Made in Podgórze – rzeczy wyjątkowe

5 07 2008 :: marcin wójcik

made in podgorze krakow targi rzeczy wyjatkowych Made in Pogórze jest gwarancją nietuzinkowości produktu wyprodukowanego oczywiście w Podgórzu, ale nie na fabrycznej taśmie, a w pracowni artystycznej lub małej manufakturze. Gdzie można coś tak wyjątkowego kupić? Najłatwiej Ci będzie podczas pierwszych, i mam nadzieję nie ostatnich, Podgórskich Targów Rzeczy Wyjątkowych, które w niedzielę 6 lipca ożywią Rynek Podgórski. Od g. 10 do 20 w ponad 20 drewnianych kioskach jarmarcznych można będzie dotknąć, a często również zobaczyć jak są wytwarzane kilimy i gobeliny, ceramiczne anioły, witraże i witrażyki, lustra, biżuteria, a nawet artystyczna fotografia.

Made in Podgórze to wszystko co zostało wyprodukowane, wyrzeźbione, ulepione lub wypalone w Podgórzu i z niego wyruszy w świat. Organizatorzy liczą bowiem także na turystów, którzy wywiozą podgórskie precjoza za granicę rozsławiając dobre imię prawobrzeżnej dzielnicy Krakowa.

tagi: , , ::

Krakowskie TV internetowe – klasa B

4 07 2008 :: marcin wójcik

one tv less

Jak łatwo wydaje się publiczne pieniądze na przedsięwzięcia internetowe skazane na porażkę, a precyzyjniej, na ograniczony zasięg, najlepiej pokazują przykłady z ostatnich kilku miesięcy. Na działające od stycznia forum RMK wydano osiem tys. złotych – koszt uruchomienia narzędzia i przeszkolenia radnych. Efekt działania na razie niewidoczny, choć na usta ciśnie mi się – beznadziejny. Kwiecień zdominowała znacznie droższa od zwykłego forum, ale i bardziej efekciarska magistracka telewizja internetowa. Ostatnio online pojawiła się skromniejsza telewizja finansowana przez urząd marszałkowski.

W prawej kolumnie strony malopolskie.pl trochę na siłę, nieśmiało publikowane są najnowsze produkcje biura prasowego marszałka, które na potrzeby nowego medium powiększyło się o dwie osoby – byłych reporterów TVP Kraków – Iwonę Mikrut i Jana Gabrukiewicza.

Pomijając merytoryczną ocenę raczkującej telewizji, jej twórcy popełnili te same błędy, co osoby odpowiedzialne za TV w magistracie. Można więc zapomnieć o możliwości pobrania kodu html, rozwiązania, którego zadaniem jest popularyzacja materiału video poprzez umieszczanie go na innych stronach. Zamknięta postawa wobec dystrybucji treści, którą reprezentują obie krakowskie telewizje internetowe finansowane z publicznych pieniędzy, to zachowania jakościowo oceniane przeze mnie jako klasa B.

Otwartość, której albo nie dostrzegają, albo boją się w urzędach, co raz poważniej wykorzystywana jest przez podmioty działające stricte komercyjnie. Tak jest np. z internetowym serialem Klatka B, którego każdy z dotychczasowych pięciu odcinków odtwarzany był ponad 50 tys. razy. Jego twórcy udostępniają kod html do wklejenia na dowolną stronę, bo wiedzą, iż obecnie jest to najtańsza forma darmowej reklamy wyprodukowanej przez nich treści. Niestety w krakowskich urzędach wciąż nie docenia się zasięgu aktywności internautów, którzy jeśli treść jest dobra i odpowiednio podana, czyli z ułatwieniami do przekazania jej dalej, sami szybko ją spopularyzują.

foto:by nc kevin steele

Rowery w autobusach i tramwajach

4 07 2008 :: marcin wójcik

rower w autobusie

Szczęśliwie dla rowerzystów dziś deszczowego dnia 4 lipca zaczęły obowiązywać przepisy porządkowe dotyczące przewozu osób i bagażu pojazdami komunikacji miejskiej w Krakowie, które to zezwalają cyklistom legalnie zabrać swój pojazd do autobusu lub tramwaju,

o ile nie zachodzą szczególne okoliczności uniemożliwiające wniesienie roweru np. znaczna ilość pasażerów w pojeździe nie pozwalająca na swobodne wprowadzenie i ustawienie roweru.

