W Krakowie powoli rodzi się nowa moda – malowanie jubileuszowych graffiti na zamówienie. 325. rocznica odsieczy wiedeńskiej stała się kolejnym pretekstem do pokolorowania 270 m kw. miasta. Padło na szarą i odhumanizowaną estakadę nad al. 29 Listopada. Jest duża szansa, iż we wrześniu zamieni się ona w Triumfalną Bramę Krakowa. Z puszkami przez ok 2 tygodnie pracować będzie trzyosobowa ekipa, w tym Jerzy Rojkowski – wykonawca muralu Silva Rerum.
Artysta nie może jeszcze pochwalić się gotowym projektem, ale zapewnia, że jest już po pierwszych konsultacjach z historykiem sztuki prof. Michałem Rożkiem.

Nie będzie to bardzo abstrakcyjne graffiti, lecz raczej proste i łatwe w odbiorze
Czego można się więc spodziewać? Wewnętrzne ściany estakady staną się scenami walki wojsk Jana III Sobieskiego. Natomiast na bocznych ścianach bramy triumfalnej namalowane zostaną wizerunki czterech najważniejszych postaci związanych z bitwą. Z daleka zobaczymy Stanisława Jabłonowskiego, Mikołaja Sieniawskiego, Hieronima Lubomirskiego i oczywiście Jana III Sobieskiego.

5 comments
Kaczo says:
sie 27, 2008
Ale po co malować coś co za kilka lat będzie w opłakanym stanie? Dużo bardziej pociąga mnie prostota wymalowanego tynku – jest spokojny i nie wchodzi z butami w otoczenie…
marcin wójcik says:
sie 27, 2008
Taki urok graffiti, że niszczeje pod wpływem warunków atmosferycznych. Silva Rerum nie jest muralem powalającym na kolana i Brama triumfalna może się okazać produktem podobnej próby.
Mimo wszystko uważam, że lepszy kolorowy beton od szarego. a jeśli już raz go pomalują, wpuszczą graffiti i nie będą chcieli w przyszłości zasłaniać go szybą czy konserwować jak zabytkowe freski, jest szansa, iż przestrzeń tę przejmą inni street art’owcy
longbow says:
sie 27, 2008
Ach, ach, te głowy nabite mitami ideologii państwotwórczej. Ubolewać należy, że „streetartowcy”, którzy to niby pod prąd, niezależni i swobodni biorą udział w takiej hucpie mitologizacyjnej. Hlip, hlip, my zawsze za tą bidną, słabowitą i przeżartą cywilizacją śmierci Europkę musieliśmy nadstawiać naszą prężną, mężną, twardą słowiańską pierś, a oni niewdzięcznicy nie raczą pamiętać; trzeba im przypominać, przypominać, przypominać, na skrzyżowaniach, w tunelach, w lasach, polach i na łąkach, na niebie i na ziemi, tu, tam, teraz i zawsze i na wieki, wieków amen… A propos, z Turcją niedługo będziemy tworzyć wspólną demokratyczną unię (jeśli tamtejsi – czy tutejsi – fanatycy religijni nie spieprzą sprawy).
marcin wójcik says:
sie 27, 2008
@longbow
wielkie, poza rozmiarem, to raczej nie będzie dzieło i masz rację, ze street artem mało ma wspólnego. niemniej jednak mam nadzieje, że raz oddana do malowania przestrzeń zostanie stosownie użyta do klinowania kultury
» Odsiecz Wiedeńska :: krakoff.info :: nowe miasto Kraków says:
wrz 11, 2008
[...] mają uwiecznić zwycięstwo nad półksiężycem na jednej z estakad, która przeistoczy się w Bramę Tryumfalną. Wszystkie siły rzucone na front walki o tożsamość etniczną. Choć scenariusz jest ograny w [...]