Krakowski Szybki Tramwaj rusza 12 grudnia

Po kilku tegorocznych falstartach miasto zapowiada na piątek 12 grudnia otwarcie pierwszego w Polsce tunelu tramwajowego, którym z Kurdwanowa do Krowodrzy Górki kursować będzie linia nr 50 tzw. Krakowskiego Szybkiego Tramwaju. Tym samym spełniona zostanie asekuracyjna obietnica uruchomienia połączenia przed końcem roku.
Jednak do zakończenia rozpoczętej w 1974 inwestycji pozostały jeszcze dwa etapy: wybudowanie linii tramwajowej od Ronda Grzegórzeckiego do ul. Wielickiej przez Most Kotlarski oraz budowa torowiska w ulicy Lipskiej. Półmetek jednego z najważniejszych przedsięwzięć komunikacyjnych Krakowa, dla władz jest powodem do dumy wyrażanej nie tylko w doniesieniach medialnych, ale także specjalną podstroną magicznego Krakowa, gdzie czytam:
Teraz pokonanie 14 kilometrowego odcinka pomiędzy północnymi i południowymi dzielnicami Krakowa będzie możliwe w około 30 minut.
W osiągnięciu takiego wyniku na pewno nie pomoże, chyba wciąż aktualne, ograniczenie prędkości w tunelu do 30 km/h. Ograniczenie narzucone sobie przez samego przewoźnika – MPK. Możliwe, że wprowadzone w związku z uruchamianiem KST zmiany na ul. Starowiślnej poprawią drożność tego odcinka.
Optymistyczne zapowiedzi władz miasta krytycznie przyjmowane są przez część mieszkańców Krakowa, którzy twierdzą nawet, iż czas przejazdu z Kurdwanowa do Krowodrzy Górki wydłuży się. Obecnie zgodnie z rozkładem jazdy linii 34, podróż na tej trasie zajmuje ok. 35 minut. Pierwsze czasy przejazdu poznamy już w piątek 12 grudnia, a najbliższe miesiące zweryfikują, która ze stron miała rację. A ja cieszę się, iż w końcu zamiast powyższej wizualizacji, o tramwaju w tunelu będzie można pisać ilustrując tekst zdjęciami.























Szybki Tramwaj + rozstrzygnięcie na budowę trybuny na stadionie Wisły. Dwie dobre informację dzisiejszym popołudniem. Oby tak dalej.
Ja uważam, ze caly ten szybki tramwaj jest bez sensu bo omija Stare Miasto. Powinni albo pojsc na calosc i puscic go pod Nowa Pawia i Westerplatte albo razem z torami kolejowymi.
W takim wydaniu nikt kto bedzie jechac c KG czy Kurd. do SM nie pojedzie ST! PO co jak trzeba jeszcze przejsc przynajmniej 1 dlugi przystanek?
Marcin, byc moze nie bedzie tam wolno robiz zdjec, podobnie jak na terenach PKP :/
Trzymam kciuki za rozwoj Tramwajow w Krakowie, byle nie kosztem rowerzystów(jak to ma miejsce na stradomskiej – przez separator albo stoi sie w korku z samochodami albo urzadza sprint srodkiem – “ucieczka przed oedzacym tramwajem”).
@Artur
pewnie Ci sie narażę, bo wiem, że granie przy pustym stadionie nie należy do przyjemncy, ale gigantyczne pieniądze pochłaniane przez tę inwestycję mnie nie cieszą.
chętnie widziałbym całe mnóstwo ogólnodostępnych ‘orlików’ i innych miejsc do rekreacji i uprawiania sportu amatorsko.
z drugiej strony rozumiem polityków dlaczego tak chętnie inwestują lub przynajmniej obiecują inwestucje w “igrzyska”, bo lud je kocha.
@smif
KST, przynajmniej na razie, będzie szybki tylko z nazwy i wiedzą tym wszyscy. wchodzenie z tramwajem pod ziemię w obrębie pierwszej obwodnicy zakrawa o metro, a na takowe Krakowa nie stać, a ja nie jestem przeknany, że jest potrzebne. kolej aglomeracyjna z prawdziwego zdarzenia i rozbudowa istniejącej siatki tramwajowej plus jej być może nawet rewolucyjna reorganizacja uwzględniająca obecne potoki ludzkie, jest rozwiązaniem tańszym od metra i mającym szansę uczynić komunikację zbiorową liderem w przemieszczaniu się po mieście.
nie zapominaj, że nie trzeba przechodzić długiego przystanku. przy rozbudowie systemu, z którego korzystasz – BIkeOne, będzie można ten jeden przystanek podjechać rowerem miejskim albo prywatnym, który możesz zabrać na pokład tramwaju.
zdjęcia. przecież fotografowanie to nie przestępstwo, a jak będzei trzeba to zrobimy akcję, skrzykniemy wszystkich aktywnie pstrykających fotki i zrobimy błyskający flashami przejazd przez tunel.
