Jak piękne potrafią być garbate samochody świetnie pokazała Ewa Kudłaty, a ja – piewca ruchu rowerowego – na szczęście to dostrzegłem i zachwyciłem się nimi. Poza tym spodobała mi się nazwa wydarzenia – Garbojama, na które wjazd miały tylko klasyczne garbusy projektu Ferdynanda Porsche.