpoczynająca się jutro 31 maja o g. 19 impreza to

sceniczna opowieść o tym jak od zarania dziejów ludzie spełniali się w tańcu. Bo jeżeli najpierw było słowo, to zaraz potem był ruch. Być może nawet rytmiczny

- zachęca Kuba Baran, krakowski dziennikarz radiowy, wielbiciel starych, niesamowitych wnętrz kinowych i teatralnych. To właśnie on dwa lata temu postanowił na nowo ożywić dawne kino Tęcza na Dędnikach przy ul. Praskiej 52. Rezultatem działalności jest organizacja szeregu wydarzeń kulturalnych, a kolejne odbędzie się już jutro.

W programie tęczowego przeglądu pokazy tańca flamenco (Zespół Aire Andaluz), ludowego (Zespół Pieśni i Tańca AGH Krakus), indyjskiego (Tancerka klasycznego tańca indyjskiego Agnieszka Kapelko), kurdyjskiego (Kurdyjskie Centrum Informacji i Dokumentacji w Krakowie), izraelskiego (Grupa Kachol), towarzyskiego i brzucha ( Amatorski Klub Tańca Towarzyskiego “encek”), hip hop (Grupa Taneczna Juicy) i wreszcie tańca wpółczesnego (Grupa Tańca Współczesnego Tipuri).

Etyczne zabawki na Dzień dziecka

30 05 2008 :: gosia małochleb

drewniana zabawka

Zbliża się wyczekiwany przez dzieci – te małe, ale i te większe również – Dzień dziecka. Niemal każdy rodzic czuje się w obowiązku ofiarowania swojemu pupilowi czegoś… nowego, kolorowego. Reklamy i promocje aż kipią od takich produktów. Konieczność zakupu powinna jednak skłonić rodzica do zastanowienia się, gdzie kupowane produkty powstały. Lokalnie czy na innych kontynentach? Czy wytwarzający je pracownicy, sami nie są dziećmi i czy otrzymują godziwą zapłatę za pracę?

Zadanie sobie tych kilku pytań może mieć znaczący wpływ na otaczający nas świat. W myśl kampanii “Kupuj odpowiedzialnie! Twoje pieniądze kształtują świat” robiąc zakupy zadaj sobie trud i sprawdź, czy Twój prezent ofiarowany w tak dobrych intencjach nie powstał w azjatyckiej fabryce zabawek, wytworzony rękami kilkunastoletnich dzieci, których warunki pracy urągają wszelkim zasadom bezpieczeństwa.

Warto też zastanowić się nad składem chemicznym przedmiotów, które trafią do rąk i do buzi naszych najmniejszych pupili. Powszechnie używany materiał jakim jest PVC (poli(chlorek winylu) PCW), stosowany również w niektórych zabawkach, jest toksyczny zarówno podczas produkcji, jak i użytkowania. A dodatki chemiczne stosowane w PVC, gdy dziecko weźmie zabawkę do ust, mogą migrować, dostać się do organizmu pociechy.

Podsumowując, zgodnie z myślą przewodnią świadomego i odpowiedzialnego konsumenta, dbaj o to, aby kupowane przez Ciebie zabawki, od powstania do zakupu były etyczne i najlepiej aby były wykonane lokalnie. Alternatywą dla plastiku mogą być trwałe i bezpieczne dla dziecka zabawki drewniane. Jeśli się znudzą, można je zawsze przekazać innym dzieciom.

foto:by nc sa Imagine24

Masa krytycznie o remoncie Mogilskiej

29 05 2008 :: marcin wójcik

krakow masa krytyczna

Co kryje się pod pojęciem masa krytyczna? W języku miasta oznacza to nieformalny rowerowy ruch społeczny, który akurat w Krakowie zbiera się w każdy ostatni piątek miesiąca o g. 18 pod pomnikiem Mickiewicza, by wspólnie – jak największą masą rowerów, przejechać ulicami miasta pod hasłem My nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem. Głównym celem masy krytycznej jest zwrócenia uwagi władz i ogółu społeczeństwa na problem ignorowania, a często również dyskryminowania rowerzystów.