Marcin:
Ależ wcale mi się nie narażasz. Masz w zupełności rację. Cały ten stadion im. H. Reymana jest porażką ekipy rządzącej. Nie dość, że projekt jest kiepski i zawiera liczne buble, to jeszcze zabawa z nim trwa już od 4 lat. W tym czasie powinien być już dawno skończony zdecydowanie niższym nakładem finansowym. Ale jak się powiedziało A, to trzeba i powiedzieć B. Nie można przecież zostawić dziury w ziemi. A obiekt chcąc nie chcąc jest i będzie wizytówką miasta. Nie zanosi się na spadek Wisły, co więcej jak co roku zapewne zagra w europejskich pucharach więc po prostu wypada. Nie bez znaczenia jest też organizacja Euro i fakt, że takie miasto musi mieć choć jeden taki stadion.
@ Artur
Biada temu miastu, jeżeli jego wizytówką ma być stadion piłkarski. Tak nisko jeszcze chyba nie upadliśmy?
Ujęło mnie Twoje stwierdzenie odnoszące się do wydawania wspólnej forsy na budowę stadionu Wisły: “więc po prostu wypada” – no ciekawe stwierdzenie, bo mówimy o kwotach liczonych w dziesiątkach milionów złotych
(jeśli nie setkach). I to są pieniądze podatników, czyli również moje – ja jeszcze czasami na meczach bywałem (choć te na Reymonta to dla mnie wyjazdowe), ale kilkuset tysięcy mieszkańców miasta piłkarskie stadiony nie interesują nic i oni nigdy ich nie odwiedzą.
Pewnie to samo dałoby się stwierdzić o operetce, ale tam przynajmniej mamy do czynienia z tzw. kulturą wysoką, więc da się znaleźć argumenty o konieczności realizacji takich obiektów z pieniędzy publicznych. Ale stadiony piłkarskie?
Nie chce mi się nawet wymieniać tego, co można by za te pieniądze w mieście zrobić, ze znacznie większym pożytkiem dla ogółu mieszkańców – bo taką listę każdy z czytelników tego bloga może sobie sam łatwo ułożyć.
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego stadiony Cracovii i Wisły są finansowane z pieniędzy miasta. Jeżeli te kluby nie mają wystarczającej liczby kibiców, którzy w cenach biletów, czy w jakikolwiek inny sposób są skłonni ufundować te rozbudowy/przebudowy, to oznacza to, że nie ma w rzeczywistości zapotrzebowania społecznego na takie obiekty. Bo nie łudźmy się, że z tych stadionów (“miejskich”) mieszkańcy będą mogli w jakikolwiek sposób korzystać – oprócz oczywiście możliwości zasiadania na trybunach raz na dwa tygodnie, żeby wysłuchać tradycyjnych pieśni w wykonaniu podpitej hołoty: “Wisła to stara k****” albo “Zawsze nad wami, pier*** żydami”. W zależności od strony Błoń.
Amen.
Jeszcze małe post scritpum: bajońskie kwoty przeznaczane na te ‘inwestycje’ to właśnie skutek ich finansowania przez miasto z pieniędzy “wszystkich” (czyli równocześnie z “niczyich”). Gdyby za obydwa stadiony płacili panowie Filipiak i Cupiał, stałyby już od dawna gotowe, za 1/3 tych pieniędzy, które wyda miasto.
Dla mnie o wiele ciekawsze od wydarzeń w tunelu będzie będą sceny w liniach 6 i 24 w piątkowym porannym szczycie.. zamierzam się wybrać i pooglądać, jak mieszkańcy Kurdwanowa zabijają się o miejsce w ostatnich tramwajach do centrum, których im jeszcze nie zabrano.
Tzw. Szybki Tramwaj niestety na pewno nie będzie spełniał parametrów szybkiego tramwaju :((
Pierwsza linia planowanego Krakowskiego Szybkiego Tramwaju (nr 50) ma zakładany czas przejazdu od pętli do pętli od 39 do 42 minut!!!
