KHK nie zbuduje ekologicznej spalarni
Witaj na krakoff.info - stronie o życiu miasta Krakowa. Nasz kanał RSS to Rewelacyjnie Szybka Sybskrypcja wiadomości z Krakowa (zobacz video).
Mnie nie trzeba przekonywać do tego, że Krakowski Holding Komunalny nie zbuduje ekologicznej spalarni, tylko uciążliwy dla środowiska i krakowian zakład unieszkodliwiania odpadów, do jakich również należy składowisko Barycz. Ale w Krakowie wciąż zbyt dużo jest nieświadomych zagrożenia obywateli, którzy ślepo wierzą w magistracką propagandę.
O mówienie prawdy w temacie gospodarki odpadami walczy Stowarzyszenie Partycypuj i Społeczny Komitet Protestacyjny os. Przewóz, Rybitwy, Złocień. Dlatego też dziś rano o g. 10 w Collegium Maius UJ odbyła się konferencja pt. Dlaczego KHK nie zbuduje ekologicznej spalarni w Krakowie.
Argumenty wygłaszali: Joan Marc Simon z sieci organizacji GAIA (Globalne Porozumienie na rzecz Alternatyw wobec Spalarni), do której w samej Europie należy ponad 200 lokalnych organizacji pozarządowych z ponad 20 krajów; Przemysław Kalinka z CEE Bankwatch Network, jednej z największych pozarządowych organizacji ekologicznych w Europie Środkowo-Wschodniej; oraz ze Stowarzyszenia Technologii Ekologicznych SILESIA Tomasz Wollny, który zajmuje się projektami bioenergetycznymi, limnologicznymi i systemami gospodarki odpadami, a także współautor społecznego projektu zintegrowanej gospodarki odpadami w Krakowie.
Nowe obowiązki służbowe, co zrozumiałe, zatrzymały mnie w pracy, nie mogę wiec napisać relacji z konferencji. Z jednej strony to nawet dobrze, bo mógłbym być stronniczy, a tak, chętnie poczytam, obejrzę, posłucham, jak ten gorący temat przedstawią krakowskie media. Mam nadzieję, że obiektywnie i profesjonalnie.



















Są odpowiednie przepisy i odpowiednie technologię budowy spalani, Krakowski Holding Komunalny nie buduje sam spalarni tylko wyłania technologię spełniającą wymogi i firmę, która ma wybudować spalarnię. Wiec skąd to podejście o budowie spalarni uciążliwej dla otoczenia ? Przecież są odpowiednie technologię od wielu lat stosowane za granicą, spalarnie działają w centrum miast i nie są uciążliwe dla sąsiadów. Szkoda, że u nad dominuje jeszcze zacofanie społeczne wręcz z PRLu, spalarnie nie bo trują, parkingi podziemne nie bo Wisła zaleje całe miasto i nadejdzie 7 plag, wszystko na nie, niech będzie tak jak było, niech inne miasta się rozwijają, a u nas niech będzie nadal zacofanie! Bardzo budujące podejście, gratuluję.
*LUCas*, z prostego powodu, lepiej zapobiegać niż leczyć - czyli segregować niż spalać niewygodne problemy. Są przecież procedury segregacji i technologie przetwarzania, ale nie! U nas najlepiej wszystko do pieca wrzucić i będziemy w ten sposób w czołowce najlepiej rozwiniętych i rzecz jasna po problemie.
Andrzeju dobrze tu ująłeś.
LUCas podejście prospalarniowe, szczególnie w wydaniu krakowskim, to prawdziwe zacofanie, a społeczeństwo, które w tym konkretnym przypadku sprzeciwia się pomysłowi miasta, jest jak najbardziej obywatelskie, a nie z PRL-u.
Warszawa już ma spalarnie i zamiast, jak to ujmujesz, “rozwijać się” (choć nie bardzo wiem w jaki sposób istnienie czy też brak spalarni ma wpływ na rozwój miasta), dopłaca do nierentownej spalarni.
o tym co nam szykuje magistrat najlepiej wyrazil się ostatnio tutaj na krakoff Gandharwa.
Spalanie odpadów to nie jedyna, a na pewno najdroższa forma zagospodarowania odpadów.
