Ujęły mnie tytuły wystaw fotograficznych, o których info przesłała mi Agnieszka Kozak z Miesiąca Fotografii w Krakowie. Tranzyt, to pojęcie władzom Krakowa i jego mieszkańcom, szczególnie centrum miasta, jest bardzo dobrze znane. Ale tranzyt, o którym dziś wspomnę z „asfaltowym” problemem nie ma nic wspólnego.
Tytułowy tranzyt to wystawa fotografii w Galerii ZPAF i Ska. Wystawa wyjątkowa, bo autorem zdjęć jest Filip Berendt, laureat Sittcomm Award, jednej z najbardziej prestiżowych nagród w dziedzinie młodej fotografii, przyznawanych w Europie Środkowo-Wschodniej. Nagroda ta do tej pory przyznawana była w Bratysławie, lecz od przyszłego roku, Sittcomm Award wręczana będzie w Krakowie podczas Miesiąca Fotografii.
Zdjęcia na wystawie pochodzą z dwóch cykli Berendta – w jednym artysta wykorzystuje pleśń jako materię działań artystycznych, w drugim z kolei rozważa zależności między zwierzęcością a jedzeniem. Dekoracyjne kompozycje z kolonii grzybów i niezwykłe układy z pokrytego owadami tortu, martwego zająca, cukrowych draży, kurzych łapek, pozszywanych owoców – robią wrażenie. Na mnie, osobie nie jedzącej mięsa, zrobią prawdopodobnie odrażające wrażenie.
Wystawę można doświadczać od 7 listopada do 19 grudnia.

2 comments
qag says:
lis 18, 2009
Koleżanka z pracy też zbiera fotki spleśniałych produktów pozostawionych w ogólnodostępnej lodówce u „pokoju pracowniczym”. Powiem jej, żeby została światowej sławy artystką. Wystarczy jeden krok.
Fotografia Bielsko says:
sty 25, 2010
Autor pokazał inny świat, niesamowite.