Bombardier NGT6-2

Z rozbawieniem przyjąłem dziś nowy komunikat głosowy pojawiający się w tramwajach. Brzmi on tak:

Dworzec Główny. Możliwość przesiadki na inne linie tramwajowe i autobusowe.

Pisała o tym Gazeta Wyborcza.

Sam pomysł jest chyba dobry, ale jego wykonanie mogłoby być lepsze. Otóż osobiście spotkałem się z takimi komunikatami w innych miastach i zwykle podają one przybliżone kierunki, w których można się przesiąść. Szczególnie, że jadąc np. dwójką prawie każdy przystanek jest węzłem przesiadkowym i sama informacja o przesiadce nie wzbogaci naszej wiedzy.

Jak jednak broni się rzecznik MPK Marek Garncarczyk:

Nie zdecydowaliśmy się na to, by wymieniać wszystkie dostępne na węźle linie, bo komunikat byłby za długi. Być może za jakiś czas lektor będzie wymieniał rejony miasta obsługiwane przez dany węzeł, ale to zależy tylko i wyłącznie od sugestii pasażerów.

Rzecznik ma oczywiście sporo racji, ale idąc tym tropem należy podważyć sens obecnego komunikatu, bo też jest on przesadnie długi. Mógłby on brzmieć po prostu „Przesiadka na autobus”, czy „Przesiadka na tramwaj”. Zresztą mniejsza o to.

Skoro pan rzecznik zachęcił mnie do wyrażenia sugestii, to podam własną propozycję. Przykładowo dla linii 4:

Rondo Czyżyńskie. Przesiadka do Bieńczyc, Dąbia i Płaszowa

Dworzec Główny. Przesiadka do Krowodrzy Górki, Kazimierza i dzielnic południowych

Innymi słowy nie ma sensu wymieniać linii, czy docelowych pętli, warto jednak posługiwać się nazwami, które turysta ma szansę znać. Dodatkowo powinny one obowiązkowo pojawiać się na planie komunikacji miejskiej i tzw. choinkach, czyli schematach umieszczanych w tramwajach. Nazwy dzielnic można ewentualnie zastąpić nazwami węzłów, np. dzielnice południowe -> Łagiewniki, Bieżanowska.

A co Wy zaproponujecie?

foto:by nc nd magro_kr