Długość trasy to około 13,5 km.
Tak więc zakładając, że czas przejazdu wyniesie 40 minut, to średnia prędkość komunikacyjna wyniesie około 20 km/h.
Tak więc śmieszne wydają się przy tym deklaracje Pana Trzmiela (Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa ds. Inwestycji Miejskich) wszem i wobec, że tramwaj pojedzie “około 30 minut”
A teraz jeszcze trochę edukacji “tramwajowej” :P
TRAMWAJ (z ang. tram – szyna, way – droga) to środek miejskiego transportu szynowego (naziemnego) o trakcji elektrycznej. Energia elektryczna dostarczana jest z przewodu jezdnego wiszącego nad szynami poprzez odbierak prądu (pantograf).
Ze względu na zastosowanie oraz parametry techniczne, a także pełnioną funkcję wyróżnia się tramwaj uliczny oraz tramwaj szybki.
T r a m w a j u l i c z n y (tradycyjny, konwencjonalny) jest to tramwaj, którego trasy na różnych odcinkach: nie są wydzielone z ruchu ulicznego pomiędzy skrzyżowaniami, mogą być częściowo lub całkowicie wydzielone pomiędzy skrzyżowaniami, nie posiadają lub posiadają w niewielkim stopniu sygnalizację dającą priorytet w ruchu dla tego pojazdu.
Tramwaje uliczne posiadają stosunkowo dużą lecz ograniczoną potrzebami przewozowymi zdolność przewozową (rzędu 20 tys. pas./h).
Stosowane są zazwyczaj w miastach o liczbie mieszkańców nie przekraczającej 800 tysięcy (jako podstawowy środek transportu publicznego) natomiast w dużych aglomeracjach są przeważnie uzupełnieniem systemów opartych na metrze i SKM.
Prędkość komunikacyjna tramwaju TRADYCYJNEGO wynosi 15 – 18 km/h, przy czym jest ona większa na obszarach poza centrum oraz na wydzielonych torowiskach, a mniejsza w obszarach śródmieścia (do 10 km/h).
A teraz nasz ukochany szybki tramwaj.
T r a m w a j s z y b k i.
O tramwaju szybkim jest mowa zazwyczaj, jeżeli na swojej trasie osiąga on prędkości komunikacyjne co najmniej 25 km/h .
Tramwaj szybki może przyjmować dwie formy: może być budowany jako tzw. premetro w miastach posiadających sieć tramwajową, która napotyka duże trudności ruchowe w centrum miasta oraz budowany po raz pierwszy w miastach, które dotychczas nie miały sieci tramwajowej bądź nowe linie powstają poza istniejącym układem tradycyjnego tramwaju.
Zdolność przewozowa tramwaju szybkiego jest prawie dwukrotnie większa niż tramwaju klasycznego, ale dużo mniejsza niż metra, czy SKM.
Natomiast prędkości komunikacyjne wahają się w granicach 25 – 28 km/h.
Na odcinkach pomiędzy skrzyżowaniami tramwaj szybki porusza się po całkowicie wydzielonych trasach.
Liczba przejazdów torów tramwajowych przez skrzyżowanie jest ograniczona, a sygnalizacja na tych skrzyżowaniach zapewnia priorytet dla przejeżdżającego tramwaju. Przystanki i węzły przystankowe są zmodernizowane i dostosowane do nowoczesnego taboru niskopodłogowego.
Na odcinkach, na których nie da się zastosować tańszego rozwiązania dla całkowicie bezkolizyjnego wydzielenia z ruchu buduje się tunele lub estakady.
Marcin,
Nie kazdy chce i moze uzywac rowerow, a z przystanku dworzec glowny, czy dietla nie da sie i nie bedzie dalo podjechac rowerem z wypozyczalni na rynek.
Chodzi mi poi prostu o to, ze jesli mieszkalbym na Kurdwanowie nie pojechalbym tym KST do rynku, bo musialbym, dralowac przez dlugi kwartal starowislnej i analogicznie Krowodrzy Gorki – z dworca glownego sie wydostac [zwlaszcza przez ten piepszony sklep] nie jest latwo a potem jeszcze do pokonania pawia i przejscie podziemne. Lepiej te zaoszczedzone 5 minut przeznaczyc na przejazd “zwyklym” tramwajem, ale za to na same planty.
