wielorazowa butelka pastikowa 31 gmin w Małopolsce jest zagrożonych suszą. Wysokie temperatury szczególnie dają się we znaki w rejonach mocno zurbanizowanych. Brak dostatecznej ilości zieleni, trawników, krzewów, drzew, jest przyczyną wyższej temperatury powietrza w miastach, co świetnie można odczuć na Rynku Głównym w Krakowie.

W samy centrum miasta magistrat pomaga mieszkańcom i turystom przetrwać falę upałów serwując codziennie między g. 11 a 17 wodę pitną z beczkowozu zaparkowanego przy ratuszu. Jak na podobno szanujące środowisko miasto przystało woda wydawana jest w jednorazowych kubkach z plastiku. Dzienne zużycie kształtuje się na poziomie 2,5 tys. kubków, które oczywiście trafiają w większości do zwykłego kosza na śmieci. Postawienie obok darmowego wodopoju pojemnika wyłącznie na plastik, jak do tej pory, przerasta wyobraźnię urzędników.

Ciekaw jestem ile osób dziennie korzysta z wody napełniając własne butelki? Zapewne niewiele, bo do Krakowa nie dotarł jeszcze dobry zwyczaj noszenia ze sobą w gorące dni wielorazowych butelek na płyny. Szkoda, bo to bardzo łatwy sposób na uniknięcie produkcji zwiększonej ilości jednorazowych butelek i kubków oraz zaoszczędzenie kilkunastu złotych miesięcznie. Ja piję przefiltrowaną wodę z kranu, czystą lub z dodatkami, sokiem z cytryny, aronii, maliny. A jeśli chciałbym napełnić butelkę poza domem, mogę to zrobić, jak informuje magistrat, oprócz Rynku, także w 116 działających zdrojach ulicznych.

Dostępne są również tzw. poidełka – pitniki, z których można korzystać: przy hotelu Royal (w rejonie ulicy Grodzkiej pod Wawelem, przy fontannie w Parku Krakowskim) w Parku Jordana (od strony ul. Ingardena), na placu Niepodległości i w Parku Dębnickim.

Mocna wielorazowa butelka to niezbędnik także dla współczesnego mieszczucha.

foto:by nc nd chrismoncus