Lokalizacja dla spalarani i co dalej?

10 02 2009 ::

message in the bottle recycle Wyznaczenie przez prezydenta Majchrowskiego miejsca budowy zakładu termicznego przekształcania odpadów zwykłych w niebezpieczne, czyli spalarni śmieci, rozpoczyna nowy etap walki o lepszą politykę odpadową dla Gminy Kraków. Przynajmniej tak zapowiadają aktywnie walczący mieszkańcy – członkowie Społecznego Komitetu Protestacyjnego. Nie złożyli broni, pomimo tego, iż spalarnię KHK che zbudować zdala od ich domów, w nowej lokalizacji przy ul. Giedroycia. Raczej zmotywowali do działania innych, tych z Mogiły, którzy jawnie przyznają:

Niedługo miasto złoży wniosek o pozwolenie środowiskowe i będzie musiało rozpocząć oficjalne konsultacje społeczne. Wykorzystamy szansę, by oprotestować tę dokumentację na drodze prawnej. Nasi prawnicy już się do tego przygotowują.

Niezależnie od tego kto ostatecznie dopnie swego – miasto budując spalarnię, czy protestujący blokując jej powstanie – wszyscy i tak przegramy, co w znakomitym stylu udowadnia w felietonie – Spalarnia. Ten komin ma dwa końce – Michał Olszewski. Winne są i będą obie strony. Zakład termicznego przekształcania odpadów oddali nas tylko od zawartych w unijnych dyrektywach zobowiązań o odzysku surowców wtórnych. I prawdopodobnie utrwali, a może nawet pogłębi złe nawyki konsumpcyjne statystycznego krakowianina.

Urzędnicy, wraz z wydatną pomocą mieszkańców, przegrywają walkę o prawdziwie ekologiczny Kraków, walkę, która tak naprawdę nie zdążyła się rozpocząć. Spalarnia jest jak biały ręcznik. Zwycięża strategia: co z oczu, to z głowy

- podsumowuje Olszewski. I naprawdę trudno nie przyznać mu racji.

foto:by nc nd earthentone

Subskrybuj RSS


Komentarze

  1. m :: 11 02 2009

    Nic dodać, nic ująć.
    Mam nadzieję, że ten tekst trafi do wielu “zwolenników budowy spalarni” oraz “przeciwników lokalizowania jej na Rybitwach”.
    Smutne jest to, że wielu z nas siłą rzeczy liczy na to, że Unia będzie myśleć za nas. Że mądre unijne przepisy nie pozwolą lokalnym polskim władzom na głupie działania i że skoro Unia dofinansowywuje spalarnię, to jest ona jedynym lekiem na całe zło. Niestety w pratyce Unia to tylko biurokratyczny mechanizm, który bardzo chce pomóc, ale nie wyręczy społeczności i jej reprezentantów w prowadzeniu konkretnej polityki.

  2. qag :: 17 02 2009

    A mnie najbardziej podoba się, że w sklepach, w których dają zwykłe torby foliowe można ich wziąć ile wlezie, a jeśli placówka dysponuje już tymi rozkładającymi się w szybszym tempie – “ekologicznymi” to trzeba za nie zapłacić. W zasadzie konieczność płacenia za opakowanie jest “ekologiczna” ale lepiej byłoby gdyby zarobione w ten sposób pieniądze szły na cele związane z ochroną środowiska. Jak to mówią: “Unia, uniom” a porządek najpierw na własnym trzeba zacząć podwórku.

  3. m :: 17 02 2009

    Hmm u mnie na placu, gdzie kupuję warzywa, już od dłuższego czasu facet pakuje wszystko w ‘ekologiczne’ foliówki i nie liczy sobie za to ani grosza. w sumie przyznam, że to mnie rozpuszcza i często mi się przez to nie chce brać torby gdy nie mam dużo zakupów :)

    Natomiast bezpłatne zwykłe torby foliowe to rzeczywiście skandal.

  4. marcin wójcik :: 18 02 2009

    jedynym słusznym rozwiązaniem są torby wielorazowego użytku, ani papier, ani plastik, konwencjonalny, czy ten niby ekologiczny, nie są dobre. patrzac przez pryzmat zasady 3R najpier należy używać ponownie, redukować ilość produkowanych odpadów, a na końcu to co nie uniknione, poddać recyklingowi. to, że siatka jest biodegradowalna nie powinno usprawiedliwiać używania jej zaledwie przez kilkanaście minut.

  5. blanchard :: 25 02 2009

    Kurde… naprawdę gdy widzę totalną dezinformację jaka jest związana ze spalarnią wołam o pomstę do nieba.
    Spalarnia to nie jest złe rozwiązanie… Uważam że jest dużo skuteczniejszym sposobem na pozbycie się śmieci niż nieefektywna próba edukowania Krakowian na temat segregacji odpadów… Wiem że jest to rozwiązanie prostsze i można powiedzieć że “idą na łatwiznę” ale działania mają być skuteczne bo z tego wszyscy “ich” rozliczamy…
    Bardzo cenie ten blog, ale czasami gdy czytam te subiektywne oceny niepoparte żadnymi konkretnymi dowodami to trochę mnie to “kotłuje”.
    Tym samym stwierdzenie:”Wyznaczenie przez prezydenta Majchrowskiego miejsca budowy zakładu termicznego przekształcania odpadów zwykłych w niebezpieczne, czyli spalarni śmieci…” jest po prostu nie adekwatne do wyników badań dotyczących wpływu spalarni i składowisk odpadów na środowisko.
    Na zakończenie mogę jedynie dodać że to jedynie blog i z góry przepraszam za tego typu OT, ale musiałem to napisać.

  6. marcin wójcik :: 25 02 2009

    @blanchard

    po czyjej stronie jest wina za dezinformację? myślę, że po stronie miasta, które robi wszystko by zrealizować swoją koncepcję, niezależnie od tego czy jest ona słuszna czy nie.

    Odnośnie przekształcania odpadów, jak je nazwałem, zwykłych w niebezpieczne, to choć miasto nie mówi i tym głośno, to jednak na stronie przyznaje, że:

    Odpady z procesu oczyszczania spalin oraz pyły gromadzące się w przestrzeni kotła są klasyfikowane jako odpady niebezpieczne z grupy 19 01 07*, 19 01 10*, 19 01 15*. Aby nie były traktowane jako niebezpieczne przed składowaniem muszą zostać poddane procesowi stabilizacji i zestalenia (immobilizacji).

    ostatnie zdanie imho wcale nie jest pocieszające, bo wymaga zastosowania nie obcej technologii. poza tym jestem ciekaw jak w procesie immobilizacji wzrasta objętość tych odpadów.

  7. marcin wójcik :: 25 02 2009

    jeszcze dwei rzeczy w sprawie spalarni. 1. to sprawa inwestycji kompensacyjnych tego niby “najlepszego” rozwiązania. miasto by ostatecznie przekonać mieszkańców najbliższej okolicy przyszłego zakładu, decyduje się na zawarcie umowy społecznej – pierwszej w Polsce.

    2. spalarnia, która ma być lekarstwem na wszystkie problemy z odpadami w Krakowie, od jakiegoś czasu przywołuje w mojej głowie porównanie stomatologiczne. miasto zaleca profilaktykę – segregację odpadów, minimalizację produkcji śmieci, i jednocześnie namawia nas do drogiego zabiegu – wyrwania zdrowych zębów i wstawienia implantów, w dodatku wszystko na kredyt, który przez długie lata będziemy zmuszeni spłacać.

Imię (required)

Email (required)

Website

Komentuj