Ratunku, projektuje się - alarmują architekci
Witaj na krakoff.info - stronie o życiu miasta Krakowa. Nasz kanał RSS to Rewelacyjnie Szybka Sybskrypcja wiadomości z Krakowa (zobacz video).

Członkowie krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich apelem do prezydenta i rady miasta zakomunikowali krakowianom, że przebudzili się z letargu. Wyrazili oczywiście swoje mocno spóźnione niezadowolenie z wielu realizacji jakie miały miejsce w przestrzeni publicznej Krakowa i apelują o zwiększenie uprawnień i kompetencji architekta miejskiego.
Zastanawiam się gdzie byli, kiedy ich koledzy projektowali te upiększające inaczej obiekty. Nie czytali gazet, nie widzieli wizualizacji? I wreszcie, czy nie mogli po koleżeńsku, jeszcze w trakcie projektowania, porozmawiać z twórcami nagradzanych później krytyką samych mieszkańców i prześmiewczą Archi-Szopą realizacji?
Spali najprawdopodobniej, a śniące się im koszmary architektoniczne straszą teraz wszystkich co wrażliwszych krakowian. A że może być ich jeszcze więcej SARP postanowił działać.
Aby miejski architekt rzeczywiście mógł mieć realny wpływ na to, co dzieje się w mieście, powinien funkcjonować w randze pełnomocnika prezydenta. Zmiany powinny również dotyczyć funkcjonowania Miejskiej Komisji Architektoniczno - Urbanistycznej, która - jak to było dawniej - powinna opiniować projekty dla miejskiego architekta, a nie dla prezydenta. W ten sposób, w przypadku kontrowersyjnych decyzji, wiadomo byłoby przynajmniej, kto jest za nie odpowiedzialny. A teraz odpowiedzialność jest rozmyta.
- tłumaczy główny architekt miasta prof. Andrzej Wyżykowski.
Abstrahując od skuteczności apelu, który zdaje się być jednorazowym zrywem, zastanawiam się nad bezczynnością krakowskiego środowiska architektów. Wczorajsza dyskusja po filmie w ramach ArchFilmFest utwierdziła mnie w przekonaniu, że żyjemy w społeczeństwie bezideowym, co przekłada się również na jakość narastającej tkanki miejskiej.
Do powstania wielkich rzeczy potrzebna jest nie tylko idea, ale również idealiści, którzy będą ją realizować. I tu dochodzimy do niegdyś wspominanej przeze mnie tzw. architektury niezamawianej. Zamiast czekać na produkt finalny, by móc go krytykować, znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby oddolne zaprojektowanie lepszego obiektu, który i tak rysuje się u konkurencji. Naprawdę dobry projekt, spełniający m.in. oczekiwania okolicznych mieszkańców, bez trudu uzyskałby ich poparcie, a tym samym aprobatę polityków, którzy w takich okolicznościach na pewno byliby bardziej skłonni ulec naciskom architektów.
foto:
.Storm




















Nie są chłopcy zadowoleni, że kaska ich omija przy niektórych przedsięwzięciach.
[...] Dwa apele kontra system Opublikowany w partycypacja, partycypacja-teoria by wieloryp w dniu październik 26th, 2008 Zaprezentować tu chciałbym apel krakowskich lokatorów zwrócony do władz miasta. Tekst ten został odczytany i przyjęty jako stanowisko lokatorów zgromadzonych na demonstracji pod Radą Miasta Krakowa, a powielam go ponieważ zawiera on żądanie bezpośredniej demokracji i współudziału we władzy podejmowania decyzji budżetowych, a wiec decyzji najważniejszych dla przestrzeni miejskiej. Apel ukazuje oburzenie i zainteresowanie “zwykłych” mieszkańców miasta (mimo redakcji tekstu przez członków FA-sekcja Kraków) i jako taki wydaje mi się ciekawszy i donioślejszy niż Apel Krakowskich Architektów spod znaku Ratujmy Kraków, który to jest przede wszystkim aktem samoobrony architektów SARPU w zawiązku z krytyką nowopowstającej architektury Krakowa (nawet jeśli krytykowane obiekty nie powstały na ich deskach kreślarskich, i nawet jeśli mają niewielki wpływ na jakość miejskiej architektury). Szerzej opisano ten apel na krakoff.info. [...]