Dzień dobrego parkowania

30 09 2008 ::

Dzień dobrego parkowania (brzmi bardziej pozytywnie niż dzień park(ing)u) to nowa tradycja, której zadaniem jest zazielenienie miejskiej przestrzeni zajętej przez samochody, ale także nadanie czasownikowi parkować zupełnie nowego znaczenia.

Parkować – zamieniać miejsca nieprzyjazne człowiekowi w przestrzeń zieloną, nadawać jej charakter rekreacyjny.

Obchodzony we wrześniu dzień dobrego parkowania, kolejny pomysł z kreatywnego San Francisco, do Krakowa jeszcze nie dotarł, ale jest szansa, że dzięki kilku osobom świadomym tej idei (dzięki smif za przypomnienie) w przyszłym roku kilka miejsc parkingowych na jeden dzień zamieni się w małe, atrakcyjne i pełne życia parki.

Do tego czasu parkować, w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, mam nadzieję skutecznie, będzie uczyć niepokornych zmotoryzowanych krakowian straż miejska i policja. SM w ubiegłym tygodniu przeprowadziła nawet akcję informacyjną dotyczącą parkowania na tzw. kopertach – miejscach dla osób niepełnosprawnych. Za nielegalne zajęcie koperty grozi mandat w wysokości 500 złotych.

Kolejnym krokiem powinno być zwracanie uwagi na znaki drogowe i to nie tylko te zakazu, ale także informacyjne, bo niestety w wielu miejscach Krakowa gdzie dopuszczone jest parkowanie równoległe, kierowcy zastawiają chodniki parkując skośnie. Wciąż jednak za mało jest osób, którym to naprawdę przeszkadza.

Rozszerzenie strefy B

30 09 2008 ::

krakow samochod noc foto zygmunt

Polityka transportowa Krakowa, dokument mam wrażenie nie lubiany przez władze naszego miasta, bo konsekwentnie nie realizowany, zakłada m.in. ograniczenie ruchu samochodowego w centrum Krakowa. Jednym ze sposobów, niestety nie zawsze skutecznych z powodu niedopełniania swoich obowiązków przez straż miejską, jest poszerzenie strefy B.

Decyzja w sprawie zapowiadanego w lipcu rozszerzenia strefy o dodatkowe 3 odcinki zostanie podjęta w środę 1 października. Szanse na kolejny krok naprzód wg oceny w-ce prezydenta Starowicza są na poziomie 50 %. Wysokiej rangi urzędnik, który przy każdej tylko okazji chełpi się ze swych zasług na polu usprawniania transportu w Krakowie, sam zapewne nie jest zdecydowany. Populistyczna natura nie pozwoliła mu opowiedzieć się za rozszerzeniem.

Zdecydowanym przeciwnikiem ograniczania ruchu w centrum jest radny Łukasz Osmenda, który podobnie jak część krakowian opowiada się za droższym wariantem, czyli budową parkingów podziemnych. Te natomiast, rzeczywiście mają szansę oczyścić zastawione samochodami chodniki, ruchu w centrum raczej nie ograniczą.

Dlatego jestem za rozszerzeniem strefy B, pomimo braku jej respektowania przez grupę kierowców najbardziej bezczelnych, z którą to straż miejska wyjątkowo łagodnie się obchodzi. Powiększenie strefy na pewno jednak uspokoi choćby częściowo ruch na ul. Dunajewskiego, św. Gertrudy i Podzamcze. Wiem, że niektórym takie rozwiązanie nie jest na rękę, dlatego zapraszam do przedstawienia swoich argumentów za lub przeciw w komentarzach.

foto:by nc nd maciek zymunt

Wielka łaźniowa rewolucja październikowa

29 09 2008 ::

W dzieciństwie mieszkałem przy ul. Wlk. Rew. Październikowej, ale dzieckiem rewolucji nie śmiem się nazwać. Zresztą moja rewolucyjność mało ma wspólnego ze sztandarowym festiwalem nowohuckiego teatru Łaźnia Nowa – Genius Loci.

