ZIKiT – NIE dla kontrapasa na Łobzowskiej

15 12 2009 :: olaf swolkień

Federacja Zielonych Grupa Krakowska prowadzi dosyć szeroką korespondencję z wieloma instytucjami. Otrzymujemy odpowiedzi różnego rodzaju; czasem mniej, czasem bardziej na temat, czasem mniej, czasem bardziej uprzejme. Jednak po raz pierwszy zdarzyło nam się otrzymać pismo, w którym urzednik miejski pozwala sobie na tego typu komentarz w oficjalnym liście do organizacji obywatelskiej.

krakow zikit kontrapas Łobzowska pismo korespondencja federacja zielonych grupa krakowska Pismo to świadczy o braku kontaktu jego autorki z rzeczywistością. Budowa scieżek rowerowych nikogo bowiem jego praw nie pozbawia, a jedynie porządkuje ruch oraz pomaga egzekwować rowerzystom podstawowe prawo do bezpiecznego poruszania się. Wydaje się także, ze pani Krzyżanowskiej, która to pismo podpisała, obce są podstawowe fakty, obrazujące choćby poziom wydatków w budżecie miasta na poszczególne rodzaje transportu.

Jednak najbardziej skandaliczny jest poziom arogancji i wręcz niegrzeczności w liście urzędnika żyjącego z naszych podatków. Słowo “roszczeniowy” (zważywszy na łagodną treść listu FZ do ZIKiT) wzięte wprost z neoliberalnej propagandy sugeruje, że domaganie się budowy scieżek rowerowych oznacza chęć zawłaszczenia sobie jakichś praw czy środków publicznych kosztem innych, tak jakby miasto Kraków było zadłużone do granic możliwości z powodu dotowania rowerzystów, a nie poprzez przypominające działania Edwarda Gierka prosamochodowe inwestycje poprzedniego prezydenta. Także obecnie stosunek wydatków i kosztów zewnętrznych jakie ponoszą mieszkańcy w związku z różnymi rodzajami transportu czyni wypowiedź pani Krzyżanowskiej nie tylko niegrzeczną, ale świadczy po raz kolejny o kompletnej nieznajomości tematu na jaki się wypowiada. Naszym zdaniem fakt, że Urząd Miasta Krakowa zatrudnia na odpowiedzialnym stanowisku osobę prezentującą taki poziom kultury i pofesjonalizmu źle świadczy o jego polityce kadrowej.

Subskrybuj RSS


Komentarze

  1. smif :: 15 12 2009

    Oczywiscie, bezczelnie odpowiedzieli, natomiast trzeba lobbowac za kompleksową przebudową Łobzowskiej. Marcin Ha uważa, że powinna być w drugą stronę, może warto w ogóle zmienić organizację ruchu w tym rejonie?

  2. Al :: 15 12 2009

    Może warto opublikować obok list intencyjny, do którego odnosi się odpowiedź?
    Łobzowska powinna mieć kontrapas (sam wielokrotnie ciąłem po chodniku albo pod prąd), ba! powinien zostać pociągnięty w formie pasa rowerowego do ul. Gzymsików /Grottgera i tam w formie ścieżki rowerowej winien służyć jako dojazd do Łobzowa. Jednak warto na to spojrzeć całościowo. Ponadto Łobzowska jest ulicą kamienic, mieszka tam wiele osób, duża część z nich posiada samochody – wytyczenie kontrapasa musi wiązać się z ograniczeniami w parkowaniu – dla tych ludzi również należy znaleźć rozwiązanie.
    Każdy medal ma dwie strony.

  3. Gosia :: 15 12 2009

    @Al: Dwie strony, dwa kółka. Oczywiście. Ja bym jednak się tak nie roztrząsała nad samchodami mieszkańców. Przypominam, że nawet UMK pokusił się w ramach protestów “mieszkańców” ul. Smoleńsk w obliczu przygotowań do utworzenia kontrapsa w tejże ulicy, o policznie samochodów parkujących na chodnikach w dzień i w nocy. I o dziwo, w nocy… jest mnóstwo miejsca. Nie brakuje dla niekogo. Wniosek: w dzień parkują przyjezdni a nie mieszkańcy. (Bo nie oszukujmy się, oni wszyscy nie pracują na nocną zmianę, wystarczy przespacerować się wieczorem Smoleńskiem, choćby po zapalnonych światłach w oknach widać, że mieszkańcy są w mieszkaniach).

    Dla mnie argument z miejsacami prakowymi dla samochodów mieszkańców jest aż nadto wyświechtany.

    Przypomnę też, że Kraków ma Politykę Transportową, o której raczymy nie pamiętać. A tam stoi, że mamy takie priorytety:
    - rozwój urządzeńdla ruchu niezmotoryzowanego, w tym rowerowego,
    - łagodzenie skutków oddziaływania transportu na środowisko.