Dobrze wiecie, że segregacja nie jest wystarczająca, nawet jeśli gmina wybuduje obszerną infrastrukturę, podobnie jak np. w Szwajcarii czy Austrii to i tak większość ludzi nie będzie segregować odpadów. Austria, która przoduje w segregacji odpadów również ma spalarnie, jedno nie wyklucza drugiego. Moim zdaniem spalarnia powinna być wybudowana ponieważ nie wszystkie odpady można przetworzyć, powinna być również wprowadzona rozbudowana segregacja odpadów. Segregacja dla warunków naszego kraju powinna być w drastycznej formie, czyli albo ktoś segreguje, albo płaci kary, tak jak jest to w Austrii, dokładna akcja informacyjna oraz kary finansowe może doprowadziły by do znacznej poprawy segregacji w naszym mieście.
@LUCas
miasto od kilkunastu lat prowadzi pozorowane działania mające na celu edukację społeczeństwa w zakresei selektywnej zbiórki odpadów. w rzeczywistości działania te miały i nadal mają doprowadzić do uzasadnienia budowy spalarni, nic więcej.
Zgodzę się z Tobą, że nie wszystko da się przetworzyć, ale czy ta reszta właśnie, to jest surowiec do spalania?
Kary za niesegregowanie? Jak najbardziej.
Rozszerzona segragacja odpadów u źródła była planowana, ale radni, być może pod naciskiem MPO - firmy nie mogącej sobie poradzić nawet z odbiorem odpadów z 500 kompletów dzwonów, zdecydowali się na wersję minimum - do dwóch worków - frakcja sucha i frakcja mokra.
Nic dziwnego, że część społeczeństwa, ta bardziej leniwa, przekonuje się do spalarni, skoro tzw. profesjonalne i obiektwne media - TVP Kraków, tak relacjonują wczorajszą konferencję.
Wczoraj w trakcie konferencji prasowej chcieliśmy przekazać, że w spalaniu odpadów przodują te kraje, których poziom recyklingu jest wysoki - 40-50%. Wtedy spalanie odpadów może spełnić zgodnie z definicją funkcję “unieszkodliwiania odpadów pozostałych”. Kraje, gdzie poziom recyklingu jest na niskim poziomie, nie rozwiążą własnych problemów ze śmieciami za pomocą spalarni. Jedno unieszkodliwianie ( składowanie ) zastąpimy innym ( spalaniem ) - z tym, że system będzie o wiele droższy.
Skoro już dziś wiele osób spala własne odpady w piecach lub wywozi “gruz” do lasu czy do rowu przy drodze to dlaczego wybudowanie spalarni miałoby takie karygodne zachowania zlikwidować? Z badań jakie są mi dostępne wynika coś odwrotnego: wzrost opłat za wywóz odpadów powoduje zwiększeniem liczby dzikich składowisk.
Wyjściem z sytuacji jest recykling - wszystkie jego stopnie:
kaucje, selektywna zbiórka, dzwony oraz recykling wtórny w systemach mechaniczno-biologicznych.
Sam system recyklingu jest nieskuteczny, jak nie ma dobrego mechanizmu zachęty finansowej ( sortujesz- płacisz mniej ) oraz brak jest instalacji sensownego przerobu odzyskanych surowców.
Sortownia, która wykorzystana jest w 50% a odrzuty sortownicze i tak wynoszą 60% - jak to jest w Krakowie nie rozwiąże problemu krakowskich odpadów.
Akcja MPO ( http://www.segregacjampo.pl/worek.php ) szlachetna w założeniu, pokazuje całą krakowską patologię. Czy oni naprawdę w to wierzą, że ludzie będą myli wieczka po jogurtach czy suszyli PET-y????
Nic dziwnego, że miasto myśli o spalarni. Jak sobie nie dajemy rady z recyklingiem , to wrzucamy wszystko do pieca i gotowe. Zapłacą i tak mieszkańcy.
z tym piecem to wspaniały patent, najlepiej truć sąsiadów i siebie. Wiecie, że spalanie plastików czy styropianu powoduje wydzielanie do atmosfery specyficznych substancji, które uszkadzają kod DNA ? pewien profesor chemii parę lat temu mi to uświadomił. Myślę, że słusznie jest naciskać na władzę odnośnie segregacji śmieci, rozbudowania tej segregacji w mieście, ale myślę również iż spalarnia powinna powstać.
Prezydent Krakowa jednym głosem z KHK i lobbystami przedstawiają leniwej a także quasi-”liberalnej” części ludu krakowskiego fałszywą alternatywę: albo spalarnia, albo utoniemy w śmieciach, bowiem Barycz wkrótce się skończy”. I to jest clou budowanego z uporem godnym lepszej sprawy, patologicznego systemu sprawowania władzy ( w tym przypadku jego odsłony “śmieciowej”).