W drugiej połowie października Genius Loci wprowadzi do królewskiego miasta Krakowa rewolucyjne chorągwie, by w fermencie teatralnego puczu z udziałem takich osobistości jak Makbet, Danton i Robespierre, a także Człowieka – Wiewiórki i Napoleona Bonaparte, Policjanta Józefa… oraz kastratów spróbować odpowiedzieć na pytania:

Czy rewolucja jest jeszcze możliwa? Z czym walczy i w imię czego? Wskakuje na barykady z dumnymi hasłami na sztandarach, czy zagryza je słodkim ciasteczkiem, oglądając telewizyjne relacje?

Kulturane rozruchy w bezpiecznej dzielnicy – Nowej Hucie, przebiegać będą zgodnie z programem festiwalu Genius Loci. Bilety na osiem rewolucyjnych spektakli są już w sprzedaży.

Widokowa platforma balonowa

29 09 2008 ::

krakow balon widokowy Nadmuchana długo przed wakacjami, a w sezonie letnim nadęta jak balon sprawa platformy widokowej unoszonej rzeczonym balonem na wysokość 150 m wciąż jest w zawieszeniu z bardzo przyziemnych powodów. Wzbijający się w krakowskie niebo biały balon z powiększonym, bo mogącym zabrać 30 osób, koszem, wykonuje na razie jedynie loty techniczne.

Pierwsza tego rodzaju platforma widokowa w Polsce nadal nie uzyskała wszystkich potrzebnych pozwoleń od Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Warszawie. I choć nie rozumiem dlaczego nie wspomina o tym na swojej stronie internetowej, wiceprezes firmy balonowej – Marek Kufel – na łamach Gazety Krakowskiej zapewnia

Do otwarcia jesteśmy przygotowani. Gdy tylko otrzymany dokumenty, w ciągu jednego dnia jesteśmy w stanie zlikwidować budowlane ogrodzenie i przygotować się na przyjęcie pierwszych klientów.

Nikt nie wie kiedy to jednak nastąpi. Jedynym pocieszeniem jest zapowiedź całorocznego wznoszenia się ponad Kraków.

foto:by nc efeb

Video nauki dla małych i dużych

26 09 2008 ::

warsztaty video

Za kilka lat video w sieci pobije oglądalnością nawet największe stacje telewizyjne. Dlatego tak ważne jest umieć się tym narzędziem posługiwać. Dwie krakowskie instytucje kultury – Bunkier Sztuki i Dworek Białoprądnicki postanowiły zacząć szkolić chętnych poznania tajników sztuki video.

Bunkier postawił na rumaki, królewny i rycerzy. W ramach Małego Klubu Bunkra Sztuki w sobotę 27 września zajęcia dla dzieci od 5 do 12 lat poprowadzi artystka Justyna Koeke. Jej instalacje video prezentowane oczywiście w Bunkrze wprowadzają każdego widza, nie tylko tego najmłodszego, w baśniowy, tajemniczy świat. Dla dzieci podczas sobotnich zajęć będzie to punkt wyjścia do tworzenia własnych bajkowych światów.

Natomiast Dworek fokusuje się na trochę starszych, tzn. na młodzieży i studentach, zapraszając ich do poznania praktycznej strony twórczości filmowej. W programie rozpoczynających się 1 października zajęć znajdą się m.in. podstawy warsztatu operatorskiego, warsztat scenopisarski, podstawy reżyserii filmowej, warsztat dokumentalisty, realizacja etiud fabularnych i dokumentalnych.

Ilu uczestników wymienionych nauk powtórzy sukces Gracjana nie wiadomo, ale poszukiwanie własnej drogi poparte znajomością warsztatu, zawsze będzie w cenie.

foto:by nc sa melancon

Krakowska masa krytyczna

26 09 2008 ::

krakow masa krytyczna

Dziś o g. 18, jak w każdy ostatni piątek miesiąca, pod pomnikiem Adma Mickiewicza na Rynku spotykają się krakowscy rowerzyści by zamanifestować swą obecność, by zwrócić na siebie uwagę, i wreszcie by upomnieć się o traktowanie zgodne z obowiązującymi przepisami, wg których cykliści są pełnoprawnymi użytkownikami dróg.