  4. marcin wójcik :: 15 12 2009

    @smif dalej @Al

    a co innego FZ robi? lobbuje za wprowadzeniem tam udogodnienia dla rowerzystów, a to czy wprowadzone ono będzie poprzez drogą przebudowę, na która nia ma pieniędzy, czy rozwiązanie “prowizoryczne” wytyczenie kontrapasa farbą lub dopuszczenie ruchu rowerów pod prąd bez malowania i przeorganizowywania całej ulicy, jest sprawą, w moim przekonaniu, drugorzędną.

    @Al

    list udało mi się zdobyć – Pismo do ZIKiT w sprawie kontrapasa na ul. Łobzowskiej 7.10.2009

    cieszę się, że zauważasz potrzebę tego i być może także innych kontrapasów w Krakowie. Gosia słusznie zauważyła, że argument z potrzebami mieszkańców okolicy, jest mocno przesadzony. dodatkowo przypadek ulicy Łobzowskiej robi się ciekawszy, kiedy przypomnimy sobie, że pod prąd mogą się nią poruszać tzw. pojazdy budowy, czytaj ciężarówki. to prowizoryczne i czasowe rozwiązanie dało się wprowadzić, ale dopuścić ruch rowerów również tymczasowo, do czasu modernizacji Łobzowskiej, jakoś się nie da. można natomiast bezczelnie odpisywać organizacji obywatelskiej.

  5. Kociak :: 15 12 2009

    @Gosia
    Przepraszam bardzo, że się dopytuję, ale z Twojej argumentacji wynika, że skoro mieszkańcy mają mało samochodów to im miejsca parkingowe pod oknami nie są potrzebne?
    Zwracam też uwagę, że w obrębie Starego Miasta gros mieszkańców kamienic to ludzie w wieku 60-70 lat, którzy jeżeli samochodu do tej pory nie potrzebowali, to już nie kupią. Jednak w okresie 10-15 lat będzie duża zmiana pokoleń, a wśród młodych obecnie ludzi z pewnością dużo większy odsetek będzie chciał posiadać samochód i go parkować przed kamienicą.
    Pod kamienicami nikt nie zbuduje podziemnych parkingów, także ścieżki rowerowe swoją drogą, ale rozsądek w pozostawianiu miejsc parkingowych swoją drogą.

  6. marcin wójcik :: 15 12 2009

    @Kociak

    nie wiem na jakiej podstawie piszesz o strukturze wiekowej mieszkańców Starego Miasta i zapowiadanej przez Ciebie zmiany pokoleń. Nawet jeśli masz rację to skąd wiesz, czy w perspektywie 10-15 lat ceny za parkowanie w rzeczonym rejonie nie zostaną zweryfikowane i za jakże cenne miejsce postojowe mieszkańcy będą płacić znacznie wyższe niż obecnie kwoty, co raczej będzie skutkować mniejszą chęcia posiadania samochodu.

    z moich obserwacji wynika, że świadomość społeczeństwa rośnie, a myślenie, które zdajesz się reprezentować, że wszystkim posiadaczom samochodów należy się najlepiej darmowy parking pod samym oknem, przestaje być smutną codziennością.

    poza tym przykład ul. Smoleńsk najlepiej obrazuje, że wbrew obawom i krzykom (sic!) niektórych krakowian, kontrapas tam utworzony i jednoczesna reorganizacja miejsc postojowych, nie zredukował ich liczby.

    niemal za każdym razem obawy kierowców są płonne

  7. Masa Krytyczna Kraków » Polska rzeczywistość :: 15 12 2009

    [...] wnioski Federacji Zielonych o wyznaczenie kontrapasa dla rowerzystów na ulicy Łobzowskiej odprawiane są [...]

  8. santiagopoland :: 15 12 2009

    roszczenie = w prawie cywilnym: uprawnienie do żądania od określonej osoby określonego świadczenia lub zaniechania działania

    rościć = zgłaszać prawo, pretensje do czegoś

    źródło:
    http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=roszczenie

    Mówienie zatem o skandalu, arogancji i niegrzeczności jest nieuzasadnione.

  9. marcin wójcik :: 15 12 2009

    @santiagopoland

    dzięki za definicję słowa “roszczenie”, ale jeśli przeczytasz uważnie jak zostało ono użyte w zdaniu, przez panią dyr. Krzyżanowską, zrozumiesz nasze obużenie.

