Woda butelkowana – kto jej potrzebuje?

Publiczna telewizja to co dobre zostawia prawie na sam koniec programu, bo najlepiej wypełnia się misję, kiedy reklam jest mało, bo znakomita część widzów już poszła spać. Tak też jest dzisiaj. Szkoda, że tak późno dowiedziałem się o brytyjskim filmie dokumentalnym traktującym o temacie jakże w Krakowie aktualnym – o wodzie, ale lepiej późno niż wcale.
Dziś, w czwartek 25 września, o g. 23.55 w TVP 2 zostanie wyemitowany film pt. Woda butelkowana – kto jej potrzebuje? Półgodzinny dokument traktuje o jednym z największych oszustw współczesnego świata – wodzie butelkowanej, której producenci od lat wmawiają nam, że jest zdrowsza i smaczniejsza od ogólnie dostępnej kranówki. Tymczasem nawet obdarzeni wyjątkowo wysublimowanym smakiem znawcy win nie są w stanie odróżnić wody z kranu od butelkowanej. Dodatkowo eksperci z Państwowego Instytutu Higieny uważają, że woda w butelkach nie jest lepsza dla zdrowia niż spełniająca normy sanitarne kranówka.
Wracając do dzisiejszego dokumentu, do którego obejrzenia gorąco namawiam. Jego twórcy pokazują jak kupując wodę butelkowaną przyczyniamy się do niszczenia środowiska naturalnego. Po pierwsze, miejsca uczęszczane przez ludzi, szczególnie w ciepłych okresach roku, zanieczyszczone są plastikiem. Po drugie, produkcja i transport wody to tony dwutlenku węgla wysyłane do atmosfery przez maszyny i ciężarówki. Dokumentarzyści udali się na jedną z wysp Fidżi, skąd eksportuje się 155 mln litrów wody rocznie i jest to jedna z najdroższych wód butelkowanych na świecie, a mieszkańcy wysp cierpią na brak czystej wody pitnej.
foto:
calliope






















więc,…, że niby jak?1
woda w naszych kranach jest zdrowszy i mniej szkodliwa od tej butelkowanej w zdrojach?!
Mijsca sa w polsce gdzie pić wode z kranu mlody padawan może. w miastach wielkich wody z kranu mistrz jak ognia unika.
Faktycznie poruszający dokument. Pamiętam jak podczas pierwszego wieczoru w Finlandii moja fińska znajoma zapytała mnie, czego się napiję. Na moją odpowiedź “woda” nalała mi go jej z kranu. Byłam lekko zszokowana, ale jako że sama taką piła, postanowiłam nic nie mówić. Jak się później okazało, woda z kranu jest tam bardzo czysta, natomiast butelkowana droga i niewydajna.
Czekam na takie rewelacje kranowe w Krakowie. Na razie skuszę się tylko na przegotowaną.
Aśika, a może u nas w kranach tez jest czysta tylko nikt o tym glosno nie mowi? Byly jakies testy robione?
Oby była, bo piję kranówę dość często.
Co kranówy, to ładuję ją regularnie i żyję. Co więcej, mam się bardzo dobrze.
woda dostarczana do naszych domów jest badana i kontrolowana nie tylko przez MPWiK Kraków. ale także przez np. Naczelną Izbę Kontroli, która w ostatnim prowadzonym na skalę Polski badaniu wody uznała krakowską kranówkę za jedną z 5 najlepszych jakościowo wód w Polsce.
No to chlup ;)
@marcin nie rozmieszaj mnie, ze NIK bada czystosc wody w kranie;)
Wodę z kranu piję tylko przegotowaną – jako składnik herbaty, kawy czy innych potraw. I to tylko dlatego, że się przyzwyczaiłam. Przez pierwszy miesiąc mieszkania w Krakowie nie mogłam nawet pić zwykłej herbaty – tylko owocowe, bo ich zapach niwelował nieco zapach tutejszej kranówy.
Niech sobie będzie dobra jakościowo – mnie nie smakuje. Jeśli mam ochotę na wodę, to kupuję muszyniankę czy kryniczankę np. Oczywiście są wody i wody – na źródlane i takie np. cisowianki rzeczywiście szkoda kasy.
Pewnie nikt nie nagrał? :(
A co myślicie o filtrach do wody np Brita itp?
Ja to używam od ponad roku i jestem bardzo zadowolony jeśli chodzi o eliminowanie kamienia. Po kilku miesiącach czajnik wygląda jak świeżo wyczyszczony. Nie znam natomiast REALNYCH, sprawdzonych skutków ubocznych. Wiecie coś na ten temat?
Ja zawsze pije wode prosto z kranu. Jest swiezsza, zdrowsza i chlodna :)
Przegotowywanie tylko ja niszczy, no ale do herbaty przeciez trzeba :)
[...] i PAH-u dla krajów potrzebujących ma się odbywać kosztem zaśmiecania plastikiem naszego kraju. Woda w plastikowych butelkach to jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla środowiska i całkowicie nieuzasadnione marnotrawstwo [...]
Czas odświeżyć temat
Dla mnie to brzydki PR! Jak chcą dać wodę to niech dadzą sami, a nie każą klikać i robią reklamę wykorzystując POWÓDŹ. Wcześniej kupowałem głównie Nałęczowiankę, teraz już nie kupię nigdy!
@Michał
zgadzam się z Tobą, jeśli chcą pomagać powodzianom, to nie myszą przy tym robić sobie tak paskudnej reklamy.