Niestety w przekonaniu opinii publicznej, a także i pewnej części samych rowerzystów, na bicyklu powinno się jeździć tylko po drogach rowerowych, a tych w Krakowie mamy jedynie ok. 70 km i prawdopodobnie m.in dlatego udział rowerzystów w ruchu miejskim jest na poziomie znacznie niższym niż w krajach starej UE. Oddolny, nieformalny ruch społeczny jakim jest masa krytyczna może to zmienić. Wspólny przejazd przez miasto jest budujący, wspiera rowerzystów w walce o równe traktowanie w ruchu ulicznym.

Masa krytyczna jest też swoistym orężem do walki o poprawę warunków jazdy po Krakowie, tzn. o uspokajanie ruchu w obrębie II obwodnicy i budowę dróg rowerowych. Ostatnio szczególnie zacięta walka toczy się o dokończenie trasy w ul. Mogilskiej, kluczowego połączenia Nowej Huty ze Śródmieściem Krakowa. Władze co innego w tej sprawie mówią, a co innego robią. Pozostawiają politykę na boku zapraszam dziś na g. 18 pod Adasia, oczywiście na rowerze.

Woda butelkowana – kto jej potrzebuje?

25 09 2008 ::

woda butelkowana kto jej potrzebuje

Publiczna telewizja to co dobre zostawia prawie na sam koniec programu, bo najlepiej wypełnia się misję, kiedy reklam jest mało, bo znakomita część widzów już poszła spać. Tak też jest dzisiaj. Szkoda, że tak późno dowiedziałem się o brytyjskim filmie dokumentalnym traktującym o temacie jakże w Krakowie aktualnym – o wodzie, ale lepiej późno niż wcale.

Dziś, w czwartek 25 września, o g. 23.55 w TVP 2 zostanie wyemitowany film pt. Woda butelkowana – kto jej potrzebuje? Półgodzinny dokument traktuje o jednym z największych oszustw współczesnego świata – wodzie butelkowanej, której producenci od lat wmawiają nam, że jest zdrowsza i smaczniejsza od ogólnie dostępnej kranówki. Tymczasem nawet obdarzeni wyjątkowo wysublimowanym smakiem znawcy win nie są w stanie odróżnić wody z kranu od butelkowanej. Dodatkowo eksperci z Państwowego Instytutu Higieny uważają, że woda w butelkach nie jest lepsza dla zdrowia niż spełniająca normy sanitarne kranówka.

Wracając do dzisiejszego dokumentu, do którego obejrzenia gorąco namawiam. Jego twórcy pokazują jak kupując wodę butelkowaną przyczyniamy się do niszczenia środowiska naturalnego. Po pierwsze, miejsca uczęszczane przez ludzi, szczególnie w ciepłych okresach roku, zanieczyszczone są plastikiem. Po drugie, produkcja i transport wody to tony dwutlenku węgla wysyłane do atmosfery przez maszyny i ciężarówki. Dokumentarzyści udali się na jedną z wysp Fidżi, skąd eksportuje się 155 mln litrów wody rocznie i jest to jedna z najdroższych wód butelkowanych na świecie, a mieszkańcy wysp cierpią na brak czystej wody pitnej.

foto:by nc calliope

Nuda w Bus TV

25 09 2008 ::

krakow mpk bustv logo Najlepsza do zabicia czasu w komunikacji miejskiej jest moim zdaniem książka. Są jednak i tacy, którzy czas wolny oddają w ręce wątpliwej rozrywki jaką jest Bus TV. Na początku komercyjna telewizja autobusowa Bus TV starała się nawet uczyć języków i dobrego zachowania. Obecnie, zdaniem pasażerów, mocno przynudza reklamami.

Z interesującym pomysłem odświeżenia programu Bus TV wyszedł jeden z mieszkańców Krakowa – Marek Zabiegaj, informuje Gazeta Krakowska. Krakowianin proponuje by MPK wyświetlało również krótkie filmy instruktażowe np. jak udzielać pierwszej pomocy. Skoro w repertuarze są już klipy nawołujące do zachowania ostrożności przy przekraczaniu torowisk, to mogłyby być wyświetlane i inne materiały o charakterze edukacyjnym.

Tym bardziej, że już raz udało się panu Zabiegajowi przekonać MPK do swojego pomysłu wydrukowania na odwrocie biletów okresowych obrazków z instrukcją masażu serca. Było ich tylko 500, więc dziś zapewne stanowią wartość kolekcjonerską dla miłośników komunikacji. Z filmami to zupełnie inna historia. Rzecznik MPK zapewnia, że pomysł zostanie rozważony, a wszystko zależeć będzie od kosztów produkcji video.