KST w obecnym wymiarze moze byc uzyteczny tylko w relacji Kurdwanow – Kazimierz albo Krowodrza Gorka – Kazimierz, badz miedzy dwiema koncowymi.
Dziesiatki lat i kupe forsy po nic. Chyba ze dla tunelu ktorym przepraszam bardzo ale nie bede sie podniecac.
Z innej beczki; gazeta dzis o tym napisala: http://szlachetnapaczka.pl/
uwazam ze to swietna akcja i zachecam wszystkich do przylaczenia sie.
Tyle definicji (powyżej).
A teraz szara krakowska rzeczywistość:
- nasz Krakowski Szybki Tramwaj NIE będzie spełniał podstawowego kryterium czyli wymogu minimalnej prędkości komunikacyjnej rzędu co najmniej 25 km/h
- liczba przejazdów torów tramwajowych NIE jest ograniczona, a biorąc pod uwagę doświadczenia krakowskie – sygnalizacja wcale nie zapewni priorytetu (pełnego) na zdecydowanej większości skrzyżowań. Nie ma więc co liczyć na cud i się podniecać :))
- wystarczy popatrzeć na skrzyżowanie ul. Limanowskiego i Na Zjeździe, które jest notorycznie blokowane przez samochody i już mamy jedną z “perełek” nieudolności policji i bezsilność wszystkich jadących “szybkim” tramwajem
- na moście Powstańców Śląskich i ul. Starowiślnej wymalowana została linia ciągłą oddzielająca torowisko od jezdni. Takie rozwiązanie dla “szybkiego” tramwaju – to stanowczo za mało.
W sobotę, gdy malowano pasy wyłączenia na moście Powstańców Śląskich rozpędzone cwaniaczki w samochodach jadących po torowisku bezczelnie trąbiły na ekipę malującą pasy i na … policję, co pozostawiam bez komentarza.
Rozwiązaniem – zresztą zgodnym z powyższym opisem (przypomnę: “Na odcinkach pomiędzy skrzyżowaniami tramwaj szybki porusza się po całkowicie wydzielonych trasach”) jest oddzielenie torowiska tramwajowego separatorem!
Niestety – malowanie tylko linii ciągłej – w sytuacji totalnego lekceważenia prawa przez kierowców i zupełnego nieegzekwowania przez służby miejskie – jest co najmniej żałosne.
Nie wiem, jak “miastu” (czytaj: Prezydentowi i Jego Zastępcom) nie wstyd piać z zachwytu nad czymś co nie jest i niestety nie będzie spełniać minimalnych warunków szybkiego tramwaju.
A to Polska właśnie …. :))
PS mnie bardzo sie podobala linia ST w Poznaniu.
Polnoc – centrum 100% bezkolizyjnie, wiadukty, wykop, estakady poprzecznych ulic, takie mini metro naziemne.
JarMark,
Tez nie wiem, jak mozna sie tym K[s]T podniecac, ale przypominam Ci, ze separatory o ktorych mowisz sa zabojcze dla rowerzystow (wiekszosc ludzi balaby sie jechac po takiej ulicy – patrz na przyklad lubicz, znajoma robi kolko przez mogilskie zeby dojechac na UEK bo boi sie lubicz). Poza tym uniemozliwia chwilowe zatrzymanie samochodu i to jest najwieksza wada, bo jak taksowka ma wysadzic pasazera, kurier doreczyc przesylke, nie mowiac o karetce, ktora nie ma dostepu do kamienic…
Nie jestem przeciwnikiem rozbudowy sieci tramwajowej, wręcz przeciwnie: kocham tramwaje.
Moja krytyka wynika wyłącznie z troski o nasze miasto.
Poza tym nie cierpię hipokryzji i nazywania czegoś nie tym czym jest w rzeczywistości.
Pomijam w tym momencie system sterowania ruchem i działanie sygnalizacji świetlnych nadających priorytet dla tramwaju (w tym linii “szybkiego”). Bo to akurat wymaga zgrania przez jakiś czas, więc można wybaczyć ewentualne potknięcia i wady systemu w początkowej fazie jego projektowania.
Jak jednak usprawiedliwić i wybaczyć władzom miasta i osobom odpowiedzialnym za funkcjonowanie transportu TOTALNĄ NIEUDOLNOŚĆ w egzekwowaniu prawa o ruchu drogowym??:
w tym:
- blokowanie skrzyżowań przez samochody stojące w korkach i nie mieszczące się na pasach ruchu (wspomniane skrzyżowanie Limanowskiego/Na Zjeździe; skrzyżowanie Starowiślna/Dietla, czy oczywiście rondo Grzegórzeckie??!!!)
