Festyn zwany Festiwalem Recyklingu

Wzniosłą ideę recyklingu w tym roku urzędnicy krakowskiego magistratu postanowili podźwignąć balonami. Z nieznanych mi pobudek miasto połączyło 6. Festiwal Recyklingu z Piknikiem Balonowym – Niebo Otwartej Europy. Zapewne chodziło o to, by krakowianie wpatrując się w niebo nie zauważyli tego, co dzieje się pod ich stopami. A że nie dzieje się nic poza akcją wymieniania surowców wtórnych na sadzonki drzew i krzewów, uważam, że impreza powinna zostać przemianowana na festyn.
Festyn, który z recyklingiem łączy jedynie wykorzystywanie co roku tego samego programu imprezy, czyli akcji sadzonki za surowce wtórne. Choć to akurat, można raczej uznać za reusing – ponowne użycie. Natomiast coraz gorszą organizację imprezy, magistrat pewnie tłumaczyłby hasłem reduce – zmniejszać. A skoro jesteśmy już przy zasadzie 3R, którą to piszący pod dyktando UMK Dziennik Polski reklamował festyn, należy powiedzieć o obowiązującej od kilku lat zasadzie 4R, z pierwszym i najważniejszym R jak Rethink – nawołującym do przemyślenia na nowo naszego stylu życia.
Magistratowi polecam przemyślenie idei festynu, który nie podobał się również Komitetowi Protestacyjnemu walczącemu z pomysłem budowy spalarni. Krakowianie zamiast tzw. festiwalu domagają się skuteczniejszych działań na rzecz rozbudowywania systemu do segregacji odpadów. W sobotę na Błoniach pokazali siedem bram piekieł krakowskiego recyklingu.
Choć festyn uważam za totalną klapę, sądzę, iż UMK powinien kontynuować imprezę w przyszłym roku, ale koniecznie musi przemyśleć jego formułę. By przedsięwzięcie zasługiwało na miano festiwalu, powinno promować recykling bardziej wyszukanymi środkami wyrazu jak np. pokazy artystycznych instalacji wykonanych z odpadów lub tak pomysłowych konstrukcji jak np. czysta pralka. Równie dobrym co widowiskowym pomysłem byłoby zorganizowanie Orkiestry Recyklingowej grającej na przedmiotach z odzysku, a może w przyszłym roku próbę pobicia Rekordu Guinnessa podjęliby krakowianie?























A przy tym ten festyn – to festiwal wysokich cen. 8 zeta za gofra i 6 za 6 minut zabaw na dmuchanych zjeżdżalniach dla dzieci – to stawki iście “europejskie”. Nic dziwnego, że sporo ludzi klęło na zdzierców, zamiast podziwiać zaangażowanie miasta na rzecz recyklingu…
@Bill
Dobrze, że na to zwróciłeś uwagę. Miasto i na to pewnie ma wyjaśnienie. to nie oni zajmowali się usługami wzdłuż Błoni, wiec nie mogli miec wpływ na prywatnych usługodawców.
Przekleństwa społeczeństwa były na pewno uzasadnione i moim zdaniem powinny dotyczyć całej imprezy. a co do alejki ze straganami. jak zwykle rozstawiono kosze, ale bez mozliwosci choćby segregacji na frakcję mokrą i suchą. zato komplet dzwonów stał ni wpiął ni wypiął na środku placu festynowego.
liste niedociagniec, niedopoatrzen, ogolnego braku pomyslu, możnaby ciągnąć jeszcze długo.
[...] Festyn zwany Festiwalem Recyklingu [...]
Niestety straganiarze dostali zgode od organizatora konkurencyjnej imprezy “Niebo Otwartej Europy’.Dla zwyklego zjadacza ekologicznych pieczonych kielbas wszystkie atrakcje ,takze te przy alejce, byly czescia VI Festiwalu;/ Gdyby ludzie z UMK mieli troche wyobrazni, zadbaliby o dopilnowanie czym sie handluje- niebiodegradowalnymi zabawkami, truciznami do jedzenia, pakowanymi w odpady, ktorych nie ma gdzie wyrzucic:(
[...] sadzonki kwiatów balkonowych i krzewów. Tę samą akcję powtórzą podczas festiwalu, czy raczej festynu recyklingu. Na pomysł darmowej dla wszystkich komunikacji miejskiej na czas Dni Ziemi, by zmniejszyć choćby [...]
[...] Pisałem to już przy okazji wcześniejszych edycji. Jeszcze w 2007 roku do budowy Bramy Floriańskiej użyto 80 tys. NOWYCH szklanych butelek. Rok później na szczęście wycofano się już z marnowania surowców, ale w zamian urzędnicy wymyślili jeszcze większy rozpraszacz – Piknik Balonowy. [...]
[...] roku taki sam. Zresztą tak się dzieje również z inną imprezą “eko”, czyli Festiwalem Recyklingu. Wśród nowości tegorocznych obchodów są szkolenia dla zarządców i właścicieli [...]
[...] porażkę Urzędu Miasta Krakowa, któremu, o czym pisałem rok (7. edycja) i dwa lata temu (6. edycja), nie tyle brakuje kreatywności, co zwykłej zdolności obserwacji i zainteresowania [...]