Mam więc propozycję. Niech za filmy instruktażowe o charakterze medycznym zapłacą np. apteki, które w zamian za poniesione koszty otrzymałby darmową reklamę w Bus TV. Myślę, że znajdą się chętni jeśli tylko cena za filmy nie będzie zbytnio wygórowana. Ostatecznie Bus Tv / MPK może również pomyśleć o emisji klipów takich jak ten, które trafiłyby w gusta dwóch najliczniejszych generacji pasażerów – uczniów i studentów oraz emerytów.

Off Camera – Festiwal Kina Niezależnego

25 09 2008 ::

krakow off camera festiwal kina niezaleznego Kraków chce być stolicą festiwali. Pytanie czy to dobrze, czy źle, teraz pozostawię bez odpowiedzi, bo w ramach koncepcji miasta festiwalowego 1 października rozpoczyna się zupełnie nowa impreza na kulturalnej mapie Krakowa – Międzynarodowy Festiwal Kina Niezależnego Off Camera.

Magnesem dla niezależnych filmowców jest dosyć wysoka – 100 tys. euro – Krakowska Nagroda Filmowa, o którą walczyć będzie 12 produkcji z całego świata. Ta część festiwalu nosi nazwę Wytyczanie drogi. Swoistymi drogowskazami jurorami będą uznani twórcy jak: Petr Zelenka, Michael Almereyda, Bahman Ghobadi, Hector Babenco i przewodniczący Zbigniew Preisner.

Off Camera to także Odkrycia, podzielony na podsekcję przegląd najciekawszych i odnoszących sukcesy filmów ostatniego roku. Celem tej części festiwalu jest poszerzanie filmowej mapy o nowe nazwiska, tytuły i fenomeny. Kolejną sekcją Off Camera będą Retrospektywy, które skupią się na trzech twórcach amerykańskiego kina niezależnego i projekcie eksperymentalnym z lat 70. American Film Theatre. Ostatnią i kto wie czy nie najciekawszą częścią festiwalu będą Inspiracje jurorów, którzy opowiedzą publiczności o swoim przywiązaniu do wybranych filmów.

Zależało nam na tym, by nie zamykać się w sztywnej definicji niezależności jako kręcenia filmu w piwnicy z jedną żarówką. Pokazujemy zarówno produkcje bardzo tanie, które miały do tej pory minimalną publiczność – jak filmy Dana Sallitta – ale znajdują się w naszym programie także filmy droższe

- czytam na stronie festiwalowej, która o dziwo oferuje sprzedaż biletów na wszystkie projekcje filmów.

Jak zauważa tapczan.info, Off Camera oprócz rzecz oczywista filmów, oferuje także bogatą warstwę muzyczną w klubie festiwalowym KrakOFF Główny PKP. Zagrają m.in. Nostalgia 77, Bonobo, Daedalus, Mocky with Marionetti, Gilles Peterson, Novika, Pustki, Pati Yang & Flykkiller, Öszibarack.

24 klatki na sekundę – Olga Wroniewicz

25 09 2008 ::

krakow kafel lokator 24 klatki na sekunde KaFeL powrócił z wakacji. Znudziły mu się ogórki, które niestety już zdrożały, a to najlepszy znak, że sezon ogórkowy należy w tym roku uznać za zamknięty. Klub Filmowy Lokator powraca więc z cyklicznymi spotkaniami 24 klatki na sekundę – Historia polskiej animacji oczami młodych twórców. Dzisiaj o g. 20 bohaterką spotkania będzie absolwentka warszawskiej ASP – Olga Wroniewicz.

Graficzka i animatorka przed 30-tką obecnie pracuje jako asystentka na Wydziale Grafiki ASP w stolicy. Jest także asystentką prof. Daniela Szczechury w Polsko – Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych w Warszawie. Pole działania Olgi Wroniewicz leży na granicy filmu z działaniami muzyczno – dźwiękowymi. W programie dzisiejszego spotkania z artystką znajdą się projekcje filmów i rozmowa z autorką, którą poprowadzi tradycyjnie Mariusz Frukacz.

