Myśl rowerowo – konkurs na plakat

23 10 2008 ::

zolty rower amsterdam Myśl rowerowo! nawołuje organizator 8. edycji konkursu Galerii Plakatu AMS. Polska firma specjalizująca się w reklamie zewnętrznej, na razie nie idzie śladami swojego francuskiego odpowiednika JC Decaux stojącego finansowo za paryskim systemem rowerów miejskich Velib. AMS ostrożnie i małymi krokami zmierza jednak w dobrym kierunku starając się przynajmniej za pomocą plakatu i reklamy społecznej promować rower jako środek komunikacji w zatłoczonych do granic możliwości polskich miastach.

Założenia trwającego do 5 listopada konkursu są bardzo proste – wylansować modę na rower. Bicykl jako praktyczny, tani, łatwy w utrzymaniu, i co najważniejsze, niewymagający dużej sprawności fizycznej środek transportu, przez olbrzymią grupę Polaków (notabene uważających się za jeden z mądrzejszych narodów na świecie) wciąż jest niedoceniany, a przez władze wręcz marginalizowany.

Hasło konkursowe – myśl rowerowo – jest tylko wskazówką. Organizatorzy zachęcają do własnych propozycji haseł przekonujących do korzystania z roweru. Można też zgłosić projekt typograficzny, w którym litery odgrywają główną rolę, lub przedstawić pracę bez liter, posługując się samym obrazem. Zwycięską pracę poznamy już 20 listopada.

foto:by nc nd juanillooo

Subskrybuj RSS


Komentarze

  1. anuszka :: 24 10 2008

    E tam, hasło “Myśl rowerowo” powinno propagować nie jeżdżenie na rowerze, lecz myślenie o rowerzystach (w ogóle zauważanie ich) przez kierowców. Inaczej jeżdżenia na rowerze w ogóle nie ma co reklamować.

    Codziennie, słowo daję, codzienie spotykam się w Krakowie z chamstwem i bezmyślnością kierowców, gdy jadę na rowerze. Zajeżdżanie drogi. Parkowanie na drodze rowerowej. Trąbienie żeby przestraszyć i zmusić do zjechania na bok, gdy właśnie zjechać się nie da. Wyprzedzanie po to, żeby parę metrów dalej… zaparkować tuż przed moim nosem. Ignorowanie mojej sygnalizacji skrętu.

    Ja jak jeżdżę na rowerze, to myślę samochodowo. Kieruję i sygnalizuję tak, jak robiłabym to jadąc samochodem. Zatem od kierowców oczekuję takiego samego traktowania. I od tego trzeba zacząć. Bo nikt da się nabrać na reklamy jeżdżenia na rowerze, jeśli pozostaje mu jeździć w ekstremalnie niebezpiecznych warunkach.

  2. smif :: 24 10 2008

    Extr. niebezpiecznych to juz chyba przesada.

    A wiecej rowerzystow, to wieksza uwaga kierowcow, naprawde~!

  3. anuszka :: 26 10 2008

    Przesada?
    Chyba w życiu nie byłeś w Niemczech i wydaje ci się, że to co nienormalne (Polska) jest normalne.

  4. anuszka :: 26 10 2008

    Napisałam to w innym komentarzu na blogu: ostatni rok spędziłam w Niemczech i po powrocie na każdym kroku przeżywam ciężki szok cywilizacyjny.

  5. smif :: 26 10 2008

    O, wiedze, ze poziom dyskusji schodzi tu czasem ponizej poziomu onetu…

    To ja powiem tak: chyba w zyciu nie bylas w Warszawie. Pojedz tam sobie i zabacz jak zajebiscie jest u nas!

  6. Gosia :: 27 10 2008

    Hej… zamiast sie przerzucac, zlapcie za olowki, rysiki, myszki i tablety… stworzcie wizualizacje waszego widzenia hasla: Mysl rowerowo!
    Bedzie wiecej pozytku ;)

    Kazdy rowerzysta przezywa jakies bolaczki zwiazane z poruszaniem sie na swoim pojezdzie, tak samo jak swoje bolaczki przezywaja kierowcy samochodow i piesi.

    Badzmy od nich lepsi!

  7. anuszka :: 27 10 2008

    > Pojedz tam sobie i zabacz jak zajebiscie jest u nas!

    Zajebiście. Właśnie byłam parę dni temu. Gdy zapytałam: a czy macie tu drogi rowerowe, to omal nie zabito mnie śmiechem.

  8. smif :: 28 10 2008

    Ostatnio sie na to natknalem, rewelawcyjne!

Imię (required)

Email (required)

Website

Komentuj