Prawda czasu, prawda ekranu
Witaj na krakoff.info - stronie o życiu miasta Krakowa. Nasz kanał RSS to Rewelacyjnie Szybka Sybskrypcja wiadomości z Krakowa (zobacz video).
W Dużym Formacie przeczytałem artykuł o gentryfikacji, czyli cywilizowaniu i ugrzecznianiu menelskich dzielnic miast na przykładzie Nowego Jorku. Że to wcale nie jest cacy, a my głupi się cieszymy, gdy coś podobnego dzieje się z krakowskim Kazimierzem. Co tam Kazimierzem, historyczne procesy mają miejsce pod przysłowiowym nosem, o czym przekonałem się próbując kupić ryzę papieru w sklepiku papierniczym na rogu Krzyża i Tomasza:

W środku pani sklepikarka, prawie zapłakana, pakuje kartony. No i skończyło się wyskakiwanie po jeden długopis albo pudełko spinaczy. Miesiąc wcześniej z ul. Tomasza zniknął zakład fryzjerski, gdzie się kiedyś robiłem na blond.
Już równo 8 lat tkwię w tym zakątku Krakowa. Kiedy się tu sprowadziłem, Św. Krzyża zdecydowanie należała do najbardziej menelskich i szemranych uliczek Starego Miasta. Sąsiad z firmy komputerowej dostał w mordę podczas ładowania sprzętu do samochodu na parkingu na tyłach kamienicy. Dziś to już przeszłość. Teren zagrodzony jest hotelem Campanile. Zamiast parkingu rośnie trawniczek, który dla rozrywki regularnie koszę.
Na szczęście menelskiego honoru ulicy broni rozsypujący się “krakowski zabytek” czyli dawna Kuźnia Zieleniewskiego.

Szlag mnie trafia jak czytam o kolejnych przyznanych archi-szopach za awangardowe konstrukcje i instalacje, a takie wstydliwe egzemplum w centrum - straszy i nikogo nie peszy.
foto i źródło: blog blaszkodziobej jazgotliwości



















prowokacja onetowa raz jeszcze
proszecie nie przesadzaj, albo czytaj ze zrozumieniem, najlepiej z tłem do tekstu - artykułem w DF
Rany! To był mój ulubiony papierniczy, co ja teraz ze sobą zrobię? Dlaczego likwidacja, czy pani coś powiedziała o przyczynach?
A cóż może być za przyczyna? czynsz za wysoki, będzie kolejna knajpa :///
Kraków musi się rozwijać, a jak się komuś to nie podoba niech się wyprowadzi na wieś, gdzie w GSie wszystko kupi w dobrej cenie.
w mojej okolicy również zlikwidowano sklep papierniczy, którego godziny otwarcia były tak absurdalne, że tylko raz z niego skorzystałem, kiedy byłem na urlopie.
nie rozpaczam jednak po jego likwidacji, bo w miejsce sklepu papierniczego powstał serwis rowerowy z bardzo przystępnymi cenami, a ostatno oferujący jeszcze dodatkowe 10% upusty.
gentryfikacja to nie jest, ale rewitalizacja chyba tak, bo z zewnątrz częściowo odmalowano budynek, kręcą się rowerzyści, zaczyna być ciekawie.
W tym sklepie bylo cholernie drogo, brakowalo polowy artykulow, a i obsluga byla niezbyt mila, wiec nie mamy nad czym plakac. Przyszla kryska na matyska.
Za Hitlera chodniki byly rowne.
No w tym rzecz, że obsługa była bardzo miła, a lokalizacja koło uczelni, w sam raz kończę uczelnię - papierniczy zamknęli. I lepiej żeby powstało w tym miejscu coś interesującego, zwłaszcza że ul. Tomasza ma swoją duszę.
Ulica nie moze miec duszy, czlowiek moze.
Moze jeszcze uscisilijmy pojecia. Rewitalizacja i gentryfikacja to dwie bardzo rozne rzeczy. Rewitalizacja to odrodzenie sasiedztwa, na ogol na skutek interwencji z zakresu tzw. ekonomii spolecznej. Natomiast gentryfikacja to rodzaj kolonizacji dzielnic zamieszkiwanych przez klasy spauperyzowane przez ludzi wywodzacych sie z klasy uprzywilejowanej.