- zjawisko włączania świateł awaryjnych i krótkotrwałego, ale nagminnego i uciążliwego postoju samochodów na ciągu szybkiego tramwaju (patrz: ul. Starowiślna)
- wybudowanie nowego ronda Grzegórzeckiego ze ZBYT KRÓTKIMI PERONAMI TRAMWAJOWO-AUTOBUSOWYMI, na które ledwo mieści się jeden pojazd !!! Przez co wymiana pasażerów niepotrzebnie się wydłuża
- tolerowanie nielegalnego i bezczelnego wjeżdżania samochodów na wydzielone torowiska tramwajowe na trasie szybkiego tramwaju (patrz: ul. Limanowskiego na odcinku od Wielickiej do ul. Na Zjeździe; most Powstańców Śląskich, Starowiślna)
- ustawianie zbędnej i nadmiernej ilości sygnalizacji. Jej ilość jest doprowadzona do absurdu. Najbardziej absurdalna i kretyńska wydaje się być sygnalizacja na Dworcu Towarowym.
Dla pocieszenia: całe szczęście, że o szybkim tramwaju słowem nie odzywają się nasi “najmądrzejsi” i moi “ulubieńcy” radni Łukasz OsMenda i Paweł Sularz ….
Chociaż kto wie, może coś fajnego i odkrywczego by wymyślili :))
xaaz:
W zasadzie temat stadionu był tylko dygresją, a się mocno rozwinął. Jak ktoś z redaktorów napiszę o tym artykuł, to temat rozwiniemy. Co do wizytówek, to owszem – stadion piłkarski jest jedną z wizytówek miasta. Vide: Barcelona – Nou Camp, Madryt – Estadio Santiago Bernabeu, Manchester – Old Trafford, Moskwa – Łużniki, Londyn – Wembley, Rio de Janeiro – Maracana.
A jeszcze co do tramwaju, to o jego szybkość mam spore obawy. Co jeśli przed taki “pędzący” tramwaj na Wielickiej czy w centrum wepchają się nie-szybkie tramwaje?
Artur,
Moze zaproponujesz wiec ze sam napiszesz taki artykol, o ile mi wiadomo to ten blog jest dosc “otwarty” :)
JarMark,
Wspomniane przez Ciebie “podwojne parkowanie” jest moze uciazliwe ale nie dla tramwajow, przeciez nikt nie parkuje na torowisku. Jesli ktos potrzebuje zalatwoc cos przez 5 minut to lepiej zeby “zastawil” kogos innego niz jezdzil w kolko 10 km/h i szukal miejsca do parkowania.
Co do ilosci sygnalizacji to ciezko powiedziec co jest dobre. W rzymie nie ma je prawie wogole, za to w paryzu na przyklad, albo Nowym Jorku jest na kazdym niemal skrzyzowaniu. Zalezy to od kultury i obycia kierowcow. We wloszech rzecz jasna na drodze zasady sa dosc plynne, kazdy blad jest karcony obtrabieniem I DOBRZE – dzieki temu ruch jest plynny. Czy u nas by to sie sprawdzilo? Nie sadze. Jezdze autem i widze jacy ludzie sa bezmyslni. Co dopiero gdyby im zabrac swiatla uliczne. Dlatego sklanialbym sie bardziej ku modelowi gdzie kazdy ruch kierowcy jest regulowany swiatlami.
Tak na marginesie, Istatnio miasto pochwalilo sie niespelna kilometrem remontowanego odcinka Zakopianskiej (kpina!), tylko ze podobnie jak w przypadku Kamienskiego nikt nie pomyslal o drodze rowerowej!!
Dziękuje JarMark za edukacyjne wpisy. W takim razie pomyliłem się nazywając krakowskie rozwiązanie szybkim tramwajem. jeszcze długo i jeśli w ogóle, nie będzie ono mieściło się w opisanych przez Ciebie kategoriach. po prostu tramwaj w tunelu.
@smif
trasy linii nr 50 nie poddaje rozważaniom użyteczności, bo jestem zdania, iż cała siatka tramwajowa powinna zostać bardzo dokładnie przebadana, a później dostosowana zarówno do potrzeb krakowian jak i kierunku rozwoju miasta. dziś najbardziej mobilni ludzie mogą mieszkać w innych rejonach Krakowa niż przed 20 laty. zmieniły się również, poza historycznym centrum, lokalizacje warunkujące cel podróży.