    Podejście roszczeniowe nie stawia rowerzystów w najlepszym świetle…

    czyli wg. Krzyżanowskiej, rowerzyści najlepiej by siedzieli cicho i choć mają do tego prawo, nie powinni sie o nic upominać, a już na pewno nie wolno im wnioskować o rozbudowę infrastruktury rowerowej, jakby ta w Krakowie była najlepsza na świecie.

    nie ma mowy o skandalu, ale niegrzecznym jest pisanie przez wysokiej rangi urzędnika państwowego urzędniczkę miejską do obywatela, że ten nie powinien domagać się swoich praw.
    śmierdzi mi tu komuną

  10. » Smutna krakowska rzeczywistość :: krakoff.info :: nowe miasto Kraków :: 16 12 2009

    [...] Nasz kanał RSS to Rewelacyjnie Szybka Sybskrypcja wiadomości z Krakowa (zobacz video).Kolejne wnioski Federacji Zielonych o wyznaczenie kontrapasa dla rowerzystów na ulicy Łobzowskiej odprawiane są z kwitkiem. A [...]

  11. Al :: 16 12 2009

    @marcin
    dziękuję za linka, list rzeczowy
    potrzeba kontrapasów to jedno, inna rzecz to bezpieczne przejazdy przez Aleje, też warto postrzępić się z miastem o ten kawałek jezdni
    @Gosia
    2 razy próbowaliśmy ze znajomymi zaparkować samochód wieczorem na Smoleńsku (chodnik po stronie kontrapasu – po drugiej stronie było pełno) – życzę szczęścia…

  12. Al :: 16 12 2009

    @marcin
    Pani dyrektor Krzyżanowska jest urzędniczką miejską nie państwową, i nie urzędnikiem – gdyż jest kobietą gwoli ścisłości

  13. marcin wójcik :: 16 12 2009

    @Al

    znowu dałem się złapać na niepoprawności genderowej. poprawione na urzędniczka miejska.

  14. marcin wójcik :: 16 12 2009

    @Al

    w Krakowie w temacie rowerów jest tak dużo do zrobienia, że trudno powiedzieć co ważniejsze, kontrapasy, dobrze oznaczone i bezpieczne przejazdy, czy jak najszybsze zakończenie połączeń międzydzielnicowych.

    a co do parkowania na Smoleńsk w godzinach wieczornych. My z Gosią rownież sprawdzaliśmy tę ulicę wieczorami i miejsca postojowe były wolne za każdym razem. Być może Al chcieliście tam zaparkować w weekendowe wieczory, kiedy to Smoleńsk jest traktowana jak darmowy parking w samym centrum miasta dla wszystkich któryz przyjechali się zabawić. w dni powszednie nie zauważyliśmy problemu, ale być może należałoby to zbadać dokładniej.

    nie zmienia to faktu, że liczba legalnych miejsc postojowych na Smoleńsk jest ta sama, co przed otwarciem kontrapasa, a kierowcy i tak dopuszczają się łamania przepisów.

  15. SpeX :: 17 12 2009

    A czy Łobzowska jest przygotowywana do jakiegoś remontu? Bo z tego co rozumie, to oni już mają papierki do remontu i nic w nich nie chcą już zmieniać.

  16. przybek.pl :: 17 12 2009

    co za bzdura (ostatni akapit pisma). Sam ZIKIT caly czas gada o miejscach parkingowych dla samochodow, jest to ich glowny i w zasadzie jedyny argument odnoszacy sie do interesow ktorejkolwiek z grup uczestnikow ruchu (np. o pieszych w ogole nie ma tu mowy), a potem pisze takie farmazony o rozwiazaniach kompromisowych…

    ale miasto wspaniale “dba” o to żeby ruch się w centrum zmniejszał i nagromadzenie aut w jednym miejscu nie było zbyt duże >> Pod Wawelem wyrośnie nowe osiedle

  17. marcin wójcik :: 17 12 2009

    @Spex

    nie jestem pewien, czy miasto ma projekt “nowej” Łobzowskiej. raczej nie. oni po prostu nie chcą nic zmieniać.

    poza tym w znalezionym artykule GW wyczytałem, że

    Deweloper zobowiązał się też do wyłożenia środków na poprawę stanu jezdni

    to jak są pieniądze czy znów ktoś zapomniał wyegzekwować kasę od dewelopera, bo po co. jeszcze by trzeba było zrobić ten kontrapas. mam wrażenie, że urzędnicy lubią robić społeczeństwu na złość.

  18. lEn :: 19 12 2009

    przeczytalem oba pisma i nie widze nic niegrzecznego w pismie urzednika. moze roszczeniowy to slowo nieadekwatne ale w pismie zielonych brak kompromisowosci, widac ze mysla tylko o dobru jednej ze stron uzytkowinikow drog.

