Triumfalna Brama Krakowa
Witaj na krakoff.info - stronie o życiu miasta Krakowa. Nasz kanał RSS to Rewelacyjnie Szybka Sybskrypcja wiadomości z Krakowa (zobacz video).
W Krakowie powoli rodzi się nowa moda - malowanie jubileuszowych graffiti na zamówienie. 325. rocznica odsieczy wiedeńskiej stała się kolejnym pretekstem do pokolorowania 270 m kw. miasta. Padło na szarą i odhumanizowaną estakadę nad al. 29 Listopada. Jest duża szansa, iż we wrześniu zamieni się ona w Triumfalną Bramę Krakowa. Z puszkami przez ok 2 tygodnie pracować będzie trzyosobowa ekipa, w tym Jerzy Rojkowski - wykonawca muralu Silva Rerum.
Artysta nie może jeszcze pochwalić się gotowym projektem, ale zapewnia, że jest już po pierwszych konsultacjach z historykiem sztuki prof. Michałem Rożkiem.

Nie będzie to bardzo abstrakcyjne graffiti, lecz raczej proste i łatwe w odbiorze
Czego można się więc spodziewać? Wewnętrzne ściany estakady staną się scenami walki wojsk Jana III Sobieskiego. Natomiast na bocznych ścianach bramy triumfalnej namalowane zostaną wizerunki czterech najważniejszych postaci związanych z bitwą. Z daleka zobaczymy Stanisława Jabłonowskiego, Mikołaja Sieniawskiego, Hieronima Lubomirskiego i oczywiście Jana III Sobieskiego.




















Ale po co malować coś co za kilka lat będzie w opłakanym stanie? Dużo bardziej pociąga mnie prostota wymalowanego tynku - jest spokojny i nie wchodzi z butami w otoczenie…
Taki urok graffiti, że niszczeje pod wpływem warunków atmosferycznych. Silva Rerum nie jest muralem powalającym na kolana i Brama triumfalna może się okazać produktem podobnej próby.
Mimo wszystko uważam, że lepszy kolorowy beton od szarego. a jeśli już raz go pomalują, wpuszczą graffiti i nie będą chcieli w przyszłości zasłaniać go szybą czy konserwować jak zabytkowe freski, jest szansa, iż przestrzeń tę przejmą inni street art’owcy
Ach, ach, te głowy nabite mitami ideologii państwotwórczej. Ubolewać należy, że “streetartowcy”, którzy to niby pod prąd, niezależni i swobodni biorą udział w takiej hucpie mitologizacyjnej. Hlip, hlip, my zawsze za tą bidną, słabowitą i przeżartą cywilizacją śmierci Europkę musieliśmy nadstawiać naszą prężną, mężną, twardą słowiańską pierś, a oni niewdzięcznicy nie raczą pamiętać; trzeba im przypominać, przypominać, przypominać, na skrzyżowaniach, w tunelach, w lasach, polach i na łąkach, na niebie i na ziemi, tu, tam, teraz i zawsze i na wieki, wieków amen… A propos, z Turcją niedługo będziemy tworzyć wspólną demokratyczną unię (jeśli tamtejsi - czy tutejsi - fanatycy religijni nie spieprzą sprawy).
@longbow
wielkie, poza rozmiarem, to raczej nie będzie dzieło i masz rację, ze street artem mało ma wspólnego. niemniej jednak mam nadzieje, że raz oddana do malowania przestrzeń zostanie stosownie użyta do klinowania kultury
[...] mają uwiecznić zwycięstwo nad półksiężycem na jednej z estakad, która przeistoczy się w Bramę Tryumfalną. Wszystkie siły rzucone na front walki o tożsamość etniczną. Choć scenariusz jest ograny w [...]