Jutro krakowska masa zapowiada pojechać do Nowej Huty, ponieważ ideą przewodnią najbliższego przejazdu jest zwrócenie uwagi i podjęcie dyskusji nad przygotowywanym remontem torowiska w ul. Mogilskiej. Jak wiadomo jest to jedna z nielicznych dróg łączących centrum Krakowa z Nową Hutą, na której planowana jest również budowa brakującego odcinka drogi rower. Niestety obecne plany remontu ulicy i modernizacji torowiska jeśli zostaną zrealizowane, skutecznie zablokują realizację krytycznego odcinka trasy rowerowej nr 13 między ul. Grunwaldzką a rzeką Białuchą.

Ze względu na niedostateczny przekrój ulicy i brak miejsca, by umożliwić budowę drogi rowerowej proponuje się:

- przesunięcie torowiska tramwajowego na południe o 1-2 metry (ile się da) i zastąpienie obecnej formy jego wydzielenia (pas zieleni) na wydzielenie separatorami betonowymi, być może z ogrodzeniem pośrodku;

- przesunięcie obecnego przystanku w rejonie Plivy albo w stronę mostu na rzece Białucha albo w stronę Ronda Mogilskiego – co najmniej na zachód od skrzyżowania ul. Mogilskiej z ul. Rymarską (patrz uwaga poniżej);

- przesunięcie jezdni północnej na południe w taki sposób, aby możliwe było wyznaczenie po stronie północnej wzdłuż chodnika o szer. 1,5 m dwukierunkowej drogi rowerowej o szerokości co najmniej 2,0 wraz z opaską o szerokości co najmniej 0,5 m lub więcej w przypadku zastosowania słupków uniemożliwiających parkowanie.

- o co, w imieniu wszystkich krakowskich rowerzystów, zabiegać będzie masa krytyczna. Czy uda nam się pozyskać przychylność urzędników, czy choć dużych mediów?

Kraków jest prowincjonalny?

29 05 2008 :: marcin wójcik

bicycle hazard sign portland oregon

Wczoraj całkiem przypadkowo natrafiłem na wpis porównujący Berlin z Warszawą, ale myślę, że spokojnie można go odnieść również do Krakowa. Jedynym pocieszeniem jest równie duży, jeśli nie większy, bo stolica to przecież dwa miliony mieszkańców, prowincjonalizm Warszawy.

Dlaczego zarzucam Krakowowi prowincjonalizm? Bo niestety bardzo trudno byłoby opisać Kraków tak prostymi, a jednocześnie prawdziwymi zdaniami:

- Ludzie nie są nerwowi i nie spieszą się na potęgę, wolą relaks
- Wszędzie, gdzie się da, są kosze do segregowania śmieci od ręki
- Chyba wszyscy Berlińczycy jeżdżą do pracy i na zakupy na rowerze

- przypadek?

Raczej nie, to po prostu dobrze i z myślą o dobru społeczeństwa zarządzane miasto. A jak jest w Krakowie? Obywatele zapewne też wolą relaks, ale miejsc gdzie można zaznać odrobinę spokoju jest jak na lekarstwo. Tereny zielone traktowane są jak zło konieczne, a o te które są dba się wyjątkowo niedobrze, z zakładaniem nowych parków jest jeszcze gorzej.

Kosze do ulicznej segregacji odpadów dopiero się pojawiły w liczbie jak na Kraków chyba za małej – 50 dwukomorowych pojemników.

A to, że berlińczycy tak chętnie jeżdżą na rowerach, najłatwiej wyjaśnić podpierając się fachowym artykułem Marcina Hyły, krakowianina i polskiego eksperta ds. komunikacji rowerowej w mieście.

Łącznie w Berlinie jest 820 km “widzialnej” infrastruktury rowerowej (2004). W porównaniu z łączną długością sieci drogowej miasta (5500 km) jest to niewiele: około 15 procent. Jednak aż 3700 km ulic w Berlinie (70%) to strefy ograniczenia prędkości do 30 km/godz i mniej. Łącznie “widzialna” i “niewidzialna” infrastruktura rowerowa Berlina to ponad 4500 km, czyli około 85% długości sieci drogowej miasta.

Kraków w takim zestawieniu prezentuje się naprawdę kiepsko. Długość całej sieci drogowej miasto to ok. 1200 km. Drogi rowerowe – 70 km (6,5%). Ulice uspokojonego ruchu (do 30 km/h) – ok. 120 km (10%). Łącznie przyjazna infrastruktura rowerowa Krakowa to tylko 190 km, czyli zaledwie 15% długości sieci drogowej.

