Nieuczciwi kierowcy

20 08 2008 :: marcin wójcik

Witaj na krakoff.info - stronie o życiu miasta Krakowa. Nasz kanał RSS to Rewelacyjnie Szybka Sybskrypcja wiadomości z Krakowa (zobacz video).

nielegalne parkowanie

Uwielbiająca lamentować grupa tchórzliwych krakowian, którzy nie potrafią przemieszczać się bez samochodu, ostatnio wykazuje się szczególnym cwaniactwem unikając zapłacenia zaległych kar za nielegalne parkowanie. Chodzi tu o niebagatelną sumę 14 mln złotych.

Nic nie płaciłem, bo strefy nie powinno być. Płacę podatki, żeby były parkingi, a tych jak na lekarstwo

- popisuje się “mądrością” jeden z cytowanych przez Gazetę Krakowską kierowców, który w swej naiwności zapewne wierzy, że planowane parkingi podziemne będą darmowe. Nic podobnego. Jeśli miejskie garaże powstaną, to będą jeszcze droższe niż obecne strefy płatnego parkowania. Tyle tylko, że będą lepiej ściągalne.

Skoro o egzekucji należności mowa, to zaskakująca jest wcześniejsza opieszałość ZDiT, w którego kompetencjach leżało ściąganie z kierowców opłat.

Działo się tak dlatego, że nie mieliśmy ku temu możliwości prawnych

- tłumaczy się Michał Pyclik, p.o. rzecznika ZDiT.
Ciekawe, że KZK przejmując w tym roku obowiązki ZDiT w zakresie stref płatnego parkowania, potrzebne do egzekucji uprawnienia posiada. Reasumując, bardzo dobrze, że miasto zabrało się za nieuczciwych kierowców. W tym przypadku trzymam kciuki za KZK i liczę, że po planowanym na ten rok połączeniu KZK i ZDiT, nowa jednostka będzie jeszcze skuteczniejsza.

foto:by nc satanslaundromat

tagi: , ::

Komentarze

  1. ja :: 20 08 2008

    Naprawde nie rozumiem skad sie bierze to przekonanie, ze jesli beda platne parkingi ludzie nie beda jezdzic ??

    Przeciez to jakis absurd…
    Poprzednio pisalem, ze biorac pod uwage obecne ceny paliwa, to nawet nie uwzgledniajac oplat parkingowych i tak sie NIE OPLACA jezdzic po Krakowie, a ludzie ciagle sie poruszaja.

    System Park & Drive sprawdzil sie na zachodze, ale prosze wskazcie petle tramwajowwa, przy ktorej jest duzy parking mogacy pomiescic pare setek samochodow?
    Sugerowalbym bardziej skupic sie na infrastrukturze, ktora rzeczywiscie rozladuje korki w Krakowie, a nie nad emocjonowanie sie nad oplatami za parkowanie, bo te jak zycie uczy, nic nie zmieniaja…

    Nie rozumiem tez jednej rzeczy, po co emocjonowac sie nad jakims zdaniem sfrustrowanego kierowcy, rzetelnosc dziennikarska wymagalaby spojrzec tez na tych co placa…

    Tak jakbym z racji, iz wczoraj na pustej ulicy nagle przed maske wyjechala mi rozpedzona rowerzystka na przejsciu dla pieszych mialbym twierdzic, iz wszyscy rowerzysci tak sie zachowuja. Bzdura

  2. vear :: 20 08 2008

    Infrastruktura w postaci ulic nigdy nie rozładuje korków. Praktyka pokazuje, że szersze i rzekomo bardziej wydajne ciągi komunikacyjne jedynie zwiększają natężenie ruchu, bowiem zachęcają ludzi do przemieszczania się samochodem. A to skutkuje rychłym przeładowaniem tychże ulic i koniecznością dalszego poszerzania itd. - nie tędy droga. Jedyna infrastruktura, jaka może pomóc rozwiązać jakiekolwiek problemy komunikacyjne, to infrastruktura szynowa - pod tramwaj, SKM, czy - w ostateczności - metro.
    Obecnie przy pętlach tramwajowych parkingów, owszem, nie ma (no chyba, że liczyć np. parkingi supermarketów w Borku), ale nie oznacza to, że powstać nie mogą - niestety, P+R u nas nawet na papierze nie istnieje. Wystarczłobyy, by ktoś w magistracie zabrał się do roboty…

    Co do emocjonowania się tą wypowiedzią - nie przedstawia ona niestety odosobnionej opinii. Zdarzyło mi się, że czekając na tramwaj na Pędzichowie, kierowca dostawczaka zaparkował dokładnie pod znakiem przystanku. Gdy grzecznie poprosiłem go o opuszczenie tego miejsca, odpysknął tylko, że “nie będzie z Kleparza z towarem biegał” i… zagroził mi pobiciem. I cóż z tego, że zadzwoniłem po straż miejską, skoro - nawet jeśli ta przyjechała - nie był to pierwszy, ani też ostatni taki przypadek… Ja rozumiem sfrustrowanie krakowskimi remontami, korkami itd. - ale czy to usprawiedliwia kierowców, którzy stają się zwyczajnymi chamami?