Pomysł radnego Pawła Bystrowskiego kończy kilkuletnią swoistą gehennę cyklistów wpisując się w powoli, acz systematycznie realizowany plan dostosowania komunikacji miejskiej do potrzeb mieszkańców. Pierwszym krokiem było zniesienie opłaty za bagaż. A teraz, spodziewam się, iż w zapomnienie odejdą “ułatwienia” wprowadzone w ramach Civitas Caravel, czyli bagażniki rowerowe, z których cykliści zmuszani byli korzystać wyłącznie na przystankach początkowych i końcowych. Niedawne uruchomienie przystanków pośrednich, desperackie posunięcie mające ratować finansowane z funduszy UE przedsięwzięcie, tak naprawdę niewiele zmienia.

Zresztą zniesienie zakazu przewożenia rowerów w autobusach i tramwajach, ma służyć przede wszystkim osobom, które mieszkają daleko od miejsca pracy czy nauki, i dotychczas nie mogły się zdobyć na pokonanie całej trasy na jednośladzie. Teraz mogą bez obaw połączyć dwa środki komunikacji i przesiąść się na rower, tam gdzie będzie to dla nich najbardziej korzystne.

foto:by nc sa Bikes on Transit

Nowe drogi rozwoju wg UMK

4 07 2008 :: marcin wójcik

krakow nowe drogi rozwoju Manipulacja. Tak w skrócie można podsumować niemal wszystkie działania UMK na polu konsultacji społecznych w sprawie ewentualnej budowy spalarni w Krakowie. Trudno nie oprzeć się takiemu wrażeniu, jeśli o spotkaniu Nowe drogi rozwoju. Człowiek – Natura – Infrastruktura traktującym o tak ważkim problemie, jakim jest gospodarka odpadami, miasto informuje i zaprasza mieszkańców w dniu spotkania.

Nie dziwi mnie więc wcale reakcja Komitetu Protestacyjnego, który w liście do organizatora pisze:

Organizowanie spotkania noszącego znamiona konsultacji społecznych w okresie wakacyjnym, uważamy za element manipulacji. Nie do przyjęcia jest taka sytuacja, w której zasięg oddziaływania informacyjnego i edukacyjnego kampanii “Nowe drogi rozwoju. Człowiek – Natura – Infrastruktura” prowadzonej na zlecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego jest z założenia minimalny.

Oficjalny komunikat UMK mówi, iż celem spotkania była prezentacja dotycząca instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych, a także dyskusja na ten temat. Komitet na to:

Zaproszenie do dyskusji na tak poważne tematy powinno mieć miejsce na długo przed
planowanym spotkaniem. Uważamy, że wszystkie zaproszone na spotkanie strony powinny mieć
równe szanse do odpowiedniego przygotowania się do dyskusji.

A tak, jak napisałem wcześniej, się nie stało. Poważne zastrzeżenia komitetu wzbudziła również lista tzw. “obiektywnych ekspertów” – prelegentów spotkania. Mieszkańcy osiedli Bieżanów, Złocień, Rybitwy i Łęg nie szczędzili słów krytyki pod ich adresem. Ciekaw jestem, czy i gdzie pojawią się relacje ze spotkania.

Ochrona klimatu – hamulec czy bodziec?

3 07 2008 :: marcin wójcik

krakow boguslaw sonik konferencja ochrona klimatu bodziec czy hamulec dla gospodarki

Dopiero dziś zauważyłem pomarańczowy plakat z hasłem, które mnie zaintrygowało: Ochrona klimatu: hamulec czy bodziec dla gospodarki? Ja swoje zdanie na ten temat mam, ale nie ma to jak posłuchać polskich fachowców i sprawdzić czy w ich opinii w imię postępu warto zawracać sobie głowę ekologią.

Na temat konferencji, która rozpoczyna się w piątek 4 lipca o g. 10 w Bibliotece Jagiellońskiej, w sieci poza programem do ściągnięcia za wiele informacji nie ma. Organizatorami spotkania, podczas którego z ciekawością wysłucham wystąpienia Janusza Kahla – konsula honorowego Królestwa Danii i Szwecji, pt. Działania na rzecz ochrony klimatu i wykorzystania odnawialnych źródeł energii w Danii, jest eurodeputowany Bogusław Sonik oraz Michał Boni – Szef Zespołu Doradców Strategicznych Premiera.

