
Szczęśliwie dla rowerzystów dziś deszczowego dnia 4 lipca zaczęły obowiązywać przepisy porządkowe dotyczące przewozu osób i bagażu pojazdami komunikacji miejskiej w Krakowie, które to zezwalają cyklistom legalnie zabrać swój pojazd do autobusu lub tramwaju,
o ile nie zachodzą szczególne okoliczności uniemożliwiające wniesienie roweru np. znaczna ilość pasażerów w pojeździe nie pozwalająca na swobodne wprowadzenie i ustawienie roweru.
Pomysł radnego Pawła Bystrowskiego kończy kilkuletnią swoistą gehennę cyklistów wpisując się w powoli, acz systematycznie realizowany plan dostosowania komunikacji miejskiej do potrzeb mieszkańców. Pierwszym krokiem było zniesienie opłaty za bagaż. A teraz, spodziewam się, iż w zapomnienie odejdą „ułatwienia” wprowadzone w ramach Civitas Caravel, czyli bagażniki rowerowe, z których cykliści zmuszani byli korzystać wyłącznie na przystankach początkowych i końcowych. Niedawne uruchomienie przystanków pośrednich, desperackie posunięcie mające ratować finansowane z funduszy UE przedsięwzięcie, tak naprawdę niewiele zmienia.
Zresztą zniesienie zakazu przewożenia rowerów w autobusach i tramwajach, ma służyć przede wszystkim osobom, które mieszkają daleko od miejsca pracy czy nauki, i dotychczas nie mogły się zdobyć na pokonanie całej trasy na jednośladzie. Teraz mogą bez obaw połączyć dwa środki komunikacji i przesiąść się na rower, tam gdzie będzie to dla nich najbardziej korzystne.
foto:
Bikes on Transit

14 comments
ludwik says:
lip 4, 2008
to po prostu chore,aby cyklista za rower przewożony w tramwaju czy autobusie nic nie płacił,podczas gdy był np.przewoził krzesło to musiałbym płacić opłate za bagaż.
JarMark says:
lip 4, 2008
@ ludwik
Szanowny „ludwik”u – po co od razu tyle emocji?
Gdybyś przeczytał spokojnie, dokładnie tekst Marcina Wójcika, to byś też znalazł taką mi.in. informację: (…) Pierwszym krokiem było zniesienie opłaty za bagaż (…)
Informuję więc Cię, „ludwik”u, że za żaden BAGAŻ w środkach komunikacji miejskiej w Krakowie od ponad roku nie trzeba płacić odrębnej opłaty przewozowej. Oczywiście, jak ktoś ma bilet na siebie (czyli na osobę), nie musi już płacić DODATKOWO za żaden bagaż (w tym również za Twoje przykładowe krzesło.
Reasumując:
1) proszę próbować czytać tekst ze zrozumieniem
2) rower, jak każda inna rzecz przewożona przez pasażera, nie podlega opłacie.
3) pasażer wiozący ze sobą rower, krzesło lub każdą inną rzecz (oczywiście z wyłączeniem rzeczy niebezpiecznych, których nie wolno wozić zgodnie z przepisami porządkowymi) NIE musi za tą rzecz (rower, krzesło itp) płacić
4) jeśli NIE rozumiesz tego, co czytasz, albo czegoś nie wiesz (w tym wypadku o BRAKU opłat za przewóz bagażu – to spytaj, dowiedz się, sprawdź jak to jest faktycznie. Unikniesz potem niepotrzebnego i – mam nadzieję – zgryźliwego mojego komentarza.
:)
marko says:
lip 4, 2008
A pozatym na krzesle mozesz sobie jeszcze usiasc :)
Roman says:
lip 5, 2008
Takie (własne) krzesło w przewozie osób to fajna rzecz. Kiedyś jechałem z Medyki do Lwowa marszrutką i siedziałem właśnie na takim krzesełku koło kierowcy, które było lepsze niż zwykłe fotele ;)
marko says:
lip 5, 2008
A ile placiles ?? (bo tez planuje taki transport miec do Lwowa).
jah says:
lip 6, 2008
bombowy pomysł… muszę przesłać link do urzędu miejskiego we wro. :)
Roman says:
lip 8, 2008
@ marko
Jak sie nie mylę to 9,5 hrywny rok temu i wiezie cię pod sam dworzec kolejowy we Lwowie. Tylko się przygotuj na szok jak busik podjedzie i wszyscy czekający ludzie się rzucą jeden przez drugiego, żeby zająć miejsca siedzące :)
edyta says:
lip 27, 2008
A to mnie ta informacja zadziwiła.. ciekawe co na to bardzo nieuprzejmy prowadzący tramwaj lini 21, który około miesiąc temu poinformował mnie, że roweru sprawnego przewozić tramwajem niemożna – była godzina około 21, padał deszcz, nie miałam oświetlenia, wagon prawie pusty – ustawiłam się w przegubie nikomu przy tym nie przeszkadzając, rower miałam zamiar przewieść z os.Piastów do przystanku Fort Mogiła..
