Rowerowe powitanie wiosny i topienie złych przepisów drogowych
Marzanna w niedzielne, bardzo wiosenne południe była symbolem złych przepisów drogowych, które my – krakowscy rowerzyści, musieliśmy spalić i utopić. Dlaczego? Bo Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym przewożenie dzieci w przyczepkach karane jest mandatem w wysokości 300 złotych. Niezgodnych z Konwencją wiedeńską, którą Polska ratyfikowała w roku 1988, przepisów dyskryminujących rowerzystów, jest w Polsce znacznie więcej.
Rowerowe topienie Marzanny, czy jak kto woli, tegoroczne powitanie wiosny przez cyklistów było również manifestacją nadziei, jakie środowisko rowerzystów pokłada w nowelizacji prawa o ruchu drogowym. Pierwsze czytanie nowej ustawy odbyło się 18 marca w sejmowej Komisji Infrastruktury. Jest szansa, iż nowe, przyjazne dla cyklistów przepisy zaczną obowiązywać jeszcze w tym roku. Do tego czasu przez ulice Krakowa w każdy ostatni piątek miesiąca przejedzie masa krytyczna – możliwie największa grupa rowerzystów.























Przyczepy w Polsce to temat znacznie bardziej chory. Wedle obowiązującego prawa, nie ma możliwości przewożenia ludzi w przyczepie podpinanej do autobusu. Dzięki temu, zabytkowa doczepka do równie zabytkowego krakowskiego Jelcza “Ogórka” może funkcjonować jedynie jako… eksponat, nieprzewożący ludzi. Ministerstwo, zapytane jak umotywowano takie przepisy, odpowiedziało “a ile ludzi by zginęło, gdyby przyczepa się urwała”…
A będąc 1,5 roku temu na targach InnoTrans w Berlinie oglądałem nowiutki autobus z przyczepą, przeznaczony dla niemieckiego odbiorcy…
A wyłowiliscie potem tą Marzannę czy kolejne śmieci zasiliły Wisłę?
“Jedna z najbardziej kontrowersyjnych osobowości polskiego show-biznesu przesiadła się z ekskluzywnego samochodu na rower
Doda wraz z nadejściem wiosny postanowiła sprawdzić swoją kondycję, którą testowała na rowerze. Dorota Rabczewska i jej narzeczony Adam Darski – lider grupy Behemoth w miniony weekend wybrali się na pierwszą w tym roku rowerową przejażdżkę po Warszawie. Samozwańcza królowa sceny muzycznej poruszała się oczywiście na różowym jednośladzie. Gdyby nie balon przyczepiony do roweru Dody, para nie wyróżniała by się z tłumu cyklistów, którzy licznie wyruszyli na ulice stolicy.
Doda już od jakiegoś czasu preferuje aktywny wypoczynek. Artystka lubi spędzać wolny czas na świeżym powietrzu, zwłaszcza wiosną i latem. Przez jakiś czas, w związku z problemami z kręgosłupem, musiała bardzo na siebie uważać. Teraz, gdy zdrowie jej na to pozwala, ma zamiar uprawiać więcej sportów.”