Czy zapytano Cię co sądzisz o lokalizacji tarczy antyrakietowej na terenie Polski? Nie. Nic straconego. Nadarza się doskonała okazja do wypowiedzenia się. Kiedy? Podczas zaplanowanych na jutro pikiet. Środa 20 sierpnia to dzień podpisania umowy między Polską a Stanami Zjednoczonymi, wtedy m.in. w Warszawie i Krakowie odbędą się manifestaje. W Krakowie pikieta rozpocznie się o g. 18 pod Magistratem na pl. Wszystkich Świętych 3/4.
Jak piszą na swojej stronie internetowej organizatorzy piekiety, Inicjatywa Stop Wojnie:
Wstępne porozumienie dotyczące instalacji w Polsce baz rakietowych USA w ramach programu tzw. „tarczy antyrakietowej” zostało zawarte! Wbrew woli społeczeństwa podjęto decyzję, która na dziesięciolecia włączy Polskę w politykę zagraniczną i wojskową Stanów Zjednoczonych. W środę ma nastąpić oficjalne podpisanie umowy przez sekretarz stanu USA Condoleezzę Rice. Będziemy wtedy protestować. Niech rządzący usłyszą nasz głos: nie chcemy być tarczą USA! Nic o nas bez nas!

20 comments
jah says:
sie 19, 2008
Wrocław się nie załapał?
Dziunia says:
sie 19, 2008
Jak będzie konflikt zbrojny to rakiety rusków będą skierowane w USA a nie w Polskę. A kto jak nie USA nam teraz zmodernizuje armię. Poza tym historia pokazuje, że Europie Polska nie ma co ufać, bo w najgorszym wypadku nas przehandlują.
wymagane says:
sie 19, 2008
już po frytkach
JarMark says:
sie 19, 2008
@ Dziunia
Oj, Dzinia, Dziunia – strasznie naiwna jesteś :)
Zgadzam się wprawdzie, że Polska Europie nie ma co ufać, bo ma raczej przykre doświadczenia.
Jednak USA to nie jest świetny, mądry, sprawiedliwy, uczciwy i pokojowo nastawiony „przyjaciel” tylko cwany, bezczelny, zarozumiały, chytry i pełen tupetu cham, dla którego liczy się tylko kasa i który sprzedałby własną matkę za litr benzyny.
Chciałbym żyć w kraju, w którym nie stacjonują ŻADNE wojska i jakiekolwiek instalacje wojskowe jakiegokolwiek obcego Państwa!!!
Po co nam to? Na cholerę?
Tym Panom (Amerykanom) już też dziękujemy
Dziunka says:
sie 20, 2008
Być może jestem naiwna jak baba, ale także myślę, że w życiu trzeba sobie jakoś radzić i widzę w tym własny interes Polski. Mnie nie obchodzi czy to jest przyjaciel czy nie cham czy nie. Dla mnie liczy sie to, że nasza armia się wzbogaci. No chyba, że znasz inny na to sposób:)
marcin wójcik says:
sie 20, 2008
@jah
dziwne, że Wrocław się nie załapał, może środowisko antywojenne za słabe.
marcin wójcik says:
sie 20, 2008
a co do samej tarczy, to naprawdę dziwią mnie postawy typu Dziunia, która naiwnie wierzy, że USA zainwestuje w naszą armię. Ciekawe ile naszych podatkowych pieniędzy to będzie kosztować. domyślam się, iż o wiele więcej niż deal z samolotami f16.
poza tym, tak jak pisze JarMark, ja również uważam, iż tarcza nam jest do niczego nie potrzebna, ba może być nawet ogniskiem problemów, z którymi obecnie Polska się nie boryka.
od instalacji tarczy i sciślejszej militarnej współpracy z USA, jest tylko mały krok do działań typu „false flag„, a następnie zacieśniania kontroli obywateli pod pozoroem zapewnienia nam większego bezpieczeństwa.
dla mnie jest jeszcze jedna strona takich pseudobezpiecznych instalacji. to zwyczajne rozpraszacze uwagi od prawdziwych zagrożeń jakie na nas czyhają, a mało kto je zauważa. Wielkie korporacje i chroniona patentami modyfikowana genetycznie żywność. polecam zobaczyć świat wg monsanto by przekonać się kto w niedługim czasie może trzymać nas za gardło.
gosia małochleb says:
sie 20, 2008
Dodam do całej sprawy jeszcze jedną kwestię – pytanie. Czy Polska, która od lat boryka się z najeźdźcami, jak nie ze Wschodu to z Zachodu, nie należy się wreszcie odpoczynek?