@ smif
Jeśli chodzi o separatory to:
* ZGADZAM się z Tobą, że są utrapieniem dla rowerzystów (sam dużo i często jeżdżę na rowerze po Krakowie).
Jednak – NIESTETY – to jedyny sposób na bezczelność kierowców. Gdyby nie było separatorów na Westerplatte, Stradomiu Grzegórzeckiej czy Lubicz, to możesz sobie między bajki włożyć normalne funkcjonowanie tramwajów.
Cóż, trzeba się po prostu pogodzić z tym faktem: musimy dzielić przestrzeń. Uważam, że jakkolwiek rower jest ważnym środkiem transportu, to mimo wszystko – tramwaj w ruchu ulicznym powinien mieć zdecydowane pierwszeństwo, nawet przed rowerami. ja się o to nie obrażam, mimo faktu, że jazda Stradomiem na rowerze jest cholernie uciążliwa!!
** NIE ZGADZAM się z Tobą z Twoimi argumentami dotyczącymi “chwilowego zatrzymania samochodu” gdy jest separator.
Nie jest to żadna wada. Korzystanie z samochodów na tych kilku ulicach z separatorami nie jest obowiązkowe. Argument jest o tyle śmieszny, że jak ktoś chce coś załatwić akurat na tej ulicy na której są ustawione separatory, to po pierwsze, może zostawić samochód 100/200/500 m dalej i dojść, a po drugie może podjechać tramwajem czy nawet na rowerze :))
A już argument o karetce jest Smif – nie gniewaj się – demagogiczny i śmieszny.
Jak jedzie KARETKA NA SYGNALE RATOWAĆ ŻYCIE CZY ZDROWIE to może się zatrzymać gdzie chce i może nawet zablokować torowisko w razie potrzeby i NIKOMU z tego powodu świat się nie zawali!!!
Ileż masz interwencji karetek pogotowia, które “nie mogą podjechać pod kamienice??”"
I dlaczego niby nie mogą????? Kto im zabroni i kto będzie miał jakieś “ale” jak podjedzie karetka pod kamienicę i zablokuje nawet na dłuższą chwilę pas ruchu dla samochodów????
A jeśli chodzi o taksówki – to też nie widzę problemu. Robisz sztuczny problem.
Czasami Twoje argumenty mnie rozbrajają :)
Na koniec podkreślę, że GDYBY w tym kraju i mieście działało prawo, gdyby policja i straż miejska bezwzględnie egzekwowała bezczelne łamanie przepisów ruchu drogowego, gdyby wreszcie NIE BYŁO TYLU SAMOCHODÓW i egoistów wjeżdżających wszędzie gdzie się da :(( to byśmy się nie kłócili o te nieszczęsne separatory :))
@ Smif
Napisałeś do mnie m.in.:
“JarMark,Wspomniane przez Ciebie “podwojne parkowanie” jest moze uciazliwe ale nie dla tramwajow, przeciez nikt nie parkuje na torowisku”
Oj, tu się BARDZO mylisz. Takie kretyńskie “podwójne parkowanie JEST CHOLERNIE uciążliwe dla tramwajów.
Nawet nie masz pojęcia jak bardzo. Spytaj pierwszego lepszego motorniczego.
Blokujący “na chwilę” samochód powoduje omijanie go i wpychanie się innych przed jadące po torowisku tramwaje.
Gdybyś prowadził tramwaj – to byś się przekonał, że NIE MASZ pojęcia co piszesz.
Ja od czasu do czasu jeżdżę (jako motorniczy) tramwajem i wierz mi, że juz się przekonałem na własnej skórze, jakim przekleństwem są tak parkujące beznadziejnie samochody. Nie chcę Cię tu teoretycznie przekonywać, warto by było, gdybyś kiedykolwiek poprowadził tramwaj. Zmieniłbyś natychmiast opinię… :))
A poza tym g..no mnie obchodzi, że ktoś akurat musi zostawić samochód na ulicy gdzie mu się akurat podoba – zwłaszcza gdy zatrzymuje się na zakazie ….
JAR
Zle mnie zrozumiales.
Mialem na mysli zatrzymanie tam gdzie NIE MA separatorow. Tam gdzie sa jest to NIEDOPUSZCZALNE.