  19. tramwajem :: 19 12 2009

    Mamy w Śródmieściu kilkaset ulic. Na większości z nich wielką śmierdzącą jezdnię oraz chodniki dokumentnie zastawione samochodami. Piesi przedzierają się gdzieś pod ścianami budynków, a wydzielone torowiska to jakieś… 10% ogółu? Jeśli pojawia się coś takiego jak droga rowerowa to na drugi dzień zostaje zastawiona samochodami.

    To w jaki jeszcze sposób można myśleć o dobru drugiej ze stron użytkowników dróg?

    Wybacz ton, ale mimo, jak sądzę, rozwiniętej wrażliwości społecznej nie potrafię zrozumieć tego punktu widzenia.

  20. mcdrwal :: 19 12 2009

    @Kociak
    czuję się młody – 23 lata, tak chciałbym mieszkać w centrum w kamienicy, ale właśnie po to by szybko móc wszędzie dojść, albo dojechać na rowerze

    samochód jest potrzeny ludziom mieszkającym w osiedlach sypialniach albo we wsiach, skąd jest daleko do miasta

    ścieżka powinna zostać utworzona przez namalowanie pasa i porawę fragmentu jezdni po koleinach samochodowych

  21. smif :: 22 12 2009

    Marcin, niepoprawnie wlasnie w moim przekonaniu jest przeinaczanie słów w stylu “urzędniczka”, “prawniczka”, “fotografka”, “chirurka:)?” itp. Pewne słowa po prostu nie mają utartych odpowiedników w obydwu rodzajach. Z drugiej strony: “przedszkolak”? Albo sekretarz. Nie można mówić na osobe która odbiera w biurze telefony i robi kawę “sekretarz”. “Sekretarz” to jest komisji sejmowej :). Pewne przeinaczenia tego typu brzmią kuriozalnie!

  22. marcin wójcik :: 22 12 2009

    @smif

    genderowa poprawnośc to drugie imię krakoff ;)

    to nie ja rozpocząłem “przeinaczanie”, ja się tylko wpisuję w realia. nie bedę zachowywał się jak Stefan Niesiołowski, któremu niedobrze się robi jak słyszy słowo parytet. wczoraj po raz kolejny w moich oczach zbłaźnił się, tym razem na antenie TVP 2, ale to zupełnie inny temat.

  23. smif :: 22 12 2009

    Jak dla mnie to parytet zarówno jak “urzędniczka” i “fotografka” są uwłaczające dla kobiet.

  24. lEn :: 23 12 2009

    genderowa poprawnosc to syf podobny do promowania parytetow

  25. tramwajem :: 23 12 2009

    @smif
    Ale to nie jest dla Ciebie tylko dla nich :) Prawda, nie każda kobieta lubi te końcówki, tak jak nie każda popiera parytety. Ale jedno i drugie jest dla nich na dłuższą metę szkodliwe (język performuje role, parytety tworzą stereotyp).

    @lEn
    Tak tak, będę pamiętać.

  26. lEn :: 25 12 2009

    @tramwajem
    kobiety lubią inne końcówki :)

  27. francik :: 3 01 2010

    Niech Was nie dziwi pismo urzędniczki – prostaczki, piszącej z błędami i niekompletnymi zdaniami. Ta pani mieni się jako “architekt” a z podpisu wynika, że Anna Krzyżanowska nie ma kompletnego wykształcenia, stąd ów tytuł “architekt” ale bez “mgr inż.” jak winno być. Mamy taką klasę niedouków urzędników, na jakich to piękne miasto sobie nie zasłużyło. No ale co dobrego mogło przyjść z Sosnowca? Pozostaje przegnać Belzebuba Majchrowskiego do Zagłębia i przepędzić jego nieudaczną bandę niedouczonych wasali wypełniających bezmyślnie jego politykę wymierzoną przeciw miastu i jego mieszkańcom. Są szczególnie nieudolne a przy tym bezczelne wydziały magistrackie, to: ZBK, ZiKIT, Wydział Mieszkalnictwa, Planowania przestrzennego i “nasza dzielna” anachroniczna Straż Miejska z kierownictwem z Zabrza, której aktywność skupia się na drugo- i trzeciorzędnych problemach lekceważąc to, co jest ważne. Ale cóż, jaki pan taki kram, dlatego byle do jesieni.

  28. » Krakowskie święto bryi :: krakoff.info :: nowe miasto Kraków :: 13 01 2010

    [...] ZIKiT – NIE dla kontrapasa na Łobzowskiej [...]

  29. » Kładka dopiero w połowie września :: krakoff.info :: nowe miasto Kraków :: 30 06 2010

    [...] codziennie przywozić świerze kwiaty i składać je w podzięce za kładkę, wykazywałem się postawą roszczeniową domagając się otwarcia poszczególnych ulic jednokierunkowych dla rowerowego ruchu [...]

Imię (required)

Email (required)

Website

Komentuj