Dzień dobrego parkowania (brzmi bardziej pozytywnie niż dzień park(ing)u) to nowa tradycja, której zadaniem jest zazielenienie miejskiej przestrzeni zajętej przez samochody, ale także nadanie czasownikowi parkować zupełnie nowego znaczenia.

Parkować – zamieniać miejsca nieprzyjazne człowiekowi w przestrzeń zieloną, nadawać jej charakter rekreacyjny.

Obchodzony we wrześniu dzień dobrego parkowania, kolejny pomysł z kreatywnego San Francisco, do Krakowa jeszcze nie dotarł, ale jest szansa, że dzięki kilku osobom świadomym tej idei (dzięki smif za przypomnienie) w przyszłym roku kilka miejsc parkingowych na jeden dzień zamieni się w małe, atrakcyjne i pełne życia parki.

Do tego czasu parkować, w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, mam nadzieję skutecznie, będzie uczyć niepokornych zmotoryzowanych krakowian straż miejska i policja. SM w ubiegłym tygodniu przeprowadziła nawet akcję informacyjną dotyczącą parkowania na tzw. kopertach – miejscach dla osób niepełnosprawnych. Za nielegalne zajęcie koperty grozi mandat w wysokości 500 złotych.

Kolejnym krokiem powinno być zwracanie uwagi na znaki drogowe i to nie tylko te zakazu, ale także informacyjne, bo niestety w wielu miejscach Krakowa gdzie dopuszczone jest parkowanie równoległe, kierowcy zastawiają chodniki parkując skośnie. Wciąż jednak za mało jest osób, którym to naprawdę przeszkadza.