ZIKiT dyskryminuje rowerzystów
Krakowski Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu wykazuje się wyjątkowo słabym zaangażowaniem w sprawy infrastruktury rowerowej. Nowe drogi rowerowe, mimo ambitnego planu, którym miasto się chwali, idzie jak po grudzie. A nowe trasy powstają w zasadzie wyłącznie przy okazji innych inwestycji. O takim sposobie myślenia, a przede wszystkim działania, w Krakowie pozostaje nam cyklistom wyłącznie pomarzyć, ewentualnie poczytać i obowiązkowo powalczyć manifestując w każdy ostatni piątek miesiąca o g. 18 pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Tam właśnie startuje masa krytyczna.
Najbardziej bolesny w postawie ZIKiT-u jest brak zrozumienia problemu i pokrętne tłumaczenie się urzędników. Krakowska Federacja Zielonych, która jest w ciągłym kontakcie pisemnym z zarządem, ostatnio otrzymała kolejną popisową odpowiedź w sprawie zagospodarowania jedenastu sztuk stojaków rowerowych z remontowanego placu Szczepańskiego. Po przebudowie tzw. salon secesyjny zyska stylowe parkingi dla cyklistów.
W nawiązaniu do Państwa pisma, ZIKiT informuje, że:
stojaki rowerowe, które zostaną zdemontowane w wyniku przebudowy pl. Szczepańskiego można wykorzystać i przenieść częściowo na pl. Dominikański – 6 szt. Informujemy również, że nie ma możliwości umieszczenia 3 szt. stojaków rowerowych na ul. Brackiej, z uwagi na duży ruch kołowy (strefa B – pojazdy zaopatrzenia oraz taksówki). Ponadto nie ma możliwości lokalizacji 2 szt. stojaków rowerowych w rejonie skrzyżowania ul. św. Tomasza i św. Jana z uwagi na niedostateczną szerokość chodników – w obrębie skrzyżowania ul. Sławkowskiej i ul. św. Tomasza zamontowane są już 3 szt. stojaków rowerowych typu ucho w pełni zaspokajające potrzeby cyklistów.
Zacznę od końca tej, dla mnie śmiesznej, wypowiedzi. Stojaki na rogu ulic Sławkowskiej i św. Tomasza owszem zaspokajają potrzeby cyklistów, których punktem docelowym jest ul. Sławkowska, a nie usługowe zagłębie jakim jest zaułek niewiernego Tomasza plus zespół kinowy ARS. W tym rejonie brak stojaków zacznie być zauważalny w najbliższych tygodniach wraz ze wzrostem temperatury. Wąskie chodniki nie powinny być wymówką, ponieważ zgodnie ze standardami technicznymi przyjętymi zarządzeniem prezydenta Krakowa. Na stronie 30 dokumentu jest wyraźnie napisane, iż w centrum Krakowa zaleca się umieszczać stojaki:
w jezdniach ulic na niektórych miejscach dotychczas wykorzystywanych jako miejsca postojowe samochodów, tak, aby nie utrudniać ruchu pieszych, w grupach po 4-6
Najwyraźniej urzędnicy ZIKiT nie znają rzeczonego dokumentu. Polecam dokładne jego przestudiowanie, bo przypadek ulicy Brackiej również pod niego podpada. A jeśli jest tam duży ruch kołowy, to zgodnie z wciąż obowiązującą polityką transportową miasta powinien być on wtym rejonie uspokajany. Ustawienie stojaków rowerowych wraz z elementami małej architektury doskonale się do tego nadaje.
Na podwieczorek proponuje wywiad z szefową nowojorskiego wydziału transportu – Janette Sadik-Khan. Ciekawe kiedy dyrektor Joanna Niedziałkowska będzie się mogła pochwalić podobnymi osiągnięciami w Krakowie.




Komunikaty UMK podobne są czasem do prognozy pogody. 
