Mobilność – nośny temat

24 09 2008 ::

krakow happening rowerowy taczki dla prezudenta starowicza

Mobilność to temat na tyle nośny, a w kręgach brytyjskojęzycznych nawet przenośny, iż wniknął on nie tylko do naszych kieszeni, torebek, czy plecaków, ale także zawładnął naszym czasem. Paradoksalnie wraz postępem cywilizacyjnym i działaniem na rzecz udoskonalania sposobów przemieszczania się, na krótkich dystansach, tych które pokonujemy codziennie, borykamy się z największymi kłopotami. Średnia prędkość podróżowania w miastach zamiast wzrastać, zatrzymała się lub wręcz spada.

Zakończony właśnie Tydzień Zrównoważonego Transportu raczej nie wywołał refleksji u większości krakowian. Najlepiej odebrali go ci, którzy komunikacją są żywo zainteresowani, jak np. jeden z krakowskich blogerów Zyx, który w ramach organizowanych imprez promujących transport zbiorowy wybrał się z wizytą do zajezdni Podgórze. W dzień jest tam spokojnie, bo

godziny szczytu w zajezdni wypadają w środku nocy. Po 22.00 zaczynają do niej zjeżdżać z linii pierwsze pociągi. Wszystkie muszą przejść przegląd, mycie oraz zostać wysprzątane tak, aby następnego dnia mogły znów podjąć kursy. [...] Po zakończonym przeglądzie wagony należy odstawić na tory postojowe w kolejności, w jakiej będą wyjeżdżać tak, by nie poblokowały się już na starcie.

Zyx wspomniał także o szczerze wyrażanej przez pracowników MPK trosce o rozwój transportu zbiorowego w Krakowie, który obecnie spoczywa w kompetencjach ZDiT. Planowanie nowych tras leży na całej linii, z utrzymaniem torowisk również nie jest najlepiej

Należy wspomnieć, że tory tramwajowe w Krakowie nie były szlifowane od ładnych kilkunastu lat, co odbija się na komforcie jazdy. Szyna nie jest bowiem idealnie gładka, lecz są na niej mikroskopijne wybrzuszenia wywołujące drgania podczas przejazdu.

Patrząc na Tydzień Mobilności z perspektywy jego programu, można by powiedzieć, że rower stanowi poważny filar krakowskiej komunikacji lub też, że miasto na tym polu działa szczególnie prężnie. Niestety tak nie jest, czego najlepszym przykładem był poniedziałkowy happening pod magistratem.

Krakowscy rowerzyści wspólnie z ekspertem od infrastruktury rowerowej Marcinem Hyłą przyjechali zaproponować w-ce prezydentowi Wiesławowi Starowiczowi przejażdżkę do Nowej Huty starymi taczkami, jako dowód uznania za “zasługi” dla polityki transportowej. Prezydent nie odważył się spotkać z grupą, która przygotowała dla niego również różowy dyplom. Pewnie bał się, że go poniosą… nerwy, albo “zadowoleni” rowerzyści.

foto:by nc efeb

Kraków – Zielone miasto nowej generacji

24 09 2008 ::

krakow spotkanie zielone miasto nowej generacji

Miasto powinno być szyte na miarę człowieka, tętnić życiem, stwarzać warunki do pracy, rozrywki i wypoczynku, kreować demokratyczną i otwartą przestrzeń publiczną, wyrównywać szanse obu płci, niwelować zarówno społeczne rozwarstwienie, jak i bariery architektoniczne. Ale nie tylko.

Jak w tym kontekście Twoim zdaniem prezentuje się Kraków?

Sondaże pokazują, że jesteśmy jednymi z najbardziej zadowolonych z życia mieszkańców Europy, ale nie oznacza to jeszcze, że Kraków jest idealnym, niepozbawionym wad miastem, którego zasięg odziaływania jest większy niż powierzchnia, którą zajmuje.

Tę nową dla większości krakowian tematykę zielonego miasta nowej generacji przybliżać dziś będą o g. 18 w Klubie Pod Jaszczurami Beata Maciejewska i Dariusz Szwed, autorzy publikacji o tym samym tytule.

Dzień bez Samochodu?

22 09 2008 ::

krakow europejski tydzien mobilnosci dzien bez samochodu

Europejski Dzień bez Samochodu - obchodzony corocznie 22 września dzień jest międzynarodową kampanią podczas której centra wielu miast zamykane są dla ruchu samochodowego.