Może nawet tej rangi, jaki ma to zagwarantowana Szwajcaria (od roku 1815 ) oraz Austria (od roku 1955) w postaci statusu Panstwa wieczyście neutralnego.
Nie dość przelanej krwi naszych przodków, nie dość strchu przy inwazjach na kraje nie tak znów daleko leżące od Polski, jak Irak, Liban czy Gruzja. Może zamiast ślepo wierzyć, że USA pomogą nam, zabezpieczmy się abyśmy niegy nie musieli czekać i ślepo wypatrywać na horyzoncie ich pomocy, która… nie nadejdzie.
Dziunka says:
sie 20, 2008
Masz rację w wielu miejscach Marcin. F16 to kompletna porażka naszego rządu – to się dało inaczej załatwić.
Ale napisz mi proszę, jeśli nie zgadzasz się na tarczę: Jaka jest alternatywa, skąd wziąć pieniądze na unowocześnienie armii? Skoro nie zgadzasz sie na tarczę to pewnie masz jakiś pomysł.
Aha zgadzam się też z tym, że problem tarczy m.in. i inne tematy są sztucznie pompowane i odwracają uwagę od ważnych spraw, takich jak gnetycznie modyfikowana żywność.
Pikieta przeciwko tarczy nic nie da. Pikiety zazwyczaj nic nie dają.
Ja mogę chronić tylko siebie, bo nie zmienię nic protestując przeciwko modyfikowanej żywności. Jedyne co mogę zrobić, to chronić siebie i czytać etykiety na opakowaniach w spożywczaku, co robię i polecam wszystkim.
cheers
:)
gosia małochleb says:
sie 20, 2008
@ Dziunka
Ależ możesz zrobić dużo więcej. NIe tylko czytać etykiety (super że jestes świadomym konsumentem), możesz też od sprzedawców rządać aby sprowadzali produkty przyjazne Tobie, Twoim bliskim i środowisku naturlanemu. Ważne abyśmy wszyscy zaczęli wspierać tych co mogą i jeszcze chcą – produktować dla nas żywność nie skażoną, nie nasączaną sztucznymi barwnikami, poprawiaczami smaku i zapachu. Aby to co MUSIMY zjeść, wypić, nakarmić bliskich nie dało konsekwencji w problemach zdrowotnych, które w najlepszy sposób odbierają radość z życia.
Protest ma sens. Protest to wyrażenie swojego zdania. Zdania, do ktrórego wyrażania mamy prawo – choćby nie wiem co mówili i robili rządzący, aby nam zamknąć usta strachem.
Dziunka says:
sie 20, 2008
HELLO GOSIU
No właśnie rządam w ten sposób, że sprawdzam i kupuję to co zdrowe a nie kupuję modyfikowanego. Inaczej w kraju gdzie gospodarka rynkowa zmusić sprzedawcy nie mogę. No chyba, że zostanę polityczką i zmienię ustawy:) Jeśli protest służy temu by wypowiedzieć swoje zdanie to masz rację to ma sens – trzeba korzystać z tego, że teraz nam wolno to robić.
pozdrowienia
Artur says:
sie 20, 2008
Co do F-16, takie same samoloty w tym samym czasie kupił Izrael z tym, że wyposażył je we własną awionikę. To samo powinna była zrobić Polska lub kupić od Izraelczyków ich elektronikę. F-16 był o wiele lepszy niż plastikowy Grippen czy Mirage, którego konstrukcja ma na karku 5 dekad. Co do armii, Polska leży w takim miejscu, że brak nowoczesnego sprzętu oraz zawodowej armii w przyszłości mogłyby mieć opłakane skutki.
marcin wójcik says:
sie 20, 2008
Jestem przeciwko instalacji tzw. tarczy, bo nie wierzę, że zagwarantuje ona Polsce bezpieczeństwo, tak samo jak nie wierze, że posiadanie broni przez obywateli zwiększyłoby ich bezpieczeństwo.