Niech więc budują w Krakowie trzypoziomowe ronda, estakady, tunele, domykają rzecz jasna obwodnicę, tylko niech przy okazji tęgie urzędnicze głowy nie zapomną o uspokojeniu pozostałych ulic.

foto:by sa salim

Podróżuj odpowiedzialnie

29 05 2008 :: marcin wójcik

safari afryka

Zbliża się okres wakacyjnych wojaży. Niezależnie od tego jak daleko, a może całkiem blisko, wybierasz się na zasłużony wypoczynek, zachęcam Cię do spróbowania turystyki zrównoważonej. W skrócie, chodzi o to, by aktywnie poznawać świat przy jednoczesnym ograniczaniu do minimum negatywnego wpływu na środowisko naturalne, czy lokalną tradycję i kulturę. Odpowiedzialny turysta, chciałbym by wszyscy odwiedzający Kraków tacy byli, nawiązuje kontakt z lokalną społecznością, próbuje lokalnych specjałów, zamiast odwiedzać globalne sieciówki, i najistotniejsze, nie narzuca swoich obyczajów, ale dostosowuje się do zwyczajów lokalnych.

Oto kilka wybranych zasad zrównoważonej turystyki:

1. Poznawaj kulturę
- naucz się podstawowych zwrotów w języku odwiedzanego kraju/regionu
- odwiedzaj również miejsca mniej znane
2. Szanuj środowisko naturalne
- unikaj używania opakowań jednorazowych, zwłaszcza plastikowych
- nie płosz dzikich zwierząt, nie zbliżaj się do nich
- oszczędnie zużywaj wodę i prąd
3. Szanuj prawa i obyczaje
- dowiedz się jakie są lokalne obyczaje i nie naruszaj ich
4. Wybieraj przyjazne dla środowiska środki transportu
- na krótkich dystansach przemieszczaj się pieszo lub rowerem
Myśl globalnie, kupuj lokalnie
- kupuj lokalne produkty, wspierając tym samym miejscową społeczność

Więcej wskazówek odpowiedzialnego turysty znajdziesz w poradniku, w którym przygotowano dla Ciebie także garść propozycji uprawiania ekoturystyki w Polsce i na świecie.

źródło: ekonsument.pl
foto:by nc sa e_phots

Dali plamę

28 05 2008 :: marcin wójcik

krakow rakowicka plamy oleju na chodniku

We wtorek nocne sprzątanie Starego Miasta, szczegółowo opisane przez Gazetę Wyborczą, zakończyło się wielką tłustą plamą w kształcie wijącego się przez środek jezdni w Rynku, na ul. Szewskiej, Sławkowskiej, św. Jana i Floriańskiej ciemnego i śliskiego pasa. Incydent z uszkodzonym pojazdem sprzątającym Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych i Dekoracji, firmy której KZK zleciło utrzymywanie czystości w tym rejonie, ujawnił także fakt, iż w Krakowie nie ma służb odpowiedzialnych za sprzątanie ropopochodnych, dodajmy bardzo niebezpiecznych, zanieczyszczeń.

Tym razem, bo skala problemu była naprawdę duża, zneutralizowaniem tłustej substancji, która spowodowała kilka przewróceń pieszych, a także rowerzysty, którego z obrażeniami głowy zabrano do szpitala, zajęła się straż pożarna rozsypując 160 kg sorbentów.

Ale wczorajszy incydent na Starym Mieście to tylko wierzchołek góry lodowej jaką jest plaga olejowych plam na chodnikach w całym Krakowie. Posiadaczom cieknących samochodów zanieczyszczanie środowiska, karane mandatami np. w Niemczech, w naszym mieście uchodzi płazem. Straż miejska na moje niewygodne zgłoszenie, bo przecież funkcjonariusz musiałby się schylić lub podłożyć coś pod auto, by mieć pewność wycieku, odpowiada:

Sami nic nie możemy w tej sprawie zrobić. Proszę nam dostarczyć jakieś dowody wskazujące na samochód, z którego cieknie olej.

Zgłoszenie dotyczyło aut pracowników zakładów pogrzebowych przy ul. Rakowickiej, gdzie na prawie nowym chodniku plama (patrz zdjęcie) z każdym dniem się powiększa.