Czytam na wikipedia.org. Zastanawia mnie tylko czemu:

a) w Europejskich miastach obchodzono go wczoraj?

b) w Krakowie nie obchodzi go nikt ?

Uprzedzając krytykę powiem, że z mojego punktu widzenia zamknięcie jednej ulicy oraz przekierowanie nowoczesnych składów na jedną linię więcej niż zwykle, nie jest niczym nadzwyczajnym – przy okazji pierwszego lepszego zatrzymania robi się więcej. Naszym włodarzom zabrakło fantazji, żeby jednorazowo znieść opłaty za przejazdy (jak w innych polskich miastach), czy żeby jednorazowo zwiększyć częstotliwość kursowania co ważniejszych linii (dla dobrej prasy).

Postawione przeze mnie pytania mają wspólną odpowiedź. Po pierwsze miasto uchwalając Dzień bez Samochodu w normalny dzień pracy, udowadnia, iż nie do końca wie, jak zabrać się do problemu. Nie trzeba się zbytnio nagłówkować, żeby przewidzieć, że taka idea nie ma racji bytu. Żaden uśredniony kierowca nie przesiądzie się na tramwaj w poniedziałek rano, skazując się na całodzienne niewygody zaraz na początku tygodnia. Żadna firma transportowa (czy inna) nie zawiesi swojej działalności z powodu “widzimisie” kilku czy kilkuset osób.

Jeśli miastu naprawdę zależy na zwiększeniu udziału komunikacji publicznej oraz rowerów w transporcie miejskim, proponuję zacząć od mniejszych kroków. Jakie obiektywne przeszkody dzielą nas od zorganizowania tej akcji w dzień wolny od pracy (czyli wczoraj)? W niedzielę nawet odgórny zakaz poruszania się po centrum miasta samochodami miałby rację bytu. Wtedy akcja Europejski Dzień bez Samochodu miałaby szanse odniesć realny skutek – a tak jest tylko pustym sloganem wywołującym drwiący uśmiech u kierowców tkwiących właśnie w korkach.

Europejski Dzień bez Samochodu

22 09 2008 ::

miasto dla jezdzacych-zakorkowane, dla niejezdzacych samochodami-piekne Mierność Krakowa wynika z miernej postawy władz miasta, które zamiast działać odważnie i spektakularnie, niemal zawsze decydują się na plan minimum. Tak też jest z dzisiejszym Dniem bez Samochodu zamykającym, po pierwsze obchody Europejskiego Tygodnia Mobilności, a po drugie ul. Zwierzyniecką dla aut.

Choć zamknięcie ulicy Zwierzynieckiej na minimalny czas zalecany przez Komisję Europejską, czyli 10 godzin, ma wymiar symboliczny, chcemy pokazać, że centrum może funkcjonować bez samochodów

- tłumaczy w-ce prezydent Wiesław Starowicz.

Krakowskie wydanie Dnia bez samochodu, jest tylko namiastką tego co działo się np. wczoraj w Brukseli, gdzie obowiązywał zakaz poruszania się prywatnym autem. I nikt z tego powodu nie płakał. Przeciwnie, mieszkańcy stolicy UE cieszyli się, że mają rzadką okazję porozmawiać ze sobą na ulicy, odetchnąć czystszym powietrzem i wreszcie zobaczyć miasto z zupełnie innej, wolnej od blaszanej klatki samochodu, szerszej i bogatszej perspektywy pieszego bądź cyklisty.

Dzień bez samochodu w Brukseli, był też dniem darmowej komunikacji miejskiej. W Krakowie nawet i to wypaczono. Po raz kolejny darmowe przejazdy autobusami i tramwajami przysługiwały dziś tylko kierowcom samochodów. A i to nie pomogło zmniejszyć natężenia ruchu, bo w zapowiedziach medialnych z takim przejęciem informowano o zamknięciu ul. Zwierzynieckiej, że mało kto o darmowych przejazdach wiedział.

Oficjalna tuba magistratu nie wspomniała o tym słowem. Jedynie komunikat MPK wieścił o tej dziwnej promocji, która już w ubiegłym roku spotkała się ze znikomym odzewem. Mierne działania – mierne efekty.