
Pytanie poważne na miarę powagi instytucji. Do Pałacu Sztuki oficjalnie wchodzi się wdrapując po schodach od strony ul. Szczepańskiej. Dla niepełnosprawnych jest wejście dokładnie po drugiej stronie obiektu – od ul. Reformackiej. Tam jest rampa i miejsce na windę. Takie rozwiąznie nie jest ani przyjazne dla potencjalnych zwiedzających, jak i korzystne wizerunkowo dla instytucji. W jej imieniu na początku remontu placu Szczepańskiego występował prof. Witold Cęckiewicz apelując o otwarcie Pałacu Sztuki na plac.
W skrócie – wtedy na przeszkodzie stanęła fontanna. Dlatego teraz profesor Cęckiewicz zabiega o nowe wejście – dwuskrzydłowe drzwi od strony Plant.
Z poziomu Plant dostajemy się bezpośrednio do dolnego holu i otaczającej go przestrzeni sal z windą, która łączy go z podstawowym poziomem górnym. Będzie to niewątpliwie skromniejsze założenie od poprzedniego, skierowanego na plac i jednocześnie bardzo proste w realizacji. Cała część Plant położona po zachodniej stronie Pałacu z pomnikiem Artura Grottgera oraz półkolem bocznej alei wiążącej ją z główną aleją, ukształtowana została w ścisłym powiązaniu swojego układu z osią symetrii, wyraźnie widocznej w elewacji Pałacu. Nowe wejście umieszczone jest na zamknięciu tej osi, tym samym dopełnia niedokończoną kompozycję przestrzenną całego założenia.
- przekonuje profesor Cęckiewicz.
Pomysł neguje Jan Janczykowski, Wojewódzki Konserwator Zabytków, twierdząc że:
nowe wejście nie jest potrzebne. To obiekt unikalny w skali światowej i nie ma możliwości naruszenia jego elewacji. Cieszę się jednak, że profesor porusza temat modernizacji, bo ta jest potrzebna.
Cęckiewicz nie poddaje się:
Moje rozwiązanie pozwoliłoby bez rampy, bezpośrednio z Plant wszystkim dostać się do muzeum. Będę próbował przekonać konserwatora. Profesor przypuszcza, że Janczykowski może jeszcze zmienić zdanie.
