
Z połączenia, a dokładniej z wchłonięcia kontrowersyjnego ZDiT-u przez KZK od 1 października w Krakowie działać będzie superjednostka, której pomysł utworzenia wrócił na tapetę zaraz po aresztowaniu byłego dyrektora ZDiT Jana T.
Nowe ramię do „poprawiania” życia w Krakowie pod nazwą Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu jeszcze nie ma dyrektora, ale prawdopodobnie zostanie nim Joanna Niedziałkowska, obecnie pełniąca obowiązki dyrektora ZDiT i wicedyrektor KZK. Jej jedynym konkurentem na to stanowisko jest Roman Krzyżek.
W kompetencjach ZIKiT-u będzie leżeć zarządzanie m.in.:
- drogami krajowymi, wojewódzkimi i powiatowymi,
- ruchem, transportem zbiorowym i jego infrastrukturą, a także oświetleniem publicznym.
Koncentracja kompetencji, jak nazywa połączenie dotychczasowych jednostek wiceprezydent Wiesław Starowicz, ma zaowocować poprawą efektywności świadczonych usług i obniżeniem kosztów organizacyjnych.

8 comments
korektor says:
wrz 10, 2008
wrócił na tapet, nie na „tapetę” ;) pozdrawiam
Filip Pierdun says:
wrz 13, 2008
W ciągu ostatnich dwóch lat trwa nieustanna reorganizacja lokatorów w dwóch bliźniaczych biurowcach, przy ulicy Centralnej. Wpierw Swawolny Jasio kierował ZDiK-iem (Zarząd Dróg i Komunikacji), potem KZD (Krakowski Zarzad Dróg), by wreszcie kierować ZDiT-em (Zarząd Dróg i Transportu). Obok, po sąsiedzku też się zmieniały nazwy bliźniaczego przybytku, z bliźniaczymi kompetencjami, aż wreszcie zostało na KZK (Krakowski Zarząd Komunalny)
Na nawrócenie nigdy nie jest za późno. Może wreszcie nadejdzie spokój w tym obłędnym zamieszaniu polegającym na zmianach organizacyjnych, wymianie kierownictwa, odprawach, roszadach, zmianach kompetencji, zmianach druków i pieczątek oraz piątych klepek. Ta ostania wymiana raczej nieudana.
Konsekwencją tych szaleńczych modernizacji dla modernizacji, są też korki, i patologiczny bałagan komunikacyjny w mieście. No bo jak się miesza w kotle, to nie ma czasu na co innego, czyli na działalność pozytywną.
Swawolnego Jasia opatrzność na szczęście pozbawiła wpływu na bieżące działania tych jednostek, ale jak się wydaje, wyrył on w nich tak głęboko swoje diaboliczne piętno, że duch jego, niczym duch Lenina w Rosji, ma szansę żyć wiecznie.
Dlatego, mimo wszystko, nie upatrywałbym w nowej strukturze niczego otrzeźwieńczego. Z pewnością niepisanym patronem NOWEGO zostanie Swawolny Jasio i jego idee nadal będą tam żywe. Dlaczego?
Bo jego pryncypał, rodem z Sosnowca, nigdy do Swawolnego Jasia nie miał żadnych uwag i pretensji, bronił go jak lew, a jak Swawolny Jasio coś spieprzył, co zdrzało mu się nader często, to ów pryncypał natychmiast wynagradzał mu nagonkę medialną, kolejną nagrodą lub rozszerzeniem kompetencji.
Dlatego, dopóki Miłościwie nam panujący Największy Szkodnik Krakowa, będzie jeszcze nim władał, to żadnych pozytywnych zmian nie należy się spodziewać.
Pierwszą zmianą na lepsze, powinna być wymiana Największego Szkodnika Krakowa na innego, być może wreszcie rozsądnego gospodarza, ale na to musimy poczekać jeszcze dwa lata – do najbliższych wyborów samorządowych.
Filip Pierdun
Filip Pierdun says:
wrz 13, 2008
Ponieważ w Krakowie widać, że diabeł miesza w kotle, to ten ZIKiT, powinien nazywać się BZIKiT, czyli Belzebubowski Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Skrót BZIKiT, od BZIK-a i KiT-u. Bo bzika można dostać od tego kitu, który nam wciskają ci z Centralnej. I wszystko jasne i jak zwykle bez złudzeń.
Filip Pierdun
» Posadź drzewo :: krakoff.info :: nowe miasto Kraków says:
paź 7, 2008
[...] września, ale otrzymanym mailem w październiku liście, wciąż jeszcze KZK (choć od pierwszego nie ma ZDiT i KZK, a jest Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu), otrzymałem jakże wyczerpującą odpowiedź: W odpowiedzi na Pana e-mail dotyczący jw. [...]
Andrzej says:
mar 20, 2009
Belzebubowski Zarząd Infrastruktury i Transportu wpadł na pomysł z drugim Belzebubem z Dzielnicy XIV,który bardziej czuje sie pracownikiem UMK niz reprezentantem mieszkańców,aby przy Nowohuckiej wybudować Zbiorczy Punkt Gromadzenia Odpadów.Jakby urzędnicy byli ekonomistami a powinni być to dawno by MPO wyniesli na obrzeża Krakowa,a ten teren w centrum miasta sprzedaliby za conajmniej za 50 tysięcy za ar.A oni na takim drogim terenie robia mała Barycz.”Szanowny przewodniczacy” J.Woźniakiewicz teraz mówi,że rozumie mieszkańców,ze to moze szkodzić ale jest miastu potrzebne.On nie ma pojęcia,jak może zaszkodzić ZPGO mieszkańcom,którzy niemal graniczą z ta beznadziejna lokalizacją.Jest on WIELKIM SZKODNIKIEM CZYŻYN.Mam nadzieję,ze Norwedzy wstrzymają dotację,albo nasi urzędnicy -Prezydenci-w końcu sie opamiętają i przypomną sobie ,że to Ci sami ludzie na nich głosowali a oni im gotuja taki los.Ludzie tyrali załe życie,aby wybudować sobie domek -nie willę- a teraz nawet strach będzie wyjśc do ogródka.Studenci trenujacy na boisku AWF też powdychają sobie „zdrowymi,czemicznymi oparami”.
LUDZIE Z CZYŻYN NIE DAJCIE SIĘ PROTESTUJCIE, BROŃCIE SWOJEGO I SWOICH WNUKÓW ZDROWIA ORAZ ŻYCIOWEGO DOBYTKU.BO ZA DWA LATA BĘDZIE INNY PREZYDENT A MYŚLĘ,ŻE „przwodniczącego czternastki” też wyborcy w końcu podsumują swoim zdaniem a nie „zdaniem przewodniczącego” ha ,ha ha śmieszy mnie ta rubryka w gazetce Rady Dzielnicy XIV
jasio says:
maj 4, 2010
ZIKiCiaki nic nie robią
jasio says:
maj 4, 2010
przepraszam, Gułpie zikiciaki nic nie robią
marcin wójcik says:
maj 6, 2010
ZIKiT na swój sposób jest bardzo mądry, czy raczej sprytny. wie jak robić by sie nie narobić. Niedługo jednak może go zalać fala pism, na które będzie musiał odpowiedzieć. Obywatele rowerzyści dadzą im pracę.