  3. ciekawski :: 20 08 2008

    abstrachujac od tematu..dlaczego przejscie podziemne pod skrzyzowaniem basztowej i westerplatte to jeden wielki syf ? dlaczego ludzie handluja gdzie popadnie (na przystankach lub w miejscach zupełnie do tego nie przystosowanych) dlaczego wszedzie sa dziury na drogach..kosze za małe w centrum i smieci leżą juz na chodznikach o 12..dlaczego chodniki nie sa wyremontowane jak potrzeba..dlaczego wszystkie remonty, inwestycje w krakowie nie sa przemyslane (za tak ogrmone pieniadze)..dlaczego bezdomni spia praktycznie w samym centrum gdzie popadnie..sikajac po kamienicach, dlaczego to dlaczego tamto.. niech mi ktos odpowie po co wogole poruszac te tematy ? po co jest ta strona ? zeby sie denerwowac nie mogac nic zupelnie zrobic ?!.. bo ci ludzie co robia zle watpie zeby tu zagladali.. fajnie jest sie wygadac ludziska ???????? dalej jest burdel czy napiszesz 100 czy 10000 zdan ze cos jest zle.. i niech mi ktos nie mówi ze trzeba pisac bo swiat sie wtedy zmienia (zmienia na gorsze chyba) siadzcie na dupie i niech kazdy czeka na swoja kolej do nieba…

  4. stefanek :: 21 08 2008

    Najlepiej siedzieć z założonymi rękami i nic nie robić, i czekać aż inni coś zrobią.

  5. marcin wójcik :: 21 08 2008

    @ja

    mówisz o czymś, czego w tym tekście nie ma.

    Naprawde nie rozumiem skad sie bierze to przekonanie, ze jesli beda platne parkingi ludzie nie beda jezdzic ??

    Jasne że będą jeździć, bo krzyczą o więcej miejsc parkingowych, nawet płatnych - patrz parkingi podziemne w centrum.

    Moga natomiast ograniczyć poruszanie się po mieście samochodami, jeśli miasto zamiast tworzyć dodatkowe miejsca parkingowe, co np. będzie mieć miejsce po remoncie ul. Kopernika, będzei systematycznie zmniejszać ich ilość.

    jeśli nie będą mieć gdzie zostawić auta w centrum, to raczej się do niego samochodem nie wybiorą.

  6. ja :: 21 08 2008

    jeśli nie będą mieć gdzie zostawić auta w centrum, to raczej się do niego samochodem nie wybiorą.

    oczywiscie, w zakazach mozna posunac sie dalej, jesliby zabronic produkcji samochodow, rowniez nie byloby problemu…

    Tylko nie rozumiem, dlaczego trzymasz sie argumentu albo zakaz albo beda jezdzic, a wogole pomijasz kwestie komunikacji laczonej, nedznie funkcjonujacego krakowskiego MPK i brak parkingow na obrzezach miast czy tez petli tramwajowej/autobusowej.

    Uwielbam sposob myslenia, w stylu ZAKAZAC / ZABRONIC a nie szukac alternatyw. Rozsadnych alternatyw - nie w stylu parking na kopernika, tudziez Pl. na Groblach.

  7. marcin wójcik :: 21 08 2008

    @ja

    przesadzasz. ja piszę o ograniczaniu miejsc parkingowych i wyłaczaniu najstarszych części Krakowa z ruchu samochodowego, a nie całkowitym zakazie poruszania się autami. mnie zarzucasz generalizowanie, a sam tak postępujesz.

    zakładam, że czytasz krakoff, więc wiesz, że o P&R nigdy źle się nie wyraziłem, bo to dobra inicjatywa, tylko kompletnie przez miasto ignorowana. carpooling testowany na politechnice również wspieram i każdemu znajomemu kierowcy o nim mówię.

    piszesz, że komunikacja kiepsko działa. a dlaczego?
    bo jest niedoinwestowana. uważam, że za duże środki są przeznaczane na drogi.

    ale wróćmy do tematu tekstu, który traktuje o kierowcach migających się od płacenia za parkowanie. 14 mln złotych to nie mała kwota.
    wątpię by pasażeroweie na gapę na tyle oszukiwali miasto, bo to ono pobiera opłaty za transport publiczny, a nie MPK. To ostatnie dostaje kasę od miasta za wozokilometry, a nie za liczbę pasażerów.

    na forum mobiności urzędnicy przyznają, że 50% pojazdów wjeżdżających w strefę B robi to bezprawnie. dlaczego więc mam być litościwy dla kierowców. uważam, że miasto i tak się z nimi cacka.

    sam piszesz, że przy obecnych cenach się jazda do centrum samochodem się nie opłaca, a jednak kierowcy nadal to robią. wiesz może dlaczego?
    bo komunikacja źle działa? przystanki są za daleko? czy może dlatego, że nie ma parkingu przy pętli?

    może więc jedynym sposobem na zmuszenie ich z korzystania z istniejącej już alternatywy - tramwaje, autobusy, rowery, jest zabronić poruszania się samochodem po pewnych częściach miasta, bądź skutecznie pobierać za to opłaty.

    jeśli masz pomysły, podziel się nimi.

