Efekty zmian na Karmelickiej

27 04 2009 :: marcin wójcik

W czwartek 23 kwietnia w bardziej kameralnym niż dotychczas gronie, odbyło się 12. Forum Mobilności. Jeszcze kilka miesięcy temu, temat podejmowany na forum, był bardzo nośny w mediach, a dotyczył zmian organizacji ruchu samochodowego na ul. Karmelickiej. Mniejsza liczba uczestników spotkania nie wpłynęła negatywnie na przebieg forum. Przeciwnie, zapewniła znacznie bardziej naturalną wymianę zdań po wygłoszonej przez pracownika Politechniki Krakowskiej – Łukasza Franka – poniższej prezentacji.

Prawdopodobnie najważniejszymi pozytywnymi efektami zmian, a dokładnie ograniczeń dla ruchu samochodowego są:

- skrócenie maksymalnego czasu przejazdu tramwajów z 9,8 do 6,5 minuty;
- skrócenie średniego czasu przejazdu z 6 do 5,1 minuty.

Na szczególną uwagę zasługuje także slajd nr 14 ukazujący wyniki ankiety badającej odczucia najbardziej zainteresowanych zmianami stron – pasażerów komunikacji zbiorowej i kierowców aut. Dla pierwszych ograniczenia ruchu wpłynęły pozytywnie skracając czas przejazdu, a dla drugich zmiany niczego w zasadzie nie zmieniły. W odczuciu aż 95 % kierowców przejeżdżających przez ul. Karmelicką codziennie lub kilka razy w tygodniu, czas podróży nie uległ zmianie. Podnoszony w mediach lament przed wprowadzeniem ograniczeń okazał się więc całkowicie bezzasadny.

Podczas forum nie zabrakło jednak słów krytyki. Starszy pan, którego nazwiska nie pomnę, wyraził pogląd, iż podjęte jesienią działania na rzecz poprawy przepustowości ul. Karmelickiej dla tramwajów, przypominają działania “reanimacji trupa”. Pozostali uczestnicy spotkania nie zgodzili się z tą opinią. Pan Tadeusz Kopta przypomniał zgromadzonym, iż Karmelicka była projektowana na trakt pieszo- tramwajowy.

Problemy ulicy Karmelickiej nie wynikają ze źle wykonanej przebudowy w roku 1997, ale są konsekwencją, a raczej brakiem konsekwencji wprowadzania ograniczeń ruchu samochodowego w obrębie 2. obwodnicy. Tym bardziej przykro mi było w czwartek usłyszeć od prezydenta Starowicza, który zapewnia, iż miasto podejmuje wszelkich starań na rzecz poprawy ruchu, iż w najbliższej przyszłości kolejne kroki mające na celu dalsze ograniczenia ruchu samochodowego nie będą mieć miejsca. Szkoda, że ludzie na tak wysokich stanowiskach i o wysokich stopniach naukowych, tak niechętnie działają na rzecz dobra ogółu mieszkańców Krakowa.

Subskrybuj RSS


Komentarze

  1. Radek :: 27 04 2009

    Efekty ograniczenia ruchu samochodowego wydają się być niedoszacowane. Dalsza poprawa warunków ruchu na Karmelickiej niestety powinna być związana z przeprogramowaniem sygnalizacji świetlnej, najlepiej w połączeniu z dalszym ograniczeniem wyjazdów z ul. Karmelickiej na A3W. Obecnie lekkie zaburzenia w ruchu odbijają się czkawką na tym skrzyżowaniu. Zdarzają się dni, gdy średni czas przejazdu w godzinie szczytu przez ul. Karmelicką może sięgać i 14 minut.

  2. marcin wójcik :: 28 04 2009

    czasem jestem śwaidkiem tych czkawek, choć ostatnio “zatory” na karmelickiej i nnych ulicach były spowodowane odnawianiem sygnalizacji poziomej.

    poza tym jako rowerzysta dosyć często korzystający z ul. Karmelickiej zauważam znaczącą poprawę.

    jeszcze przydałoby się usunąć samochody z chodników i przystanku Batorego, a Karmelicka zaczęłaby się zbliżać do zaprojektowanego lata temu wyglądu.

  3. smif :: 28 04 2009

    Zgadzam się z Marcinem. Od kiedy jeżdżę na rowerze codziennie jestem na Karmelickiej kilka razy i faktycznie znacznie lepiej się jeździ.

  4. m :: 29 04 2009

    ok, teraz sobie powiedzmy co pominieto
    1. fatalny wplyw nowego ukladu na autobusy jadace Alejami – korkowanie sie buspasa.
    2. fatalny wplyw nowego ukladu na lobzowska i dluga (ktore przejely funkcje karmelicka)
    3. brak przystanku podwojnego Pl. Inw. kier. Bronowice (jedna z przyczyn podanego rozrzutu)

    ogolnie jestem zwolennikiem nowego ukladu, ale pomijanie pewnych faktow jpowinno byc piietnowane.

  5. Michał :: 1 05 2009

    “Tym bardziej przykro mi było w czwartek usłyszeć od prezydenta Starowicza, który zapewnia, iż miasto podejmuje wszelkich starań na rzecz poprawy ruchu, iż w najbliższej przyszłości kolejne kroki mające na celu dalsze ograniczenia ruchu samochodowego nie będą mieć miejsca. Szkoda, że ludzie na tak wysokich stanowiskach i o wysokich stopniach naukowych, tak niechętnie działają na rzecz dobra ogółu mieszkańców Krakowa.”

    Marcin, to chyba dobra wiadomość? Przecież to nie znaczy, że kosztem pieszych, rowerów i motocykli? Brak korków jest dobre dla wszystkich, zwłaszcza dla komunikacji miejskiej.

    A właśnie, jak się ma bezpieczeństwo i wygoda motocyklistów w Krakowie? Może motockliści mogli by napisać artykuł na ten temat na blogu? Robicie coś w swojej sprawie? Wiem, że istnieje coś jak “Grupa Południe”, mają własne forum. Jakieś doświadczenia, chęć przekazu?

  6. m :: 2 05 2009

    “Brak korków jest dobre dla wszystkich, zwłaszcza dla komunikacji miejskiej.”
    wprost przeciwnie. im mniej korkow tym jest ona relatywnie mniej atrakcyjna.

    nawiasem mowiac nie ma czegos takiego jak “brak korkow” :) moga sie co najwyzej przeniesc.

  7. » Co zrobić z radnym Osmendą? :: krakoff.info :: nowe miasto Kraków :: 28 05 2009

    [...] warto w takim razie usuwać “rowerzystę” (jak o sobie powiedział na ostatnim forum mobilności radny Osmenda) jeżdżącego na motorze lub samochodem, z funkcji przewodniczącego komisji [...]

Imię (required)

Email (required)

Website

Komentuj