Jeżeli społeczeństwu obywatelskiemu, które stanęło w poprzek zamiarom obozu prezydenckiego uda się nakłonić władze miasta do sprostania wymogom unijnym (rozpatrzenia wszelkich technologii) to będzie wielki sukces dobrze rokujący na przyszłość. I to niezależnie od wyniku konfrontacji obozu spalarnianego z obozem zwolenników alternatyw.
@LUCas:
Przecież nikt nie zachęca do tolerowania tej patologii, jaką jest spalanie odpadów we własnych piecach c.o.
Odwrotnie - strona społeczna myśli, jak uczynić, by tych ludzi było jak najmniej.
Oczywiście są jednostki niereformowalne, które zawsze będą tak czynić, choćbym im oferował darmowy węgiel. takich ludzi trzeba karać. jednak spora część ludzi spala śmieci z niewiedzy (”przecież mebel do drewno, a do kosza i tak nie wejdzie…”) lub z oszczędności ( oszczędzają na węglu i na kosztach wywozu odpadów ).
Tą drugą grupę można przekonać do zarzucenia tego procederu. Poprzez edukację oraz przez darmowy odbiór odpadów wyselekcjonowanych i niskie koszta za wywóz odpadów pozostałych. Postulujemy także stworzenie centrów recyklingu, gdzie można będzie za darmo oddać meble, dywany, opony i odpady z remontów ( PCV ) oraz większe dofinansowanie do ekologicznych piecy c.o. na pellet drewniany ( niskie emisje oraz zbyt mała komora spalania by do niej cokolwiek wciskać oprócz pelletu.
Propozycja miasta poprzez budowę spalarni jest w tym wypadku kontrproduktywna: z jednej strony spalarni nie zależy na zbiórce selektywnej i recykling będzie stłamszony, z drugiej czterokrotna podwyżka opłat za odbiór tony odpadów z 150 PLN dziś do 661 PLN po powstaniu spalarni spowoduje, że kto będzie mógł to będzie unikał takich wydatków.
Skąd wziąłem kwotę 661 PLN za tonę odpadów?
Wejdź proszę na http://www.spalarnia.krakow.pl znajdziesz tą cyfrę w oficjalnej polemice strony miejskiej ze stroną społeczną. To dane KHK.
pzdr.
No dobrze moi drodzy, segregacja - segregacją. Uważam ją za jak najbardziej szczytną idee i chętnie bym się do niej przyłączył. Miło by jednak było gdyby ktoś mi to umożliwił. Natomiast co do spalarni, to czy aby na pewno absolutnie każdy rodzaj odpadów nadaje się do segregacji? Nie jestem biegły w tych sprawach stąd pytam. Bo jak wiem segregować można papier, szkło, metale oraz tworzywa sztuczne natomiast związki organiczne przetwarzać na kompost. Co jednak z np. za przeproszeniem obsranymi pampersami? I jeszcze jedna rzecz czy aby na pewno zakład powstały zgodnie z wytycznymi UE byłby aż tak szkodliwy?
@Artur
Twoja wypowiedź ilustruje to, o czym ekologiczne organizacje pozarządowe od lat komunikują władzom, a co można określić prostym stwierdzeniem: “chęci są, systemu brak”. Do tej pory magistrat zachęcał do segregacji odpadów i do jednoczesnych długich spacedrów ze śmieciami do kolorowych dzwonów, których w Krakowie jest jak na lekarstwo.
Teraz, kiedy segregować, nawet z MPO, jest już, a właściwie dopiero będzie, łatwiej, nadal popełniane są błędy, takie jak zamieszanie z odbiorem żółtych worków z frakcją suchą.
Obywatele pokazali, że potrafią segregować, a spółka miejska udowodniła, że nie potrafi dobrze przekazać informacji.
Wiadomo, że nie wszystko nadaje się do recyklingu, ale tak jak napisał wcześniej Gandharwa, w spalaniu odpadów przodują kraje, które poziom recyklingu mają naprawdę wysoki.
Jednorazowe pieluchy to nie produkcja każdego gospodarstwa domowego w Krakowie. Poza tym, jako konsument, możesz wybierać produkty pakowane w materiał, tworzywo nadające się do recyklingu. W ten sposób możesz ograniczyć strumień ‘trudnych’ odpadów.
Arturze, a czy w Polsce np drogi poza wytycznymi ich szerokości, buduje się tak samo solidnie jak w UE?
