Doświadczenie uczy, iż ważne dla nas sprawy należy brać w swoje ręce, zamiast liczyć na dobrą wolę i odpowiedzialność krakowskich urzędników. Pięknie brzmiące hasła: „publiczny park, amfiteatr, baseny, ściana wspinaczkowa, apartamenty wśród ogrodów i sadów” dla najbardziej zainteresowanych sprawą Zakrzówka, oznaczają zniszczenie dzikiego charakteru tej zielonej oazy niemal w sercu miasta i zajeżdżenie jej samochodami ewentualnych nowych mieszkańców tego rejonu Krakowa.
Dlatego od pewnego czasu na stronie Zielony Zakrzówek znajduje się apel o ochronę terenów zielonych skierowany do Wojewody Małopolskiego, Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody, Prezydenta Miasta Krakowa oraz Radnych. Natomiast dzisiaj, w poniedziałek 18 sierpnia, o g. 19.30 przy ul. Tynieckiej 39 odbędzie się spotkanie krakowian zainteresowanych sprawą.

9 comments
k* michałowska says:
sie 18, 2008
ciekawe, cóż takiego wykoncypują, żeby coś zmienić. wraz z czasem jestem coraz bardziej pesymistycznie nastawiona co do przyszłości zakrzówka, a że mieszkam niedaleko zależałoby mi na zmianach planów urzędników..
Mariusz says:
sie 19, 2008
Najlepiej to być pesymistycznie nastawionym i czekać aż inni cos zrobią za nas (chociaz zależałoby nam na zmianie planow). A może tak by coś zrobic? – włączyć się w działalność stowarzyszenia, złożyć swoje uwagi do planu, przyjść na publiczna debatę i wyrazic swój sprzeciw, pozbierać podpisy pod petycja, – moze zrobić coś więcej niż tylko napisać pesymistyczny komentarz w internecie.
wojtek says:
sie 21, 2008
Niestety bierność, to dyscyplina, w ktorej większość mieszkańców Krakowa mogłaby wygrać złoty medal, podobnie w kategorii masowe narzekanie,zwłaszcza internetowe, jak nam źle. Naprawde niewiele wysiłku wymaga, by wydrukować ze strony http://www.zielony.org.pl formularz do zbierania głosów, poprosić właściciela sklepu, gdzie się regularnie robi zakupy spożywcze o zbieranie głosów poparcia od klientów. Trudne? Zebrano już ponad 1000 podpisów w ciągu kilku dni…
Patryk says:
wrz 17, 2008
Tak to juz jest ze słyszy sie tylko ciagłe narzekania,nwet wtedy kiedy naprawde ktos cos chce dla nas-mieszkańców Krakowa zrobić.Nie uwazam ze to zły pomysł z utworzeniem parku,wreszcie te tereny wygladałyby jakos normalnie.Byłoby gdzie pospacerowac spokojnie z dzieckiem.
marcin wójcik says:
wrz 17, 2008
Idea parku sama w sobie nie jest zla, choć atrakcyjność Zakrzówka polega właśnie na tym, że jest dziki, a nie wymodelowany na teren jak z katalogu.
park to jednak tylko jedna strona medalu. inwestor chce tam przede wszystkim postawic osiedle.
Patryk says:
wrz 17, 2008
Ale rozumiem ze nie chce postawic osiedla w samym sercu zieleni ??? Czyli lepiej kiedy Zakrzówek zarasta tak jak chce niz zrobic z nim coś naprawde fajnego nie niszczac przy okazji mozliwosci jakie daje typu-rekreacja,pływanie…..?
Tak jak juz pisałem ,ja nie jestem na nie.Dajmy szanse.
marcin wójcik says:
wrz 17, 2008
@Patryk
proponuję Ci zapoznać się z planami i zobaczyć gdzie chcą postawić osiedle.
Patryk says:
wrz 22, 2008
Widziałem juz te plany.I nie widze nic niepokojacego.Bardziej zdzwiwiły mnie te ogromne worki ze smieciami które wywieziono w sobote podczas sprzatania swiata.Szkoda ze tylko raz na rok tak dogłębnie to miejsce jest sprzatane.Byc moze ta inwestycja w park zmienilaby to wszystko.
marcin wójcik says:
wrz 22, 2008
@Patryk
jak myślisz czy developer co planuje postawić na Zakrzówku osiedle dla kilku tysięcy ludzi, będzie ten, jak go nazywasz park, sprzątał częściej niż raz w roku?
poza tym odsyłam Cię do tego co napisałem monice, a sądząc po IP jesteście jedną osobą.