Parking w ogrodzie klasztornym na Skałce

28 08 2008 :: marcin wójcik

krakow kosciol klasztor na skalce

Pomysł budowy parkingu w przyklasztornym ogrodzie oo. Paulinów na Skałce oceniam na z piekła rodem. Przeor klasztoru, ojciec Michał Lukoszek, o planach zabetonowania części zieleni mówi na łamach Gazety Wyborczej:

parking w tym miejscu będzie miał tylko pozytywny skutek dla tych, którzy przyjeżdżają na nabożeństwa.

Bzdura. Przeor zapomniał chyba, że Watykan ogłosił niedawno swoistą nowelizację grzechów głównych, by dopasować je do współczesnego życia. Na liście tej znalazło się oczywiście zatruwanie środowiska. Budowa parkingu dla aut jest więc namawianiem wiernych do grzechu. Poza tym Paulinii zapomnieli chyba, iż do kościoła się od wieków chodzi, co zresztą utrwaliło się bardzo znacząco w języku polskim. Nie słyszałem by ktokolwiek mówił, że jeździ do kościoła, mając na myśli regularne uczestniczenie w nabożeństwach.

Proponuję więc Paulinom uderzyć się w pierś, żałować za grzechy i odpuścić sobie ten szatański pomysł.

foto:by nc teodozjusz

Subskrybuj RSS


Komentarze

  1. apt73 :: 28 08 2008

    Nie po raz pierwszy zresztą diabeł na Skałce szponem mieszał – Ołtarz Trzech Tysiącleci, bo jego właśnie mam na myśli sam w sobie zły nie jest, ale przestrzeń w tym akurat miejscu, w jakim się aktualnie znajduje zniszczył niesamowicie, nie dziwota więc, że Paulinom marzy się parking – będzie jeszcze gorszy niż ten ołtarz, dzięki czemu ten pierwszy zyska na urodzie ;-) i może o to (nomen omen) CHODZI

  2. Artur :: 28 08 2008

    Kler w Polsce, to w ogóle porażka. Te ioch ziemie w centrach miast itd. Szkoda, że nie wykopią parkingu pod kryptą.

  3. brocha :: 29 08 2008

    kasa, kasa, kasa – parking pewnie będzie płatny. do tego wiadomo jak katolik będzie mógł furą podjechać pod kościół to ten kościół wybierze, a co za tym idzie będzie na mszy lepsza frekwencja, a co za tym idzie więcej na tace spadnie. To takie proste, tylko po co przeor tak kręci?

  4. apt73 :: 29 08 2008

    @brocha
    Trochę cyniczne podejście. Ja cały czas wierzę, że nie tylko o pieniądze chodzi, aczkolwiek uważam, że decyzje o przestrzeni – zwłaszcza w miejscach z taką historią powinny podejmować osoby kompetentne a nie ci, którzy za wszelką cenę usiłują zapisać się w historii Kościoła – bo o taką małość podejrzewam tego pomysłodawcę. W końcu jednak są to tylko ludzie, podążający za myślą już nie pamiętam kogo: “Jak antyczni zwycięzcy olimpiad, co zamawiali ody u Pindara, wiemy, że jest tylko jeden sposób aby “ja” mogło przetrwać śmierć – jest nim piękna pieśń” – ta “pieśń” jednak piękna nie jest…

  5. Łukaszek :: 29 08 2008

    Może Paulini nie myślą globalnie, tylko lokalnie, po prostu chcą pomóc wiernym. Czy tak trudno to zrozumieć i szukać dziury w całym? Niech parkują na trawie, będzie ekologiczniej ;)

  6. Parkujesz :: 30 08 2008

    Zapraszam na stronę http://www.parkujeszjakdupek.pl
    Strona powstała po to by walczyć z kierowcami którzy parkują gdzie popadnie i nie patrzą na to czy przypadkiem komuś nie utrudnią tym życia

  7. Andrzej :: 31 08 2008

    Jak mogło odbić przeorowi Napiórkowskiemu, to czemu nie miałoby odbić przeorowi Lukoszkowi?
    A co to on gorcszy?
    Przeor Napiórkowski zapaskudził jedną piękną część terenu, to przeor Lukoszek musi zapaskudzić pozotałą część, bo jak przyjdzie jego następca, być może normalny, to już niczego nie będzie mógł “poprawiać”.
    Odkąd Diabeł miesza w kotle w kuchni paulińskiej, strawa wyraźnie szkodzi zakonnikom. Wszak dieta ma także wpływ na stan intelektu.
    Ale zaraz po wiekopomnym “dziele” przeora Napiórkowskiego, który skaził historyczne miejsce śmieciem architektonicznym znaleźli się w Krakowie następcy. Spójrzcie drodzy Krakowianie na inne “dzieło”, które raczej przypomina pogański kult falliczny. Spójrzcie na fallusy stojące na skwerze przy Franciszkanach. Może od strony Franciszkańskiej można dopatrzyć się jakichś zwichrowanych postaci, o tyle patrząc od strony Plant widać wyraźnie falliczne kształty, niby olbrzymie wibratory.
    Ale czy to jest odpowiednie miejsc do takich ekspozycji? Czy decydenci, w tym ci z Kurii, tak bardzo zanurzyli się w apoteozie chłamu,że nie dostrzegają braku estetyki? A ponoć są wykształceni.
    Nauka przeora Napiórkowskiego nie idzie w las. Pewnie niebawem “Kościółkowe” zaprezentują nam znowu coś nowego i nie mniej oryginalnego. To tylko kwestia czasu.
    Rozgoryczony instalowaniem śmieci, które pycha “Kościółkowych” nakazuje nam nazywać je dziełami sztuki…
    Andrzej Szalej – Złośnica

Imię (required)

Email (required)

Website

Komentuj