  8. Artur :: 21 08 2008

    Taka drobnostka:

    sam piszesz, że przy obecnych cenach się jazda do centrum samochodem się nie opłaca, a jednak kierowcy nadal to robią. wiesz może dlaczego?
    bo komunikacja źle działa? przystanki są za daleko? czy może dlatego, że nie ma parkingu przy pętli?

    Opłacalność lub nieopłacalność jest relacją wydatków w stosunku do zarobków. Wątpię by posiadacz nowego Mercedesa, BMW czy nawet Porsche, których w centrum Krakowa jest niemało liczył się wydatkiem 10zł za parkowanie w centrum by np. doglądnąć interesu czy coś załatwić.

    Im bliżej centrum parkowanie powinno być droższe. A mandaty winny być egzekwowane jak te za inne wykroczenia.

  9. marcin wójcik :: 21 08 2008

    @Artur

    tylko czy wszyscy ci posiadacze tych drogich aut mają pozwolenie na wjazd do strefy? czy doglądanie interesu to są dostawy, które jeśli się nie mylę dozwolone są w godzinach od 23 do 10.

  10. Artur :: 21 08 2008

    Dlatego powinny powstać parkomaty i za postawienie samochodu na chodniku czy parkingu powinno się płacić. Płatność za wjazd do strefy to też nie problem. Można wprowadzić naklejki na szybę, które miałyby datę ważności, a kupić można by je było w wydziale komunikacji, na poczcie czy też w salonikach prasowych.

    Doglądanie interesu, to niekoniecznie dostawy. Szef ma prawo wpaść do firmy ot tak. Co nie znaczy, że wolno wjechać mu na rynek, zaparkować na Floriańskiej i nie zapłacić.

  11. smif :: 25 08 2008

    @ Artur:
    “za postawienie samochodu na chodniku czy parkingu powinno się płacić. ”
    Za postawienie samochodu na chodniku to powinni odholowywac! Tak jak we wszystkich pozostałych krajach EU, Ameryki Polnocnej czy poludniowej, czy jakimkolwiek cywilizowanym miejscu na świecie!

  12. marcin wójcik :: 25 08 2008

    @smif

    niestety w naszym kraju parkowanie na chodniku w wielu miejscach jest dozwolone. podzielam Twoje zdanie, że powinno być jak najsurowiej karane.

    @Artur

    rozwiązania, o których piszesz - opłaty abonamentowe, parkomaty - oczywiście mają sens, ale tylko wtedy, gdy odpowiednie służby będą karać tych, którzy starają się unikać płacenia. W przeciwnym wypadku nic sie nie zmieni.

  13. Artur :: 25 08 2008

    -Smif

    Nie wiem, którą Europę Ty zwiedziłeś… Parkowanie na szerokich chodnikach dwoma kołami, to w “Europie” nic nowego.

    -Marcin

    Oczywiście tu się w pełni zgadzam.

  14. czytelniczka :: 28 08 2008

    W chyba każdym co większym i bardziej turystycznym mieście europejskim, w jakim zdarzyło mi się być, za parkowanie w centrum trzeba było uiścić opłatę, czy to w postaci opłaty za parking podziemny, czy płacąc np. w parkometrze za parkowanie na ulicach. Nie wiem czy znacznie zmniejszało to ruch w tychże centrach, ale przynajmniej miasto dostawało jakiś zastrzyk gotówki. A tę przecież można przeznaczyć np. na polepszenie infrastruktury transportu miejskiego. Tym bardziej dziwi, że dopiero teraz ruszyła akcja ściagania długów. Dziwi jeszcze bardziej, że w rejonach równie popularnych i obleganych turystycznie co okolice Rynku brak jakichkolwiek opłat za parking. Przykładem Kazimierz, a w szczególności ul. Szeroka (której niedawno znów przywrócono funkcję parkingową) czy plac Nowy. Aż się przecież prosi o wprowadzenie tam strefy.

  15. » Park and Ride po krakowsku :: krakoff.info :: nowe miasto Kraków :: 4 11 2008

    [...] najchętniej widzieliby w Krakowie kierowcy. Problem jednak polega na tym, że w naszym mieście bardzo słabo egzekwowane są opłaty za parkowanie w centrum. Słusznie więc zauważa Jarosław Prasoł z Federacji Zielonych: Trudno [...]

Imię (wymagane)

Email (wymagane)

Strona WWW

Komentuj