Utrudnienia na drodze nie będą już zaskoczeniem dla kierowców internautów. ZIKiT postarał się i ku mojemu zaskoczeniu zaczął się uczyć, czego efektem jest premiera testowej wersji mapy utrudniej na krakowskich drogach. Historia mapy zaczęła się półtora roku temu od łatwego do przewidzenia urzędniczego „nie da się”. Negację obywatelskiego pomysłu uzasadniano następująco:
Robiąc taką mapę, wprowadzilibyśmy większy zamęt, zamiast pomóc kierowcom
- Filip Szatanik – UMK. Równie dobry był rzecznik ówczesnego KZK – Jacek Bartlewicz:
Nie mamy jednej bazy danych uszkodzonych dróg. Każdy z inspektorów odpowiada za jeden fragment miasta i nie moglibyśmy zbierać wystarczająco szybko takich informacji. Poza tym, nie wiem, kto miałby się tym zajmować.
Teraz jako rzecznik ZIKiT-u Bartlewicz głosi:
Narzędzie ma ułatwić poruszanie się po Krakowie, być wskazówką, które miejsca omijać.
A jednak udało się opracować mapę, na której zaznaczone są ulice zamknięte lub częściowo wyłączone z eksploatacji, a nawet krótkie opisy prac i przewidywane terminy ich zakończenia. Gratuluję osiągnięcia za publiczne pieniądze czegoś, co społecznie już dawno zostało zrealizowane, tyle że dla krakowskich rowerzystów.


2 comments
korektor says:
lut 3, 2009
nie „półtorej roku temu” a „półtora roku temu”, pzdr
marcin wójcik says:
lut 3, 2009
zgadza się, już poprawiam