Centrum recyklingu – przyszłość Krakowa

O recyklingu – selektywnej zbiórce odpadów, w Krakowie mówi się dużo, natomiast znacznie mniej robi. Propaganda sukcesu jaką z pomocą Dziennika Polskiego uprawia UMK oczywiście twierdzi coś zupełnie innego. Owszem od 13 lat na niektórych ulicach ustawione są kolorowe dzwony do segregacji, ale poza tym, aż do tego roku nic więcej w tej materii miasto nie zrobiło.
Rok 2008 w pewnym sensie można uznać za przełomowy, bo wreszcie zmieniono regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Krakowa, wprowadzając obowiązek segregacji. Ale pod pretekstem ułatwień dla mieszkańców w nowym regulaminie mowa jest o tzw. minimalnym zakresie selektywnej zbiórki odpadów, która obejmuje podział śmieci na frakcję suchą (papier i tektura, szkło, metale i tworzywa sztuczne ) i mokrą (pozostał odpady).
Tak naprawdę zapis ten sformułowany został pod kontem Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, które nawet nie stara się ukryć, iż z odbiorem odpadów posegregowanych do więcej niż dwóch worków, nie dałoby sobie rady. Dziwne prawda? Skoro od 13 lat ta sama firma opróżnia kolorowe dzwony.
Kolejnym “sukcesem” miasta jest zapowiadana i zapowiadana, niemal bez końca, budowa centrum recyklingu. Co tak opóźnia powstanie miejsca, gdzie będzie można bez opłat zostawić kłopotliwe odpady (opony, gruz, stare AGD i inne)? Na pewno nie pieniądze, bo te miasto dostało z Unii. Stawiam więc na urzędniczą opieszałość.























Centrum Recyklingu jest planowane przy ul.Nowohuckiej,obok MPO.Uważam,ze jest to dobry pomysł,ale lokalizacja jest beznadziejna.Centrum Recyklingu winno powstać w pobliżu spalarni,bo to jest ekonomiczne rozwiązanie.Ponadto należałoby się tez dobrze zastanowić nad wyprowadzka MPO na obrzeza Krakowa,ponieważ tam są b.drogie tereny,które powinny być dobrze sprzedane,przecież Rajcy krakowscy i Prezydent nie mają pieniędzy!Czy ktoś zacznie myśleć poprawnie w tym królewskim grodzie?