Miło Cie powitać, poczytać po przerwie :)
Jeszcze jedna kwestia .W Polsce nie było czeków(albo w bardzo niewielki procent ludzi z nich korzystał)bo od razu przeszliśmy na karty bankomatowe.Po prostu pomineliśmy ten zbędny etap korzystania z zasobów bankowych.Tak samo przy oczyszczalnich ścieków pomineliśmy drogi i skomplikowany system skandynawski i skorzystaliśmy z nowszych bardziej prostych i tańszych rozwiązań w dziedzinie oczyszczania ścieków.Może pominiemy spalanie śmieci na rzecz bardziej innowacyjnych rozwiązań .Możemy nauczyć się na błędach zachodu który już szuka innych rozwiązań niż spalanie.
Nie każdy rodzaj odpadów nadaje się do segregacji, tak samo jak nie każdy rodzaj odpadów nadaje się do produkcji energii elektrycznej i cieplnej w spalarniach odpadów. Spowodowane jest to zbytnią wilgotnością lub zawartością frakcji niepalnej. Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, że bardziej opłaca się produkować metan w biogazowniach w celu jego energetycznego wykorzystania z mokrych osadów ściekowych niż ich suszenie w spalanie w spalarni.
Podobnie jest z pieluchami. To odpad biodegradalny, nadający się do produkcji paliw zastępczych lub kompostowania. Nikt nie każe osobiście wybierać takich odpadów ze śmieci. Jednak selektywna zbiórka u źródła polega na tym , że oddzielając opakowania i odpady zielone do osobnych kubłów de facto sortujesz też odpady pozostałe, gdyż to co pozostaje w kuble na odpady wymieszane jest przesortowane.
Przykład z oczyszczalniami ścieków jest bardzo dobry. Z tej gałęzi gospodarki komualnej możemy się też uczyć, czym grozi budowa instalacji na wyrost. W Europie stale spada ilość ścieków przypadających na jednego mieszkańca dziennie z 150 litrów w roku 1990 do 112 litrów dziś. W niektórych regionach jak np. w Saksonii ilość ścieków wynosi 88 litrów na mieszkańca.
Powoduje to duże problemy w oczyszczalniach ścieków, gdyż mniejsze ilości wody powodują większą koncentrację korozyjnych związków chemicznych w ściekach a wolniejsze przepływy wzmagają tworzenie się siarczków i siarkowodoru.
W Polsce też zbudowano za pieniądze ISPA wiele zbyt dużych oczyszczalni ścieków, które teraz mają problemy z utrzymaniem norm wymaganych. Mieszkańcy zaś rok w rok są zaskakiwani podwyżkami opłat za ścieki o 20-30%. Skutkuje to jeszcze większą oszczędnością wody co znów zaszkodzi pracy oczyszczalni.
Dlatego już dziś myśli się nad powrotem do budowania kanalizacji mieszanej ( wspólna rura dla ścieków i burzówki ) oraz nad budową wielkich podziemnych kolektorów, które by regulowały dopływ i koncentrację ścieków.
Ten sam problem może być ze spalarnią odpadów w Krakowie: będzie większa niż ilość śmieci, jakie do niej trafią.
Spójrzcie proszę na ilość odpadów ( pozostałych do termicznej utylizacji ) jakie ma do dyspozycji nowo wybudowana spalarnia w saksońskiej Laucie
http://www.ravon.de/inhalt/de-abfallmengen.html .
Spalarnia powstała w roku 2004, plany jej budowy powstawały pod koniec lat 90-tych, gdy ilość odpadów trafiających na składowiska wynosiła jeszcze ok 200 tys ton rocznie. Teraz wynosi poniżej 100 tys ton/rok, z tym że spalarnia dostała tylko 75 tys. gdyż inne odpady były utylizowane w innych instalacjach. Lauta była i jest skazana na “kupowanie” odpadów w całej Europie, choćby w Neapolu…..
Odpowiem, co należy bezwzględnie spalać:
1. przeterminowane środki ochrony roślin
2. leki
3. wysokochlorowane odpady przemysłowe
4. drewno skażone impregnatami owadobójczymi
5. nasączone PCB drewniane podkłady kolejowe
6. odpady medyczne
7. padłe zwierzęta, w tym padłe na choroby wirusowe
Spalanie rzeczy czy substancji z tej listy nie musi się jednak odbywać na terenie miasta czy spalarni rusztowej odpadów komunalnych. Może się odbywać w spalarni obrotowej dla odpadów niebezpiecznych, spalarni odpadów medycznych lub spalarni padliny ( jest taka pod Piłą )
pzdr