Michał says:
maj 2, 2010
ale jaja Kocham Krysię
Michał says:
maj 2, 2010
ona jest moim słoneczkiem i lubi rower tak jak ja
Michał says:
maj 2, 2010
to miłe mieć kobietę cyklistkę
wlodek says:
maj 2, 2011
W autobusie w miejscu między barierkami gdzie wg zaleceń powinny stać przewożone wózki dziecięce i wózki inwalidzkie będą stały rowery ! Jeżeli będą stały rowery w tym miejscu to uniemożliwią zajęcie wydzielonego i bezpiecznego miejsca z przyciskiem dla wózków . Mam pytanie do decydentów i urzędników którzy prawdopodobnie nie widzą jak wygląda autobus od wewnątrz – gdzie mają wjechać w autobusie osoby niepełnosprawne i kobiety z wózkiem dziecięcym skoro to miejsce będą zajmować rowery ?W autobusie jest taka informacja ” Proszę zwolnić to miejsce dla użytkownika wózka inwalidzkiego ” i z boku są przyklejone znaczki z wizerunkiem wózka dziecięcego i inwalidzkiego . Gdy będzie zajęte miejsce przez rowery to czy inwalida będzie mógł wjechać wózkiem to tego autobusu lub powinien jechać następnym autobusem z wolnym miejscem tzn. niezajętym przez rowery .Czy jest to nie absurd aby sprawni rowerzyści jechali autobusem a inwalida miał problemy z przemieszczaniem się z tego powodu .
pasażer says:
maj 2, 2011
Stop roweromanii ! Powinno powołać się organizację przeciwdziałającą głupocie urzędników i decydentów .Czytałam ,że rower w pojeździe zajmuje miejsce w którym mogłoby zmieścić się 8 pasażerów .Nie spotkałem rowerzysty który skasowałby bilet za rower. Rowery mają często koła brudne i są smarowane i czy mamy przeciskać się obok roweru ryzykując pobrudzenia ? Czy to jest normalne aby sprawny rower i rowerzysta przewoził rower zamiast jechać na nim ? Czy ktoś określa zasady ile rowerów może wsiąść do pojazdu ? Dlaczego kierowcy i motorniczowie nie ingerują gdy do zatłoczonego pojazdu wchodzą rowerzyści ? Czy ktoś bierze to pod uwagę ,że autobus jest prawie pusty a na którymś przystanku wchodzi fala dużej liczby pasażerów a w tramwaju stoi rower – utrudniający przejazd pasażerom ? Dlaczego kierowcy nie przyczepiają rowerów do specjalnych uchwytów na rowery ?
bezstronny użytkownik drogi says:
cze 5, 2011
Wiadomo ,że niektórzy kierowcy źle zachowują się i łamią przepisy ale tak jak to robią perfidnie rowerzyści w dodatku częściej i masowo to robią – to przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Problem jest w tym ,że kierowcy przepisy ruchu drogowego muszą znać a rowerzyści niekoniecznie co widać na ulicy. Nawet jak znają przepisy te je lekceważą bo nikt ich nie poucza i dyscyplinuje chyba ,że agresywnie zajedzie drogę policjantowi w tym dni bez humoru. Nie wszyscy rowerzyści są też kierowcami ,więc znajomość przepisów i prawidłowego zachowania jest niedostateczna a postawy agresywne i ignorancja innych użytkowników drogi i chodnika zbyt częste. Kierowców się dyscyplinuje i karze mandatami za wykroczenia a rowerzyści ponoszą konsekwencje dopiero w ten czas kiedy coś się stanie . Ale też i nie zawsze ponoszą bo przypadki potrąceń pieszych i ucieczki z miejsca zdarzenia są znane stróżom prawa . Dlatego rowerzyści są z reguły bezkarni i jeżdżą jak chcą i są rzeczywiście traktowani jak święte krowy .Przecież omijając czy ratując źle jadącego rowerzystę może dojść do wypadku i mogą zostać ranni lub zginąć ten co go omija lub inni przypadkowi ludzie. Źli rowerzyści przynoszą złą opinię rowerzystom przestrzegającym przepisy ruchu drogowego i zachowującym się poprawnie na jezdni i chodniku.Ostatnio widziałem jadącego i podrygującego w takt muzyki rowerzystę ze szczelnymi słuchawkami na uszach a przejeżdżająca straż miejska widząc go skręciła głowy w drugą stronę udając ,że go nie widzą . A przecież rowerzysta nie słysząc co się w około niego dzieje zagraża sobie i innym użytkownikom drogi i wspomnę jeszcze nie słysząc sygnału np. karetki w akcji .Tak nie może być i prawo powinno dotyczyć wszystkich co się poruszają po drodze a nie tylko tych co mają uważać na rowerzystów. Dodam ,że osoby posiadające samochód w przeciwieństwie do rowerzystów są źródłem dochodu dla budżetu miasta i państwa i dlatego należy się szacunek i równe traktowanie .O liście przewinień rowerzystów nie będę pisał bo to jest znane zainteresowanym i policji ,straży miejskiej również . Lista przewinień jest długa a egzekwowanie przestrzegania prawa jest pasywne .