Położenie Polski z historycznego punktu widzenia zdaje się być nienajlepszym, ale czy w świecie gdzie wojny wybuchają na tle walki o dostęp do źródeł energii, a dokładnie o ropę, której my nie mamy, czy naprawdę mamy się kogokolwiek obawiać?
poza tym dlaczego mamy trzymać z USA, skoro gaz kupujemy od Rosji? dla równowagi? A jak Roja zakręci nam kurek, to co Stany zmuszą Rosję by go odkręciła.
Dziunia says:
sie 20, 2008
Wiecie co, dzisiaj się dowiedziałam z inernetu po naszej miłej dyskusji, że jest jeszcze coś takiego jak HAARP. Poczytajcie w internecie i zobaczcie takie wideo
oraz takie
To są nagrania zrobione tuż przed trzęsieniem ziemi w Chinach.
A przed Haarpem to nasz żaden Patriota nie wybawi i to jest smutna prawda.
Artur says:
sie 20, 2008
Rosja gaz i ropę komuś sprzedawać musi. Polska jest niemałym rynkiem zbytu. Ale powoli należałoby myśleć nad alternatywni źródłami gazu i ropy oraz o elektrowniach atomowych, wiatrowych i wodnych. Ropę można też otrzymywać z węgla, którego mamy pełno.
Jak mówi przysłowie przezorny zawsze ubezpieczony. Bliski Wschód i Rosja rosną w siłę, również militarną. Gdyby doszło do takiego ataku jak na Gruzję mając kilka baterii Patriotów możemy zestrzelić tyle samolotów ile jest rakiet w naszym arsenale, a samolotami wielozadaniowymi można zatrzymać przemarsz wrogich wojsk.
Historia uczy, że bloki pokojowe nie zawsze są trwałe. Dostać nam się może nawet za to, że opowiemy się za którąś ze stron konfliktu. Jednak NATO wydaje się być stabilnym sojuszem. Jednak jak wiadomo z dnia na dzień nikt nam nie pomoże i w razie ataku przez kilka dni musielibyśmy się bronić. A do tego jak wiadomo potrzeba sprzętu.
Łukaszek says:
sie 20, 2008
„The future is no visa” – to powinna być nasza karta przetargowa w sprawie tarcz. I śmiać mi się chciało gdy słuchałem dziś słów pani Rice mówiącej w jakiej to my nie żyjemy przyjaźni. Jeszcze będą kłopoty z tą tarczą.
ja says:
sie 21, 2008
|w świecie gdzie wojny wybuchają na tle walki o |dostęp do źródeł energii, a dokładnie o ropę, |której my nie mamy, naprawdę mamy się |kogokolwiek obawiać.
Ciekawe stwierdzenie, a moglbym sie dowiedziec jaka ropa, znajduje sie w Darfurze, Sudanie czy wielu innych miejscach na swiecie, gdzie trwaja konflikty zbrojne, o ktorych media nie informuja.
Patrzenie na konflikty zbrojne przez pryzmat Iraku, Gruzji, Iranu, ze uzyje ulubionego przez wydawce zwrotu, to nic innego jak egoizm obywatela krajow wyzej rozwinietych…
marcin wójcik says:
sie 21, 2008
@ja
Twój przykład – Sudan – tylko potwierdza moją tezę. Ludzie walczą o zasoby naturalne. w przypadku największego kraju w Afryce kontrolującego tak cenną rzekę jak Nil oraz posiadającego złoża ropy naftowej, żelaza, cynku, wolframu, a także srebra i złota, zdaje się, że są powody do wojny. Zresztą w rejonach, gdzie dostęp do wody pitnej jest trudny i o nią można prowadzić wojny.
A Polska, wbrew temu co się wydaje większości, nawet wody pitnej nie ma aż tak dużo.
f says:
sie 21, 2008
Duzo ludzi bylo na protescie zaledwie 5 osob hehee :D
Ania says:
mar 30, 2009
Z punktu widzenia USA jest to tylko i wylacznie tarcza obronna przeciw atakowi np z Iranu! W polsce natomiast sie wydaje ze przed ewentualnym atakiem z Rosji.To nas nie ochroni przed zadnym atakiem z Rosji ze wzgledu na stosunkowo bliskie polozenie. Ta tarcza to wielkie nieporozumienie. Oni mysla w innych zupelnie kategoriach. Wiem bo przebywam w USA i dyskutowalam o tym z amerykaninem.