Co do karetek to Nie bedzie taka stac w korku “w” separatorze zeby gdzies dohechac, a jak pojedzie torowiskiem to bedzie musiala zablokowac tramwaj. Oczywiscie sa to skrajne przypadki ale sie zdazaja.
Nie rozumiem czemu moje argumenty Cie “rozbrajaja”…
Zgadzam sie za to z nicnierobstwem SM i Policji. To jest po prostu skandal.
@ smif
uzupełnienie argumentacji (mojej) dotyczącej nadmiernej ilości sygnalizacji.
Żeby było jasne: nie chodzi mi o skrzyżowania, bo tu sygnalizacja generalnie jest potrzebna, a nadanie tramwajom priorytetu na skrzyżowaniu jest OK i pożądane.
Chodzi mi natomiast o bezsensowną i niepotrzebną sygnalizację w takich miejscach jak: przejścia dla pieszych przez wydzielone torowiska: na przykład na przystanku STAROWIŚLNA na ul. Dietla w kierunku Hali Targowej. Pomiędzy peronami tramwajowymi jest przejście dla pieszych (bliżej w stronę Hali Targowej). Te światła są zbędne. Piesi przechodzą przez torowisko i tak, kiedy chcą (czy jest zielone czy czerwone dla nich :)
A sygnalizacja na Dworcu Towarowym jest absurdalna: ruch pojazdów i pieszych jest znikomy – a tramwaj musi się zatrzymywać przed każdym prawie sygnalizatorem …
Nie pamietam jak jest przy dworcu towarowym, dawno tam nie jechalem.
Co do torowisk to faktycznie jest idiotyczne.
A co do swiatel i mandatow za przechodzenie to jestem przeciwnikiem. Nikt glupi nie bedzie wchodzic na ulice na czerwonym prosto pod pedzace auta. Za to jak jest pusta ulica, nie widze powodu zeby karac kogos kto [slusznie] nie czeka jak krowa na swoja kolej.
Trzymam kciuki za KST no i oczywiscie za rowery :)
Dobrze, że otwierają ten tramwaj w końcu.
@smif
Zakazu fotografowania na dworcach itd. już dawno nie ma. Można pstrykać do woli.
czyli nie zrobimy akcji foto przeciwko zakazowi ;)
@Marcin
Ja tam myślę, że to by było interesujące, nawet nie będąc protestem.
Swoją drogą, ciekawe czy w Krakowie jest jakiś odpowiednik Warszawskich Spacerów Fotograficznych.
chyba nie ma, ale z Kamilą Zarembską (właściwie to był jej pomysł) chcieliśmy coś takiego zorganizować. termin już był, ale ja byłem tak zarobiony, co było widoczne brakiem publikacji na krakoff, że wstrzymaliśmy się z informowaniem o spotkaniu podczas ktorego fotograficznie eksplorowalibyśmy Kraków.
@Marcin
Obiecuję już nie spamować nie na temat, ale ja się na takie coś piszę.
Jest kilka malutkich pomyłek w tym co piszecie.
Podstawowym jest to iż nie jest to KST lecz jego półmetek. Do całkowitego otwarcia pozostało jeszcze wiele miesięcy pracy.
Potrzeba jeszcze zbudować tory od ronda Grzegórzeckiego do ulicy Wielickiej przez Płaszów.
Tory na tym odcinku muszą minąć naprawdę potężną bocznicę kolejową Kraków Prokocim Towarowy (kilkanaście lub kilkadziesiąt torów) i do tego o ile się ie mylę stację Kraków Płaszów, która też jest niemała oraz lokomotywownię Kraków Płaszów oraz byłe bocznice Kabla.
Na odcinku nad torami (albo pod) nie są potrzebne żadne przystanki co zwiększy prędkość tramwaju.
Na obecnej połówce KST powstaje kolejny problem. Podczas wyjazdu z tunelu na rondzie Mogilskim tramwaj przejeżdża nad pętlą magnetyczną uruchamiającą światła dla przejazdu tramwaju przez rondo.
W momencie kiedy z ul. Lubicz na przystanek będzie zjeżdżać trójwagonowy skład linii 4 i nie zdąży on przejechać, kiedy ludzie mają czerwone światło, zablokuje on przejazd dla KST, który w tym momencie przepuszczania ludzi przez 4 będzie miał zielone. Kiedy światło dla KST zmieni się na czerwone musi on ponownie przejechać nad pętlą magnetyczną co jest niemożliwe!
