Brońmy ptaki przed zamurowaniem

Małopolskie Towarzystwo Ornitologiczne otrzymując zgłoszenia od mieszkańców przygotowało poradnik, jak postępować w przypadku remontów i ociepleń budynków, które prowadzą do niszczenia gniazd ptaków.
W przykładowej sytuacji, kiedy wokół budynku stawiane są rusztowania, a w szczelinach lub w otworach stropodachu są gniazda ptaków, można zaobserwować powracające ptaki, które przylatują by nakarmić młode. W przypadku kiedy doszło już w ocieplanym budynku do zamurowania gniazd jerzyka lub kawki, obserwuje się najbardziej dramatyczną z możliwych sytuacji – bezskuteczne próby dostania się do miejsca gdzie było gniazdo.
W podobnej sytuacji MTO radzi by:
Po pierwsze, powiadomić policję, która powinna przyjechać i wstrzymać natychmiast prace, stwierdzić czy wykonawca remontu ma pisemne zezwolenie na remont budynku wydane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Jeśli nie ma, a tak jest w praktyce w 100% takich sytuacji, prace nie mogą być kontynuowane bez zgody Dyrekcji.
Po drugie, należy powiadomić Regionalna Dyrekcję Ochrony Środowiska, w Krakowie – tel. 12/ 619 81 21.
Po trzecie, jeśli wejścia do czynnych gniazd zostały zamurowane, zasłonięte materiałem izolującym lub innymi materiałami, należy zażądać od policji by wezwała straż pożarną, by ta z kolei otworzyła wejścia dla ptaków.
Zachowania podobne są praktykowane i skutkują. Nie tak dawno, bo w środę 10 czerwca w Krakowie miały miejsce dwie tego typu interwencje. Zgodnie z wymienionymi zasadami, zawiadomiona policja wezwała straż pożarną, która bardzo sumiennie zrealizowała zadanie.
Podobne interwencje należy podjąć nawet wtedy, gdy od zamurowania gniazd upłynęło już kilka dni. Jerzyki mogą przetrwać wg różnych szacunków od 1 do 4 tygodni.
Pamiętaj, także od Ciebie zależy, czy zamurowane żywcem ptaki przeżyją oraz czy przetrwają ich siedliska lęgowe w budynkach.
foto:
yellowcloud























Działajcie, ludzie! Zgłaszajcie to, wcale nie trzeba wiele czasu, żeby pomóc.
A za malo mamy golebi w KR?
@smif
tu nie chodzi o liczebność gołębi, ale o gatunki, że sie tak wyrażę, szlachetniejsze – jerzyki i kawki, które przez ludzką ignorancję giną w okrutny sposób, żywcem zamurowywane. miasto to przestrzeń także dla innych stworzeń.
BTW, brońmy + kogo? co? = brońmy ptaki.
:-)
@Filip – haha. Właśnie też mi jakoś nie pasuje ten tytuł :D Chyba że chodzi o kto? co? Ptacy tudzież Ptakowie ;)
@Filip, ACTE :)
dziekuje za czujność, już poprawiam
Czy mogę skopiować wiadomość i umieścić na swoim bogu? Uważam, że z treścią tej notki powinno zapoznać się wiele (szczególnie wrażliwych) osób.
Pozdrawiam.
@marek
oczywiście, że tak, tylko prosze linkuj u siebie do źródła, czyli do tego konkretnego tekstu
Dobrego tekstu nie było co poprawiać. Zawsze wychodzę z założenia, że lepsze jest wrogiem dobrego. Notka wygląda tak.
Link dałem na Twoją stronę, gdyż umieściłem cały Twój tekst. Dziękuję za wyrażenie zgody :)
Dzięki :)
tu tez można poczytać o mordowaniu jerzyków oraz ich życiu w mieście www. skrzydlatyszczecin.blog.onet.pl poruszony jest ten sam problem. serdecznie zapraszam.