Jutrzejsza konferencja ma być pierwszym spotkaniem z cyklu Ekologiczne wyzwania dla gospodarki.

Wyjeżdżasz? Odbierz kartę EKUZ

3 07 2008 :: marcin wójcik

wzor karty ekuz Planując wakacyjny wyjazd po krajach UE koniecznie odbierz wydawaną bezpłatnie w NFZ przy ul. Batorego Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Obok własnej butelki, bardzo przydatnej w krajach gdzie spokojnie można pić wodę z kranu, gotówki lub karty kredytowej, aparatu fotograficznego, karta EKUZ powinna znaleźć się na Twojej liście obowiązkowych rzeczy do zabrania w podróż. Dlaczego?

W myśl obowiązujących przepisów EKUZ jest dokumentem, który umożliwi Ci skorzystanie ze świadczeń zdrowotnych. Brak karty w przypadku konieczności leczenia za granicą, może oznaczać niemałe wydatki. By tego uniknąć należy przed wyjazdem odebrać kartę i co już wiem z doświadczenia wygospodarować na to przynajmniej 2 godziny czasu.

Idąc po EKUZ wiedzieliśmy, że będzie kolejka, ale trzy stanowiska plus porządek w ogonku zagwarantowany przez system numerków, dał nam złudne poczucie w miarę szybkiego załatwienia sprawy. Odstaliśmy, a raczej odsiedzieliśmy swoje 90 numerków, przy czym chcę pochwalić pracę uwijających się sprawnie urzędników. Do oczekujących wychodziła pani oferująca drogę “na skróty” – natychmiastowe złożenie kompletu dokumentów i odbiór karty następnego dnia. Tylko czy jutro w NFZ będą krótsze kolejki? Wątpię, przecież dopiero rozpoczął się sezon wakacyjnych wojaży.

tagi: , ::

Do beczkowozu najlepiej z butelką

3 07 2008 :: marcin wójcik

wielorazowa butelka pastikowa 31 gmin w Małopolsce jest zagrożonych suszą. Wysokie temperatury szczególnie dają się we znaki w rejonach mocno zurbanizowanych. Brak dostatecznej ilości zieleni, trawników, krzewów, drzew, jest przyczyną wyższej temperatury powietrza w miastach, co świetnie można odczuć na Rynku Głównym w Krakowie.

W samy centrum miasta magistrat pomaga mieszkańcom i turystom przetrwać falę upałów serwując codziennie między g. 11 a 17 wodę pitną z beczkowozu zaparkowanego przy ratuszu. Jak na podobno szanujące środowisko miasto przystało woda wydawana jest w jednorazowych kubkach z plastiku. Dzienne zużycie kształtuje się na poziomie 2,5 tys. kubków, które oczywiście trafiają w większości do zwykłego kosza na śmieci. Postawienie obok darmowego wodopoju pojemnika wyłącznie na plastik, jak do tej pory, przerasta wyobraźnię urzędników.

Ciekaw jestem ile osób dziennie korzysta z wody napełniając własne butelki? Zapewne niewiele, bo do Krakowa nie dotarł jeszcze dobry zwyczaj noszenia ze sobą w gorące dni wielorazowych butelek na płyny. Szkoda, bo to bardzo łatwy sposób na uniknięcie produkcji zwiększonej ilości jednorazowych butelek i kubków oraz zaoszczędzenie kilkunastu złotych miesięcznie. Ja piję przefiltrowaną wodę z kranu, czystą lub z dodatkami, sokiem z cytryny, aronii, maliny. A jeśli chciałbym napełnić butelkę poza domem, mogę to zrobić, jak informuje magistrat, oprócz Rynku, także w 116 działających zdrojach ulicznych.

Dostępne są również tzw. poidełka – pitniki, z których można korzystać: przy hotelu Royal (w rejonie ulicy Grodzkiej pod Wawelem, przy fontannie w Parku Krakowskim) w Parku Jordana (od strony ul. Ingardena), na placu Niepodległości i w Parku Dębnickim.

Mocna wielorazowa butelka to niezbędnik także dla współczesnego mieszczucha.

foto:by nc nd chrismoncus