Może MPK w końcu przestanie również bać się o swoje tramwaje w tunelu i zniesie bezsensowne ograniczenie w tunelu (30 km/h), które samo nałożyło, a wtedy prędkość może osiągnie tą kosmiczna średnią prędkość 25km/h
@Łukasz
W tekście jest wyraźnie napisane, iż jest to półmetek tej inwestycji, co oczywiście nie przeszkadza oficjelom świętować jakby to był koniec. JarMark wyjaśnił też, że na razie linia 50 nie może być nazywana szybką, bo taką niestety nie będzie.
nawet jeśli zniosą te ograniczenia to do zaproponowanej przez JarMark granicy wciąż daleko. Obecna prędkość z KG na Kurdwanów w popołudniowym szczycie to 17,5 km/h, czyli dokładnie tyle samo, co np linia 13.
aha, to oczywiście prędkość realna [zmierzona], nie rozkładowa.
Dokonałem pomiaru czasu przejazdu najzwyklejszym stoperem i według mojego badania wyszło, że ruszając z pętli Krowodrza Górka o godz. 15:32 na dojazd do przystanku wysiadkowego na pętli Kurdwanów potrzeba 47 minut i 56 sekund.
różnica w czasie dojazdu 50 i dawnej 34 na trasie pętla-pętla to 2 min na niekorzyść 50
Dziś jechałem w dwie strony całą trasę 50. I kilka spostrzeżeń:
- Biorąc pod uwagę, że nie jest to koniec inwestycji, to jeśli pojawi się sprawny system sterowania ruchem włączający mu “zielone” kilka metrów przed wjazdem na skrzyżowanie, to będzie przyzwoicie.
- Jak się nie mylę Bombardiery konstrukcyjnie przystosowane są do prędkości maksymalnej 90km/h, a więc jeśli jedzie niemal całą trasę po niewyeksploatowanym i wydzielonym torowisku, to dlaczego nie rozpędza się między przystankami chociaż do 50-60km/?
- Wydaje mi się że w tramwaju jest mniejszy tłok niż w 34, a spore wymiany pasażerów następują na Starowiślnej, Hali Targowej, R. Grzegórzeckim, R. Mogilskim, Dworcu Głównym i Politechnice.
Tramwaj numer 50, czego dowiedliście stoperami i uważnym czytaniem rozkładów, na razie w moim odczuciu jest tylko długo oczekiwaną zapowiedzią przyspieszania tramwaju. Szkoda tylko, że krakowscy politycy naciągają fakty i każą społeczeństwu czekać obiecując, że tramwaj nr 50 będzie szybszy.
Moim zdaniem, dzisiejsze 10. forum mobilności o g. 16 w sali obrad UMK, którego tematem będzie funkcjonowanie usługi Tele-Bus, powinno być poświęcone najgorętszemu zagadnieniu – KST.
Problem w tym, że KST ruszył tylko w propagandzie urzędasów… gdy miała miejsce szopka pt. otwarcie tunelu, nadal nie był uruchomiony system sterowania ruchem Siemensa (nie wiem nawet, czy dziś już działa). Dopiero gdy ten zostanie włączony i przystosowany do naszych warunków (co nie nastąpi szybko), będziemy mogli mówić o przyspieszeniu. Choć osobiście coraz bardziej wątpię, by to w ogóle miało kiedyś mieć miejsce.
No puki co, szybki tramwaj nie jest niestety ciągle dużo szybszy :/ ale fajnie że po kilkudziesięciu latach istnienia tunelu, radni miejscy odważyli się puścić tamtędy tramwaj. Jakby się udało jeszcze Aleje i Dietla puścić pod ziemią, to centrum Krakowa było by już całkiem super. Wiadomo, że koszty rycia tuneli podziemnych są na naszym podłożu bardzo wysokie, ale w końcu nie przesadzajmy, patrząc tylko pod kontem turystów, puszczenie bardzo hałaśliwej i zakorkowanej Dietla pod ziemią, połączyło by Kazimierz z Rynkiem, można by tam zrobić park z prawdziwego zdarzenia, a nie tylko taki wąski pasek zieleni między torami a asfaltem. A Aleje… bardziej otwarły by Kraków na Błonia, nowy kleparz i fort koło kleparza… Aleje mogły by wychodzić gdzieś w okolicach politechniki. No ale na coś takiego na pewno będziemy musieli poczekać i to długo… :)