Marzanna w niedzielne, bardzo wiosenne południe była symbolem złych przepisów drogowych, które my – krakowscy rowerzyści, musieliśmy spalić i utopić. Dlaczego? Bo Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym przewożenie dzieci w przyczepkach karane jest mandatem w wysokości 300 złotych. Niezgodnych z Konwencją wiedeńską, którą Polska ratyfikowała w roku 1988, przepisów dyskryminujących rowerzystów, jest w Polsce znacznie więcej.

Rowerowe topienie Marzanny, czy jak kto woli, tegoroczne powitanie wiosny przez cyklistów było również manifestacją nadziei, jakie środowisko rowerzystów pokłada w nowelizacji prawa o ruchu drogowym. Pierwsze czytanie nowej ustawy odbyło się 18 marca w sejmowej Komisji Infrastruktury. Jest szansa, iż nowe, przyjazne dla cyklistów przepisy zaczną obowiązywać jeszcze w tym roku. Do tego czasu przez ulice Krakowa w każdy ostatni piątek miesiąca przejedzie masa krytyczna – możliwie największa grupa rowerzystów.