Pod moją nieobecność, a być może i Twoją, bo wakacje to sezon wysoce urlopowy, w Krakowie odbyła się co najmniej jedna impreza, którą niestety opuściłem. Był to 21. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych, który jak na imprezę o takim stażu przystało, wciąż zachwyca publikę. W tym roku aktorzy prezentowali się aż na trzech krakowskich placach – Rynku Głównym, Placu Nowym, a także na Placu Jana Nowaka Jeziorańskiego.
Ominęło mnie około 30 spektakli, których skrócony, ale cenny zapis mogę dziś zobaczyć dzięki fotografiom Darka Zonia.
foto:
Darek Zoń

4 comments
LL says:
sie 6, 2008
czterech.. mały rynek także serwował przedstawienia. taka poprawka mała, a strata jak najbardziej dla tych, którzy nie byli – wybitnie było każdego dnia teatrów.
nie wiadomo jak sprawa wyglądać będzie za rok – pomysły urzędników na ograniczenie imprez w rynku zmieniają się prawie codziennie.
marcin wójcik says:
sie 6, 2008
zgadza się, czytałem jakąś listę 17 imprez, które mają być dopuszczone na Rynku Głównym i nie pojumuje dlaczego teatry uliczne się tam nie znalazły. urzędnicy najwidoczniej „inaczej” postrzegają kulturę.
Darek says:
sie 8, 2008
Co do przyszłego roku to jeszcze nie wiadomo, a to za sprawą Teatru Cacahuet który wywołał dość duże oburzenie. No ale biorąc pod uwagę wielkość imprezy wnioskuję, że jednak się odbędzie i mam nadzieję, że będzie jeszcze większa ;)
LL says:
sie 8, 2008
To Ci od pośladków? ;] bo akurat nie widziałam, a jedynie okiem łypnęłam i trochę no..
Teatry zasługują na organizowanie w rynku i oklicach (tak jak w tym roku). Już inne imprezy możnaby wywalić bardziej śmiale.